I. O MIŁOSIERDZIE DLA OJCZYZNY
MODLITWA DROGI KRZYŻOWEJ
Prośmy Ojca Niebieskiego o miłosierdzie dla naszej Ojczyzny.
W krzyżu cierpienie, w krzyżu zbawienie, w krzyżu miłości nauka.
W krzyżu osłoda, w krzyżu ochłoda, krzyż niech ci się stanie godłem.
Ty, Panie Jezu Chryste, umarłeś na krzyżu aby nas zbawić. A my, odprawiając tę Drogę Krzyżową, będziemy Ci towarzyszyć w każdej męce, jednocząc się z Twoim cierpieniem.
Znak Krzyża – Wierzę w Boga – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo.
STACJA I – Pan Jezus na śmierć skazany.
Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie
żeś przez krzyż i mękę swoją, świat odkupić raczył.
Skazali Cię, ukochany Baranku Boży, za Twoją miłość i dobroć. Za Prawdę, którą głosiłeś.
Skazali Cię ze strachu, bo byli przerażeni Twoją mądrością i widzialnymi znakami Bożymi.
Któryś za nas cierpiał rany,
Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
I Ty, któraś współcierpiała,
Matko Bolesna przyczyń się za nami
STACJA II – Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona.
Kłaniamy Ci się …
Jakże ciężki krzyż Ci przygotowali, ukochany Baranku Boży. Obarczyli Cię wszystkimi grzechami. Jakże nieludzko Cię potraktowali. Zszargali świętość i łudzili się, że Cię pokonali.
Mali, nędzni, niewolnicy szatana.
Któryś za nas cierpiał rany …
I Ty, któraś współcierpiała …
STACJA III – Pan Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem.
Kłaniamy Ci się …
Upadłeś! Upadłeś, żeby powstać, żeby pokazać moc wiary, niezłomności i niepojętą pokorę,
bo takie było Twoje świadectwo – dla nas też. O niepojęty, ukochany Baranku Boży.
Któryś za nas cierpiał rany …
I Ty, któraś współcierpiała …
STACJA IV – Pan Jezus spotyka Matkę swoją.
Kłaniamy Ci się …
Spotkanie dwóch serc bolesnych, zjednoczonych Miłością. Nie mogli Was rozłączyć, bo taka była wola Boga. Zderzyły się dwa światy: ten pełen nienawiści, pogardy i pychy, z niemą boleścią, miłością i pokorą. Jakże wielki byłeś, pokorny Baranku Boży.
Któryś za nas cierpiał rany …
I Ty, któraś współcierpiała …
STACJA V – Szymon pomaga dźwigać krzyż Jezusowi.
Kłaniamy Ci się …
Znalazłeś bliskie Ci serce, przymuszone, ale nie zatwardziałe, które krok po kroku, biło coraz goręcej. I oczy, które patrzyły coraz głębiej. I zobaczyły, czego ślepi i głusi zobaczyć nie mogli, bo stracili zdolność widzenia Nieba, którym Ty byłeś, Uświęcony Baranku Boży.
Któryś za nas cierpiał rany …
I Ty, któraś współcierpiała …
STACJA VI – Święta Weronika ociera twarz Jezusowi.
Kłaniamy Ci się …
Była odważna, szybka i pełna litości. A Ty na nią czekałeś, ażeby przez nią obdarzyć nas Twoim cudownym Obliczem. Twój wizerunek leczy nasze rany, łagodzi i uśmierza ból.
Miłosierny Baranku Boży-bądź uwielbiony!
Któryś za nas cierpiał rany …
I Ty, któraś współcierpiała …
STACJA VII – Pan Jezus po raz drugi upada pod krzyżem.
Kłaniamy Ci się …
Jeszcze raz upadłeś! Kolejny ból i coraz większe cierpienie. I coraz większa zaciekłość siepaczy. Bezdenna głupota i ślepota łączą się z bezwzględnością. A Ty, umęczony Baranku Boży,
na przekór wszystkiemu, wstajesz i prowadzisz nas do zbawienia.
Któryś za nas cierpiał rany …
I Ty, któraś współcierpiała …
STACJA VIII – Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty.
Kłaniamy Ci się …
Płakały i zawodziły. Nie były Ci wsparciem, bo Ty widziałeś ich synów i losy świata całego …
Ty widziałeś grzech i zaniedbania. Jakże cierpiałeś okrutnie – ofiarny Baranku Boży.
Któryś za nas cierpiał rany …
I Ty, któraś współcierpiała …
STACJA IX – Pan Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem.
Kłaniamy Ci się …
Nie poddajesz się, nie rezygnujesz, choć tak bardzo trudno jest powstać. Ale jeszcze trudniej znieść okrucieństwo oprawców. Miłość nie jest kochana –
Baranku Boży pełen Miłości i Miłosierdzia.
Któryś za nas cierpiał rany …
I Ty, któraś współcierpiała …
STACJA X – Pan Jezus z szat obnażony.
Kłaniamy Ci się …
Wszystko Ci zabrali. Zostawili Ci tylko cierpienie. Nie wiedzieli, że jest ono zbawcze.
Nic nie wiedzieli o Tobie. Nie znali Prawdy. Cieszyli się ze swojej przewagi – zimni, bezwzględni sadyści. Nie wiedzieli, że właśnie teraz modlisz się za nich – Miłosierny Baranku Boży.
Któryś za nas cierpiał rany …
I Ty, któraś współcierpiała …
STACJA XI – Pan Jezus do krzyża przybity.
Kłaniamy Ci się …
Tępe gwoździe, wbijają się ostrym bólem w Twoje ręce i nogi.
Umęczone ciało, szarpane i naciągane na krzyż, jest jedną wielką raną.
Jest świętą manifestacją, pokazującą jak ohydne jest zło, zdolne przeistoczyć człowieka w bestię. Jak wielka jest Twoja Miłość – milczący Baranku Boży.
Któryś za nas cierpiał rany …
I Ty, któraś współcierpiała …
STACJA XII – Pan Jezus umiera na krzyżu.
Kłaniamy Ci się …
Miłości moja niepojęta – na krzyżu rozpięta. Cierpienie – Wybaczenie – Zbawienie.
Inne kochające jak Ty serce, z bólu pękało, choć tak wiele rozumiało.
A oni, zaślepieni szatańską prawdą nie ustają w dręczeniu, kpinach i szyderstwach.
Wielkie rzeczy uczyniłeś ludzkości – Wyzwolony Baranku Boży.
Któryś za nas cierpiał rany …
I Ty, któraś współcierpiała …
STACJA XIII – Pan Jezus z krzyża zdjęty i złożony na łono Matki.
Kłaniamy Ci się …
Luli, luli, mój Syneczku, Mateńka Cię utuli. Łzami obmyje Twoje ciało, bo razem z Twoim i jej cierpiało. Przez trzy dni będzie leczyć swoje rany, a łzy jej osuszy, Twoje Zmartwychwstanie !
Któryś za nas cierpiał rany …
I Ty, któraś współcierpiała …
STACJA XIV – Pan Jezus do grobu złożony.
Kłaniamy Ci się …
Ostatnie pożegnanie tych, co Cię kochali i Twoją, znaczoną krwią drogą, za Tobą podążali ¬bezsilni świadkowie, zjednoczeni w cierpieniu z Tobą. Smutek. Żal. Bezradność.
Dlaczego? Dlaczego?… Przez trzy dni, dręczy to pytanie.
Któryś za nas cierpiał rany …
I Ty, któraś współcierpiała …
Umarłeś na krzyżu – Ukochany Baranku Boży. Umarłeś, żeby żyć wiecznie.
Umierając dałeś życie wielu. Życie dla Miłości z Miłością i w Miłości.
Ale ilu skorzysta z tego Bożego Daru. Ilu będzie cię naśladować we wszystkim co nam ukazałeś. Ty znasz prawdę i wiesz, że Twój krzyż się nie skończył. Że trzyma go w pionie grzech;
owoc szatańskich zasadzek i manipulacji. I łatwość z jaką człowiek im się poddaje.
Ale ja pójdę za Tobą Jezu i z Tobą. Pójdę jako ofiara całopalna – jako żertwa.
Ciągle krzyżowany; ukochany Baranku Boży, proszę Cię, uczyń mnie mieczem obosiecznym
w walce z szatanem i jego sługami. Amen
Przygotujmy się do modlitwy z Ewangelii Św. Jana – Prolog
Boże, Ojcze Wszechmogący prosimy Cię o uwolnienie naszej Ojczyzny od szatanów niszczących naszą wiarę, moralność, rodziny i ducha patriotyzmu.
Prosimy Cię w Imię Jezusa Chrystusa, poprzez modlitwę z Ewangelii Św. Jana:
J 1,1-14
1 Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.
2 Ono było na początku u Boga.
3 Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało.
4 W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi,
5 a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.
6 Pojawił się człowiek posłany przez Boga –
¬ Jan mu było na imię.
7 Przyszedł on na świadectwo,
aby zaświadczyć o światłości,
by wszyscy uwierzyli przez niego.
8 Nie był on światłością,
lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości.
9 Była światłość prawdziwa,
która oświeca każdego człowieka,
gdy na świat przychodzi.
10 Na świecie było [Słowo],
a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
11 Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.
12 Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię Jego –
13 którzy ani z krwi,
ani z żądzy ciała,
ani z woli męża,
ale z Boga się narodzili.
14 A Słowo stało się ciałem
i zamieszkało wśród nas.
I oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
pełen łaski i prawdy.
Śpiewniczek Małego Rycerza – pieśń nr 36 str. 19
II. DROGA KRZYŻOWA CHOREGO
DROGA KRZYŻOWA CHOREGO
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego
,,Przyjdź Duchu Święty i ogień miłości rozpal w naszych sercach”
Stacja I – Jezus na śmierć skazany
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
Każdego dnia człowiek skazany jest; za prawdę, za uczciwość, za sprawiedliwość, za miłość. A zmarły? Czy skazany jest na śmierć? Czy wybawiony od licznych wyroków – nieraz tak bardzo niesprawiedliwych. Jezu jednoczę się z Tobą w cierpieniu zadanym przez niesprawiedliwość.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
Wszechmogący wieczny Boże okaż miłosierdzie chorym i cierpiącym.
,,Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam.
Zapomnij nam nasze winy, przywołaj kiedy błądzimy,
Ojcze, zapomnij nam”.
Stacja II – Jezus bierze krzyż
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
Ileż to krzyży trzeba udźwignąć zanim śmierć wskaże ten ostatni – ten najbardziej ciężki. Czasem zaskakujący bo nieoczekiwany. Ty Jezu jedyny widziałeś jak bardzo będzie ciężki, bo obarczony ludzkimi grzechami i pokazałeś nam do czego jest zdolna miłość bezwarunkowa
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
Wszechmogący wieczny Boże okaż miłosierdzie umierającym.
,,Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam.
Zapomnij nam nasze winy, przywołaj kiedy błądzimy,
Ojcze, zapomnij nam”.
,,Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam.
Zapomnij nam nasze winy, przywołaj kiedy błądzimy,
Ojcze, zapomnij nam”.
Stacja IV – Spotkanie z Matką Boleściwą
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
Ból towarzyszy człowiekowi przez całe życie. Ale ja wiem, że gdy zamknę oczy po raz ostatni i spotkam Matkę Boleściwą, wtulę się mocno w jej ramiona. A jej serce pełne miłości mój lęk przed śmiercią pokona. Matko Boleściwa, zjednoczona w miłości i cierpieniu bądź nam ukojeniem.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
Wszechmogący wieczny Boże okaż miłosierdzie pogodzonym ze śmiercią.
,,Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam.
Zapomnij nam nasze winy, przywołaj kiedy błądzimy,
Ojcze, zapomnij nam”.
Stacja V – Szymon Cyrenejczyk pomaga Jezusowi
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
Przypadek czy nie przypadek. Na skrzyżowaniu dróg człowiek i Bóg. Okrutne cierpienie i zadziwienie a w miarę upływu czasu zjednoczenie. Serca tak różne a jednak zjednoczone. I bunt przeciw okrucieństwu i przemocy – tak sprzecznej ze sprawiedliwością która zdaje się być już ,,martwą”.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
Wszechmogący wieczny Boże okaż miłosierdzie tym którzy cierpią przez okrucieństwo.
,,Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam.
Zapomnij nam nasze winy, przywołaj kiedy błądzimy,
Ojcze, zapomnij nam”.
Stacja VI – Weronika – Jasny promyk na drodze ciemności
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
Bezwzględne okrucieństwo zderza się z czystą miłością i miłosierdziem. Odwaga oślepia bezduszność i sadyzm. A zadośćuczynienie… w wizerunku miłości niekochanej.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
Wszechmogący wieczny Boże okaż miłosierdzie cierpiącym przez bezduszność i sadyzm.
,,Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam.
Zapomnij nam nasze winy, przywołaj kiedy błądzimy,
Ojcze, zapomnij nam”.
Stacja VII – Po raz drugi bolesny upadek
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
Ileż to upadków mniejszych i większych potrzeba żeby u schyłku życia mieć ukojenie dzięki dopełnieniu. Każdy upadek wyzwala miłosierdzie i daje kolejną szansę na drogę do zbawienia.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
Wszechmogący wieczny Boże okaż miłosierdzie cierpiącym z powodu ich własnych upadków.
,,Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam.
Zapomnij nam nasze winy, przywołaj kiedy błądzimy,
Ojcze, zapomnij nam”.
Stacja VIII – Niewiasty współczujące
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
Niewiasty zawodzące, niepomne na swoje syny – doczekały się ostrzeżenia i ukierunkowania. Czy słowo Boże znajdzie u nich posłuch? Czy nie stało się już martwe?
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
Wszechmogący wieczny Boże okaż miłosierdzie wszystkim zaślepionym własnymi wyobrażeniami o samowystarczalności.
,,Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam.
Zapomnij nam nasze winy, przywołaj kiedy błądzimy,
Ojcze, zapomnij nam”.
Stacja IX – Trzeci upadek
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
Czy to ostatni upadek przed śmiercią? Czy zbawienny? Czy będzie tak postrzegana – śmierć fizyczna… Wszak człowieczeństwo z góry nadane było i błogosławieństwem Ojca naznaczone.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
Wszechmogący wieczny Boże okaż miłosierdzie błądzącym i błogosław ich na drodze powrotu.
,,Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam.
Zapomnij nam nasze winy, przywołaj kiedy błądzimy,
Ojcze, zapomnij nam”.
Stacja X – Jezus obnażony – naga prawda
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
Bezwzględność aby zabić godność – ale czyją? Czy nie tych którzy jej nie mają? Żałosna prawda. Bolesna rzeczywistość. Zwycięstwo godności nad podłością.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
Wszechmogący wieczny Boże okaż miłosierdzie tym którzy cierpią przez bezduszność i złośliwość ludzi.
,,Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam.
Zapomnij nam nasze winy, przywołaj kiedy błądzimy,
Ojcze, zapomnij nam”.
Stacja XI – Jezus przybity do krzyża
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
Krzyżu Chrystusa bądźże pozdrowiony. Bądź przyjęty i opieczętowany ofiarnością. Krzyżu zbawienia i tak wyróżniony. Męką niewinnego ponad inne – wywyższony. Krzyżu ponadczasowy, Krzyżu niekochany, tak często odrzucany.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
Wszechmogący wieczny Boże okaż miłosierdzie cierpiącym z powodu wiary.
,,Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam.
Zapomnij nam nasze winy, przywołaj kiedy błądzimy,
Ojcze, zapomnij nam”.
Stacja XII – Śmierć męczeńska
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
Śmierć niewinnego – wywyższonego Syna Bożego. Umarł aby żyć na wieki. Oto Syn Boży Jezus Chrystus – Jego słuchajcie. Za Nim podążajcie a będziecie zbawieni. Wy utrudzeni, okaleczeni, poranieni i wy którzy niedostatkiem karmieni ! Oto lud Boży karmiony niesprawiedliwością.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
Wszechmogący wieczny Boże okaż miłosierdzie cierpiącym przez niesprawiedliwe oceny i wyroki.
,,Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam.
Zapomnij nam nasze winy, przywołaj kiedy błądzimy,
Ojcze, zapomnij nam”.
Stacja XIII – Osamotniony krzyż
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
Zdjęty z krzyża symbol ofiarności i miłości bezwarunkowej. Symbol posłuszeństwa, Zwierzchności. Symbol miłosierdzia. Baranku Boży – ofiaro całopalna, czy dla naszego zbawienia potrzeba aż tyle cierpienia? Tyle poniżenia?
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
Wszechmogący wieczny Boże okaż miłosierdzie cierpiącym przez prześladowania.
,,Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam.
Zapomnij nam nasze winy, przywołaj kiedy błądzimy,
Ojcze, zapomnij nam”.
Stacja XIV – Spoczynek
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.
Grób – chwilowo uświęcony obecnością miłości, powagi i świętości. Symbol wiecznego spoczynku z zapowiedzią zmartwychwstania. A zatem symbol kresu naszego ziemskiego życia. Umieramy, aby obudzić się do nowego życia. Życia w Chrystusie, jak Chrystus w nas żyje.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
Ojcze przedwieczny dla bolesnej męki Jezusa Chrystusa miej miłosierdzie dla naszej chorej Ojczyzny. Oczyść ją i uzdrów. Bądź miłościw nam grzesznym, do poprawy dążącym.
,,Ciebie prosimy – wysłuchaj nas Panie” x3
,,Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam.
Zapomnij nam nasze winy, przywołaj kiedy błądzimy,
Ojcze, zapomnij nam
Panie, przyjmij nas, Ojcze przygarnij nas!
I w swej ojcowskiej miłości, ku naszej schyl się słabości.
Ojcze przygarnij nas
Panie, oświeć nas, Ojcze zaprowadź nas
Gdzie w swojej chwale niebieskiej, królujesz teraz i wiecznie
Ojcze zaprowadź nas „
,,Każdy krzyż się kończy
I to co bolało już nie istnieje
Tak u kresu życia zawsze się dzieje
Ale z Tobą będziemy cierpieć w pokorze
Byś do królestwa niebieskiego
Przyjął nas dobry Boże”
Kończąc Drogę Krzyżową z ufnością zaśpiewajmy pieśń: ,,Liczę na Ciebie”
Zbyt dobrze wiem kim jestem
Pyłkiem i liściem na wietrze
I wiem Kim jesteś, Ty wielki Boże
Więc wołam w dzień i w noc
Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na miłość Twą
Liczę na Ciebie, Ojcze, na Twoją Ojcowską dłoń
Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na każdy dzień
Liczę na Ciebie, ufam Tobie, i nie zawiodę się
Będziemy zawsze razem
Będziemy zawsze blisko
Z Tobą mój Panie osiągnę wszystko
Zdobędę cały świat
Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na miłość Twą
Liczę na Ciebie, Ojcze, na Twoją Ojcowską dłoń
Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na każdy dzień
Liczę na Ciebie, ufam Tobie, i nie zawiodę się
Pomóż mi proszę, o Boże
Tobą świat cały zapalić
Pomóż mi Panie miłością otworzyć
Niebieski życia dar
Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na miłość Twą
Liczę na Ciebie, Ojcze, na Twoją Ojcowską dłoń
Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na każdy dzień
Liczę na Ciebie, ufam Tobie, i nie zawiodę się
Pamiętając o zmarłych małych rycerzach, odmówimy Litanię za zmarłych
Autorstwo mr Elżbiety Migdał
III. DROGA KRZYŻOWA „ODRZUCONEGO SERCA”.
DROGA KRZYŻOWA „ODRZUCONEGO SERCA”
„JEDNEGO SERCA POTRZEBA MI NA ZIEMI” Adam Asnyk
Czy serce może być odrzucone? Czy to tylko złudzenie? Wszak miłość zawsze zło zwycięża. „Wiele jest serc, które czekają na Ewangelię”. Wiele jest serc, które czekają na serce otwarte. Jest jedno Serce – tak bardzo kochające i tak bardzo pragnące być kochane. Tak bardzo czekające – zranione Serce Jezusa.
W IMIĘ OJCA I SYNA I DUCHA ŚWIĘTEGO. AMEN
Stacja I. Miłość skazana na śmierć
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Skazany. Nierozpoznany. Nierozumiany. Niepożądany! A Serce pełne miłości czeka. Czeka na serca pełne pragnienia.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Jezu mój pragnę Cię. Daję Ci serce me.
Źródłem życia jesteś Ty. Pokój serca dajesz mi.
Panie mój proszę Cię. Dotknij duszy mej.
Stacja II. Dźwiganie krzyża
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Czy zranione Serce udźwignie krzyż odrzucenia? Czy potrafi bez względu na wszystko trwać w miłości? Czy potrafi pokochać i ten krzyż?
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Jezu mój pragnę Cię. Daję Ci serce me.
Źródłem życia jesteś Ty. Pokój serca dajesz mi.
Panie mój proszę Cię. Dotknij duszy mej.
Stacja III. Pierwszy upadek
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Wiele jest serc odrzuconych; przez matki, ojców dzieci, przez rzekomych przyjaciół i tych, „którzy się boją” czego szukają? Przed czym uciekają? Miłość nie jest kochana. A kochające Serce tak bardzo pragnie miłości odwzajemnionej. Czy ten bolesny upadek wzruszy chociaż jedno serce?
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Jezu mój pragnę Cię. Daję Ci serce me.
Źródłem życia jesteś Ty. Pokój serca dajesz mi.
Panie mój proszę Cię. Dotknij duszy mej.
Stacja IV. Spotkanie dwóch Serc pełnych miłości
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Gdy serca biją jedną tęsknotą i pragnieniem zjednoczenia – w duchu miłości; tak czystej, wzniosłej i przenikającej aż do głębi ofiarności – wtedy niebo rozświetla się nad tą emanacją – godną najwyższej chwały.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Jezu mój pragnę Cię. Daję Ci serce me.
Źródłem życia jesteś Ty. Pokój serca dajesz mi.
Panie mój proszę Cię. Dotknij duszy mej.
Stacja V. Pomoc Szymona z Cyreny
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Czy może być bardziej wzniosły wyraz miłości niż transformacja serca przymuszonego, przy sercu skruszonym – tak bardzo pokornym, ale zarazem emanującym pełnią wszystkich wymiarów miłości?
I tak serce przymuszone stało się sercem pokrewnym.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Jezu mój pragnę Cię. Daję Ci serce me.
Źródłem życia jesteś Ty. Pokój serca dajesz mi.
Panie mój proszę Cię. Dotknij duszy mej.
Stacja VI. Ulga w cierpieniu
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Serce otwarte i odważne. Nie waha się. Nie kalkuluje. Poryw serca pokonuje wszystkie bariery i łączy się na jedną chwilę z Sercem odrzuconym przez wielu. Ta chwila przynosi ulgę i daje nadzieję. Ta chwila zostawia ślad na wieczność.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Jezu mój pragnę Cię. Daję Ci serce me.
Źródłem życia jesteś Ty. Pokój serca dajesz mi.
Panie mój proszę Cię. Dotknij duszy mej.
Stacja VII. Drugi upadek
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Jakże niewiele jest serc pokrewnych, a jak wiele odrzuconych. Ale i te pokrewne nie zawsze są otwarte. Jakże trudno rozpalić w nich chociaż nikły promyk miłości. Upadek miłości – tego największego wymiaru człowieczeństwa. I tak bardzo niezbędnego dla harmonii codziennego bycia z sobą.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Jezu mój pragnę Cię. Daję Ci serce me.
Źródłem życia jesteś Ty. Pokój serca dajesz mi.
Panie mój proszę Cię. Dotknij duszy mej.
Stacja VIII. Pocieszenie. Ostrzeżenie
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Nie płacz mała trzódko, która nie utraciłaś szlachetności i pragnienia czegoś ponad to, co świat oferuje. Jest Serce przepełnione miłością i jak twoje pragnie zjednoczenia. Jest Ono pełne pocieszenia i ukojenia. Przyjdź. Nie zwlekaj, bo Ja od zawsze czekam.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Jezu mój pragnę Cię. Daję Ci serce me.
Źródłem życia jesteś Ty. Pokój serca dajesz mi.
Panie mój proszę Cię. Dotknij duszy mej.
Stacja IX. Trzeci upadek
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Nie martw się – to tylko upadek – mała chwila wobec wielkiej chwały. I twoje upadki nie są bezsensowne, bo każdy z nich wnosi nową wartość do skarbca doświadczeń. I każdy umacnia i owocuje. A w moim Sercu znajdziesz ukojenie.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Jezu mój pragnę Cię. Daję Ci serce me.
Źródłem życia jesteś Ty. Pokój serca dajesz mi.
Panie mój proszę Cię. Dotknij duszy mej.
Stacja X. Obnażenie
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Serca zamknięte, nieczułe i harde to smutna rzeczywistość. A Ja czekam na każde serce i mam moc skruszyć ich hardość i odsłonić to co zakryte. A serce skruszone, tylko przez pokorę może stać się sercem pełnym miłości i otwartości.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Jezu mój pragnę Cię. Daję Ci serce me.
Źródłem życia jesteś Ty. Pokój serca dajesz mi.
Panie mój proszę Cię. Dotknij duszy mej.
Stacja XI. Przybicie do krzyża
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Miłość ukrzyżowana! Paradoks? – Tylko pozorny. Serce odrzucone staje się sercem ofiarnym. Wiele jest serc, które czekają na zbawienie. Wiele jest serc, które prowadzą do zbawienia. I wiele jest miejsc stycznych. Nie bądźmy ślepi i głusi. Niech zranione Serce Jezusa znajdzie w nas ukojenie.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Jezu mój pragnę Cię. Daję Ci serce me.
Źródłem życia jesteś Ty. Pokój serca dajesz mi.
Panie mój proszę Cię. Dotknij duszy mej.
Stacja XII. Krzyż i śmierć
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Ukrzyżowane Serce, które drażniąco kochało – bo niepojęta to miłość. Tak bardzo niepojęta, że aż prowokuje do jej unicestwienia. A unicestwiona z martwych powstała. I odrzucone Serce tak bardzo ranione staje się „Gorejącym ogniskiem miłości” i przyciąga wszystkie serca zranione – odrzucone i te zatwardziałe. I powstaje jedność zanurzona w „ strumieniu żywej wody” – oby już nikt nie „łaknął”.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Jezu mój pragnę Cię. Daję Ci serce me.
Źródłem życia jesteś Ty. Pokój serca dajesz mi.
Panie mój proszę Cię. Dotknij duszy mej.
Stacja XIII. Ogołocony krzyż
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Krzyż, symbol śmierci staje się symbolem zbawienia. Serce zatwardziałe – sercem cierpienia, a przez cierpienie sercem wyzwolenia. I tak jedno wynika z drugiego i w konsekwencji prowadzi do uświęconego życia. A więc, czy serce może być odrzucone? Czy miłość może być niekochana? A może to iluzja? A może za zasłoną przeróżnych zabezpieczeń czy lęków jest odwrotnie? A krzyż, przez „rozdartą zasłonę świątyni” woła z głębi „Drogi Prawdy i Życia” „POWSTAŃ Z MARTWYCH” i otwórz serce swoje na drugiego człowieka, bo „Cokolwiek uczynisz dla jednego z tych moich najmniejszych braci mnie to uczyniłeś”.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Jezu mój pragnę Cię. Daję Ci serce me.
Źródłem życia jesteś Ty. Pokój serca dajesz mi.
Panie mój proszę Cię. Dotknij duszy mej.
Stacja XIV. Złożony do grobu
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Grób, symbol ostatecznego pożegnania. Czy dzisiaj potrafimy się pożegnać z życiem – tak precyzyjnie zaplanowanym? Czy potrafimy zostawić puste miejsca dla planów Bożych? Jeżeli tak – to Królestwo Boże jest blisko ciebie. Jeżeli nie – to zrób to teraz!
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Jezu mój pragnę Cię. Daję Ci serce me.
Źródłem życia jesteś Ty. Pokój serca dajesz mi.
Panie mój proszę Cię. Dotknij duszy mej.
Autorstwo Elżbiety Migdał
IV. DROGA KRZYŻOWA ATEISTY
Rozpoczynamy Drogę Krzyżową wynagradzającą Bogu
za wszystkie grzechy popełnione przez całą ludzkość.
Wobec niepojętej miłości Boga zwyciężającej przez Krzyż,
nie pozostaje nic innego uczynić jak upaść na kolana
i prosić o zmiłowanie i przebaczenie.
Pieśń:
Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony,
na wieczne czasy bądźże pozdrowiony !
Gdzie Bóg, Król świata całego
dokonał życia swojego.
DROGA KRZYŻOWA ATEISTY
Rozważania w niej zawarte napisane zostały pod wpływem prośby kapłana o modlitwę, który kolejny raz szedł do pacjenta, dla którego był „klechą”. Nie chciał też przyjąć Sakramentu Pojednania. Modliłam się przez dwie godziny w Kaplicy Szpitalnej pw. M.B. Fatimskiej. Wśród wielu modlitw zaczęłam z natchnienia odprawiać Drogę Krzyżową.
W IMIĘ OJCA I SYNA I DUCHA ŚWIĘTEGO. AMEN
Stacja I. Pan Jezus na śmierć skazany
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Po co się modlił w jakimś Ogrójcu. Czy za mnie też ? Czy prosiłem go o to ? Ja w takie bajki nie wierzę. Mnie to wszystko niepotrzebne. To nie dla mnie. Mam swój spokój – nie święty – ale po co mi święty? Mam dosyć tych waszych świętości. Zostaw mnie klecho w spokoju. I nie wciskaj mi ciemnoty, że waszego Jezusa skazano na śmierć i za moje grzechy.
Powiedz ludziom, że kocham ich,
że się o nich wciąż troszczę.
Jeśli zeszli już z moich dróg
powiedz, że szukam ich.
Stacja II. Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Nie jestem frajerem, żeby jakieś krzyże dźwigać. Jestem wolnym ptakiem i bujam sobie pod niebem, ale moim, nie waszym. Nikt mi nie grozi i nie obiecuje gruszek na wierzbie. Myślisz, że ci uwierzę klecho? Nie mąć mi w głowie.
Powiedz ludziom …
Stacja III. Pan Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Każdy kiedyś upada, ale nie robi z tego rabanu. Podniesie się, otrzepie i idzie dalej. Po co ten rozgłos? Czy to cię nie męczy klecho? Ale się dałeś wkręcić.
Powiedz ludziom …
Stacja IV. Pan Jezus spotyka Matkę swoją
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Nie próbuj mnie wzruszyć klecho. Twardy ze mnie facet i twoje historyjki nie robią na mnie wrażenia, tak jak nie robiły gdy moja matka też mi je wciskała. Ona miała miękkie serce i z nią by ci się udało klecho. Nawet by ciasto upiekła dla ciebie – taka była. Ale ja jestem twardy facet. Szkoda twojego czasu. Idź i szukaj naiwnych.
Powiedz ludziom …
Stacja V. Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Posłuchaj klecho. Ja mój krzyż sam niosę i nie potrzebuję nikogo do pomocy i nie biadolę, że jest za ciężki. I tej pomocy też nie potrzebowałem – przywieźli mnie tu wbrew mojej woli. I jeszcze ty uparty jak osioł nachodzisz mnie, choć cię nie zapraszałem. Czy nie masz tego dosyć? A może masz nadzieje, że ci się uda? Czy nie widzisz jaki jestem twardziel? Gdybym mógł wstać to bym cię wyrzucił za drzwi i miałbym święty spokój. Twój święty spokój.
Powiedz ludziom …
Stacja VI. Weronika ociera twarz Jezusowi
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Kim była ta głupia dziewczyna? Ja bym się tam nie pchał. Nigdy nie szukałem guza, ale też nikt mi nie podskoczył – wszyscy wiedzieli, że twardy ze mnie facet i lepiej ze mną nie zadzierać. Ty klecho jesteś pierwszy, który się nie boi. I nie zraża cię moje grubiaństwo i wulgarność. Skąd to masz? Czy od twojego Boga? Czasem myślę, że jesteś mocniejszy ode mnie. No idź już! Bo chyba majaczę.
Powiedz ludziom …
Stacja VII. Pan Jezus drugi raz upada pod krzyżem
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Ja nie liczyłem swoich upadków – nie jestem księgowym i nie obnosiłem się z nimi. Czy kogokolwiek to interesowało? Przecież wiesz klecho, że człowiek jest zdany sam na siebie, bo takich głupich Weronik to teraz nie znajdziesz. Coś pleciesz o miłosierdziu, ale go nie znalazłem – może dlatego, że go nie szukałem. Chciałbyś klecho żebym ci uwierzył. Miałbyś punkty u swojego Boga. Nie licz na to. Twój Bóg takich jak ja nie potrzebuje, bo z takimi to tylko utrapienie. Modlić się już też nie umiem. Tylko nie próbuj mnie nauczyć! I nie miej złudzeń.
Powiedz ludziom …
Stacja VIII. Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Tego już za wiele, bo wiesz, ja nigdy nie lubiłem płaczliwych ludzi. Drażnią mnie. Szukają litości i współczucia. A gdzie można znaleźć prawdziwie współczujących? Czy ty klecho znasz takich? Nie wierz im bo takich już nie ma. Są tylko obłudni, zakłamani – fałszywi miłosierni. Ty mówisz o aniołach a ja w nich nie wierzę. I o czym tu mamy rozmawiać. Kiedy zrozumiesz, że tracisz czas. Kiedy zwątpisz? Bo ja już tracę cierpliwość. Ale ty masz ją za nas dwóch. Czy to też sprawka twojego Boga?
Powiedz ludziom …
Stacja IX. Pan Jezus trzeci raz upada pod krzyżem
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Nikogo wtedy nie było. Nie wiem, czy to był trzeci, czwarty, czy kolejny upadek ale bardzo bolesny – tak bardzo, że wołałem do twojego Boga. Ale pewnie nie tak jakby chciał usłyszeć. Ciebie klecho też wtedy nie było, a szkoda, bo wtedy by ci się udało. Wtedy potrzebowałem kogoś takiego jak ty. Spóźniłeś się. Rany się zagoiły. Twardość jeszcze większa wróciła i mocne postanowienie, żeby nie dać się wkręcić w żadne omamy o dobrym kochającym Bogu. I wiesz… Tak to mi zostało. Lata mijały a ja coraz bardziej utwierdzałem się w tej mojej prawdzie, że Bóg nie istnieje. I tak jest. Czy ty mnie słuchasz? Tak słuchasz – myślałem że zaśniesz, ale ty też jesteś twardziel. I mówisz, że za tym wszystkim stoi twój Bóg? Coraz bardzie mnie On zadziwia, ale wiesz ja nigdy takiego nie znałem – może nie umiałem go poznać.
Powiedz ludziom …
Stacja X. Pan Jezus z szat obnażony
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Powiedz mi klecho jak się czujesz, kiedy ludzie się tak przed tobą obnażają. Nie nudzi cię to, nie śmieszy? Czy nigdy nie masz dość słuchania tych bzdetów; płaczliwych kobiet i skruszonych rozmemłanych facetów? Nie brak też chyba podchmielonych twardzieli, bo na trzeźwo taki numer by nie przeszedł. Nie myśl, że myślę o sobie, że coś się zmieniło. Może tyle, że już mnie tak nie drażnisz. Ale na dzisiaj wystarczy. Bóle coraz większe a ja muszę się wziąć w garść, bo tak mają twardziele.
Powiedz ludziom …
Stacja XI. Pan Jezus okrutnie do krzyża przybity
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Tego to już nie da się słuchać. To głupie. To smutne. To tragiczne. Dlaczego On to wszystko wziął na siebie. Dlaczego i ja mam się czuć współwinnym. Dlaczego nie zatrzymał mnie i nie pokierował. Dlaczego zostawił mnie samemu sobie. On Wszechmocny i Wszechmogący. Czy to sprawiedliwe? A może to była chwilowa słabość. Może mnie przeoczył. Czy potrafisz klecho odpowiedzieć na te pytania?
Chyba znasz odpowiedzi. Nie musisz cały czas mówić o miłości, bo już prawie w nią uwierzyłem.
Powiedz ludziom …
Stacja XII. Pan Jezus umiera na krzyżu.
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Powiedz mi klecho czy ja naprawdę umieram? Jaki sens ma moja śmierć? Nic nie zrobiłem dobrego. Nie ma we mnie miłości ani życzliwości. Patrząc na Jego śmierć widzę swoje zmarnowane życie. Nie mam nic co mógłbym Mu ofiarować. Wiem o czym teraz myślisz, ale ja nie jestem na to gotowy. Nie potrafię i nie chcę. Tylko nie wiem, co tam gdzieś w głębi mnie szamocze się jakby chciało wyjść na zewnątrz. Teraz mnie zostaw. Może twój Bóg pozwoli nam się spotkać jutro. Przyślij Go do mnie.
Powiedz ludziom …
Stacja XIII. Pan Jezus z krzyża zdjęty.
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Jeszcze żyję i wiesz dzisiaj w nocy byłem na krzyżu razem z Jezusem. Bez niego nie przeżyłbym tej nocy. Zaprosiłem go na kolejną drugą noc. Módl się żebym dał radę. Choć twardziel ze mnie, ale mam ojra – wiesz, nie do końca starcza mi odwagi. Ale z Nim dam radę. Jak będziesz się modlił, to wspomnij o mnie. Jutro się zobaczymy. To będzie bardzo ważny dzień. Jego też zaproszę.
Powiedz ludziom …
Stacja XIV. Pan Jezus z do grobu złożony.
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Dzisiaj trochę lepiej się czuję i myślę, że jestem gotowy aby pogrzebać moje dawne życie. Wczoraj zostawiłem je na krzyżu i zszedłem z niego prowadzony przez Jezusa. Powiedział mi, że z martwych powstałem i że od dzisiaj będę żył dla Niego. Dla Jego chwały. „Któż ja Bóg” – kiedyś, gdzieś przeczytałem to wezwanie ale go nie rozumiałem. Potrzeba było przeżyć to całe moje zafajdane życie aby zrozumieć, że poza Bogiem nie ma niczego co byłoby warte życia. Tylko on jest pełnią wszystkiego. Dla Niego warto żyć i umierać z Nim. I wiesz co mi dał? Dał mi to czego w życiu nikt mi nie dał. On dał mi miłość. Odurzył mnie nią. Dał mi za friko – za nic.
Powiedz ludziom …
P.S. W tym dniu kapłan wyszedł od tego pacjenta z ustalonym terminem spowiedzi. Szybko wyzdrowiał i wyszedł ze szpitala, ku ogromnej, „podwójnej” radości rodziny. Ale ostateczne pojednanie z Bogiem nastąpiło później. Wtedy gdy spotkał pewnego zakonnika – Oblata.
Autor: Ela Migdał
- Pewnej nocy łzy z oczu mych
Otarł dłonią Swą Jezus
powiedział mi „nie martw się
Jam przy bok u jest Twym”
Potem spojrzał na grzeszny świat
Pogrążony w ciemności
I zwracając się do mnie
Pełen troski tak rzekł:
Powiedz ludziom, że kocham ich,
że się nich wciąż troszczę.
Jeśli zeszli już z moich dróg
powiedz, że szukam ich.
- Gdy na wzgórzu Golgoty
Za nich życie oddałem
To umarłem za wszystkich
Aby każdy mógł żyć
Nie zapomnę tej chwili
Gdy mnie spotkał mój Jezus
Wtedy byłem jak ślepy
On przywrócił mi wzrok.
Powiedz ludziom, że kocham ich,
że się o nich wciąż troszczę.
Jeśli zeszli już z moich dróg
powiedz, że szukam ich.
V. DROGA KRZYŻOWA „MOJA PUSTYNIA”
DROGA KRZYŻOWA „MOJA PUSTYNIA”
Piękne kazanie o pustyni zainspirowało mnie do odprawienia Drogi Krzyżowej właśnie w tym temacie.
W IMIĘ OJCA I SYNA I DUCHA ŚWIĘTEGO. AMEN
Stacja I. Pan Jezus na śmierć skazany
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Jezus Król Wszechświata zostaje skazany; za miłość, dobroć i miłosierdzie. Za prawdę, którą tak trudno przyjąć, a dla wielu jest to wręcz niemożliwe. A prawda w moim życiu? Czy zawsze przyjmowałam ją z pokorą ? Czy tylko zdawało mi się, że żyje w prawdzie… Czy był czas na takie rozważania? Potrzeba pustyni, żeby wejść głęboko w swoje życie duchowe. Nie jest to łatwe. Stanąć w prawdzie przed sobą wymaga obnażenia. Dopomóż mi Boże, abym nie straciła tego danego mi przez Ciebie czasu.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Ja pielgrzym w trudzie idę wciąż
wiem jak smakuje gorycz łez
lecz Ty podajesz mi swą dłoń
Tyś ze mną jest, Tyś ze mną jest
Stacja II. Pan Jezus bierze krzyż na swe ramiona
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Na mojej pustyni jest wiele krzyży. Te bardzo duże, średnie i małe. Ale przed każdym krzyżem rosną kwiatki – dopiero teraz je zauważyłam. Ten widok przynosi ulgę, zwiastuje nadzieję i może trochę radości. Daje też siłę do ponownego włożenia na swoje ramiona kolejnego krzyża. Potrzebuje Twojego wsparcia Boże miłosierny.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Ja pielgrzym w trudzie idę wciąż…
Stacja III. Pan Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Pierwszy upadek – to, ten największy krzyż. Boże jak on jest ciężki – jak nie możliwy do udźwignięcia. Jak mogłeś Jezu dźwigać tysiące, a może już miliony tych krzyży. A jednak podniosłeś się i szedłeś dalej, aby zbierać po drodze kolejne krzyże. Jakżebym chciała cofnąć czas i ten krzyż, na którym czerwonym literami napisało moje życie Aborcja. Miecz boleści przeszył jak błyskawica zbezczeszczone ciało i rozdartą duszę. Upadłam… Kto mnie podniesie, bo sama nie wstanę. Boże ratuj duszę moją.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Ja pielgrzym w trudzie idę wciąż…
Stacja IV. Pan Jezus spotyka Matkę swoją
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Gdzie byłaś Matko moja, kiedy świat zawładnął moim ciałem i duszą. Kiedy poraniona miłość zmuszona była to podporządkowania się oczekiwaniom i potrzebom. Kiedy szantaż zmusił mnie do uległości. Kiedy nikt mi nie powiedział „To już jest dziecko!” I kiedy byłam oszukana i wykorzystywana przez tego, którego wybrałam na całe życie. Gdzie byłaś Matko, którą tak kochałam i którą wybrałam na swoją opiekunkę? Czy chciałaś, żeby i mnie przeszył miecz boleści, kiedy po wielu latach zobaczyłam zdjęcie poczętego dziecka. I tak się stało – wtedy też poczułam ból serca jakby sztylet je przebił.
A ty matko czekałaś na mnie, aż wrócę do Ciebie – do dawnej bliskości z Tobą i z ufnością dziecka. Przytuliłaś mnie tak bardzo poranioną i tak bardzo zeszpeconą grzechem. Przytuliłaś mnie jak nigdy nie przytuliłam mnie moja ziemska matka. Nie miała czasu na czułości. Bożę mój. Dziękuję Ci za Matkę, która zawsze ma czas dla mnie.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Ja pielgrzym w trudzie idę wciąż…
Stacja V. Szymon z Cyreny pomaga Jezusowi nieść krzyż
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Na mojej pustyni też nie brakowało ludzi otwartego serca, którzy pomagali mi przebrnąć przez zawiłości i burze życiowe. Czasem ta pomoc prowadziła na manowce, bo wróg miłości i pokoju nie odstępował ani na chwilę i mimo wielkiej czujności potrafił zwieść, przez ludzi, nie świadomych jego obecności w ich życiu. I nawet przez świętość potrafi zamknąć drogę do większej świętości. Chroń mnie Dobry Boże przed fałszywymi prorokami.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Ja pielgrzym w trudzie idę wciąż…
Stacja VI. Weronika ociera twarz Jezusa
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Ty Panie zostawiłeś swoje odbicie na chuście, która przyniosła Ci ulgę w cierpieniu. Niech każdy mój czyn miłosierny, każde słowo pocieszenia, każdy gest życzliwości będzie odbiciem Twojej miłości i miłosierdzia – bo jakże jest puste życie bez Ciebie. Naucz mnie kochać Jezu tak, jak Ty nas ukochałeś i wlej w moje serce strumień miłosierdzia.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Ja pielgrzym w trudzie idę wciąż…
Stacja VII. Pan Jezus drugi raz upada pod krzyżem
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Każdy upadek boli i zostawia ślad na całe życie, ale ty Jezu miłosierny podajesz rękę i podnosisz.. i łagodzisz ból. I dajesz obietnice spotkania się z Tobą w Niebie. Jakże Cię nie kochać. Jak nie uwielbiać miłosierdzie Twoje.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Ja pielgrzym w trudzie idę wciąż…
Stacja VIII. Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Pocieszycielem zwany ten, który prze 40 dni na pustyni szukał umocnienia, który zmierzył się z „kusicielem” i pokonał go swoją mocą – mocą wiary, która silniejsza jest od wszelkich pokus i obietnic.
Dlaczego Mój Boże nie dałeś i mnie choć namiastkę wiary Twojego Syna? Dlaczego zostawiłeś mnie samą na mojej pustyni życia? Pomóż mi Panie nie pytać „dlaczego”. Naucz mnie dziękować za wszystko.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Ja pielgrzym w trudzie idę wciąż…
Stacja IX. Pan Jezus trzeci raz upada pod krzyżem
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Szukałeś mnie Panie, a gdy upadłam znalazłeś mnie i jak dobry Samarytanin opatrzyłeś moje rany. I oddałeś mnie w opiekę Matki swojej, która z miłością i czułością zajęła się całą poranioną istotą dziecka Bożego i poprowadziła je do światła. Która rozbudziła w nim miłości niepojętą i otworzyła na ofiarność, uniżenie i inne cnoty jakimi sama jaśnieje. Nasza ukochana Matko, dziękuję Ci za całe dobro. Za Twoją obecność w moim życiu – tak bardzo odczuwalną.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Ja pielgrzym w trudzie idę wciąż…
Stacja X. Pan Jezus z szat obnażony
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Bezwzględni oprawcy i tego Ci nie oszczędzili ale ty Jezu zniosłeś to z godnością i pełniąc Wolę Bożą wiedziałeś, jak wielkie znaczenia będzie miał w przyszłości ten akt obnażenia. Wiedziałeś, że i w moim życiu przyjdzie czas kiedy przymusisz mnie do obnażenia całkowitego; nie tylko przed Bogiem ale i przed ludźmi, a nawet przed sobą. Pozwoliłeś mi Panie na tej rozległej pustyni duchowej zobaczyć wszystko co było jakby zakryte – jakby za zasłoną; „to już było”, „tego już nie ma”. Ale Pan chciał całkowitego ogołocenia, całkowitego oczyszczenia, żeby tylko On był w centrum miłości i pragnień. Spraw o Panie, żeby ciało moje najczystszą Świątynią Boga.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Ja pielgrzym w trudzie idę wciąż…
Stacja XI. Pan Jezus przybity do krzyża
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Ażeby wyjść z pustyni duchowej, trzeba dać się przybić do krzyża, bo krzyż jest naszym zbawieniem. Nie ma innej drogi. Trzeba krzyż pokochać i nie myśleć o życiu doczesnym tylko o wieczny. Spraw o Panie, żebym w krzyży widziała nie tylko cierpienie ale i naukę. „Kto krzyż odgadnie ten nie upadnie…”
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Ja pielgrzym w trudzie idę wciąż…
Stacja XII. Pan Jezus umiera na krzyżu.
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Ty Panie umarłeś, abyśmy my mogli żyć, ale życiem oddanym Bogu i podporządkowanym jego prawom. Każdego dnia rodzimy się do nowego życia i będzie ono nowym jeżeli będzie całkowicie zjednoczone z Bogiem. I jeżeli pozwolimy, żeby umierało w nas wszystko co nie jest Boskie. Bądź moim pragnieniem Panie i zamieć moją pustynię w przedsionek Nieba.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Ja pielgrzym w trudzie idę wciąż…
Stacja XIII. Pan Jezus zdjęty z krzyża.
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
Otwieram ramiona Jezu najsłodszy, aby z Matką Przenajświętszą przytulić Cię do serca, które odtąd bije tylko dla Ciebie, bo Jesteś moją Drogą, Prawdą i Życiem i tylko przez Ciebie i z Tobą pragnę doskonalić duszę moją, abym uwielbiając Ciebie i sławią Imię Twoje, doszła do Centrum Twojej miłości i Miłosierdzia. O Miłości nie pojęta cała należę do Ciebie.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Ja pielgrzym w trudzie idę wciąż…
Stacja XIV. Pan Jezus złożony do grobu.
Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie
Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył
A kiedy Panie zamknę moje oczy i oddam ostatnie tchnienie – grobem moim będą Twoje kochające ramiona w których pozostanę na wieki. I w Tobie mój słodki Jezu, będzie ukojenie moje. I w Tobie spocznie dusza moja. Bądź uwielbiona Miłości maja niepojęta… Miłości ukrzyżowana.
Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami
Ja pielgrzym w trudzie idę wciąż
wiem jak smakuje gorycz łez
lecz Ty podajesz mi swą dłoń
Tyś ze mną jest, Tyś ze mną jest
Ref. Więc ufam Ci i Jezu, ufam Ci
Ty znasz mój los bo sam dźwigałeś kiedyś krzyż
Tyś siłą i nadzieją. Jezu ja ufam Ci
Tylko Ty Panie nadajesz sens mojemu życiu. Tylko Ty Panie znasz cel mojej wędrówki i wiesz jak dotrzeć do Źródła. Więc prowadź mnie do Niego. Prowadź wyznaczoną mi drogą i proszę nie pozwól abym z niej zboczyła.
Nadejdzie wreszcie piękny dzień
i spełnią się pielgrzyma sny
Wesołe Alleluja zaśpiewam Jezu
u Twych drzwi
Ref. Więc ufam Ci i Jezu, ufam Ci
Ty znasz mój los bo sam dźwigałeś kiedyś krzyż
Tyś siłą i nadzieją. Jezu ja ufam Ci
A gdy otworzysz mi Swe drzwi
zawołam wtedy Mistrzu mój
Przebacz o Jezu, przebacz mi
Ja pragnę z Tobą zawsze być
Kończąc Drogę Krzyżową zaśpiewajmy piękny kanon:
Jezu mój pragnę Cię
Daję Ci serce Me
Źródłem życia jesteś Ty
Pokój serca dajesz mi
Panie mój proszę Cię
Dotknij duszy mej
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Autor Elżbieta Migdał
