MODLITEWNIK RYCERKI MARIOLI[1]
Okl.2Modll.Marioli

[1] Modlitwy podane podczas osobistej adoracji i modlitw przez Matkę Bożą, Pana Jezusa, Aniołów, Ojca Pio i innych świętych – praktykowane przez autorkę… (więcej zob. opisane osobiste doświadczenia duchowe – PONIŻEJ ( w wersji drukowanej str. 29-31)

Należę do Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego od 30 lat. Przez ten czas otrzymałam wiele pięknych modlitw od Pana Jezusa, Matki Najświętszej, Ojca Pio i Świętych. Chcę się z Wami podzielić tym, co te modlitwy dały mojemu sercu i co naprawdę przeżywałam – a były to piękne, głębokie, nadprzyrodzone i pełne Bożej obecności chwile.

Modlitwy, które otrzymałam z Nieba, całkowicie odmieniły moje życie wewnętrzne. Modląc się nimi, wchodzę w tak głęboką relację z Bogiem, że tracę poczucie czasu i otaczającego świata. Pewnego dnia, podczas niezwykle żarliwej modlitwy, doświadczyłam czegoś, co trudno opisać ludzkimi słowami. Moja dusza i ciało zostały tak mocno porwane przez obecność Bożą podczas modlitwy, że zaczęłam odczuwać  głęboki pokój i radość unosząc się z fotela. To cudowne wydarzenie napełniło mnie ludzkim lękiem przed tą potężną, nadprzyrodzoną siłą – dlatego odruchowo chwyciłam się mocno rękami za oparcia fotela i za podnóżek, żeby utrzymać kontakt z ziemią i nie ulecieć (pofrunąć). To doświadczenie pokazało mi z całą mocą, jak realne, namacalne i wszechmocne jest działanie łaski Bożej.

Jako Mali Rycerze jesteśmy powołani do modlitwy pokutnej i wynagradzającej.

Kiedyś, gdy modliłam się w intencji zatwardziałych grzeszników, Pan Jezus pozwolił mi ujrzeć w wizji ich duchowy stan. Widziałam ludzi skrajnie zagubionych, którzy płakali, błąkali się bez celu i czegoś rozpaczliwie szukali. W rzeczywistości ich dusze tęskniły za miłością Bożą, od której sami uciekli przez swoje grzechy.

​W tej samej wizji widziałam, że tuż przed tymi błądzącymi ludźmi stali Matka Najświętsza oraz Pan Jezus. Oboje mieli szeroko rozpostarte, wyciągnięte ramiona i z nieskończoną cierpliwością po prostu na nich czekali. Jednak ci grzesznicy byli tak bardzo zamknięci w sobie, zatrwożeni i wewnętrznie zagubieni, że zupełnie nie wiedzieli, czego chcą. Byli tak oślepieni przez grzech, że w ogóle nie dostrzegali stojącego tuż przed nimi Pana Jezusa i Matki Bożej. Te wizje uświadomiły mi, jak dramatycznie ci ludzie potrzebują naszej modlitwy ratunkowej, by otworzyły się im oczy.

Często, gdy modliłam się za różne grupy modlitewne, Pan Jezus ukazywał mi kolejną, bolesną rzeczywistość. Widziałam ludzi, którzy wspólnie się modlą, ale gdy tylko spotkanie dobiega końca, natychmiast przestają o tym myśleć. Rozchodzą się do swoich domów i od razu bez reszty pochłania ich szara codzienność, ziemskie troski i własne sprawy. W swoich myślach całkowicie odcinają się od tego, co przed chwilą działo się na modlitwie. Przestają trwać w żywej łączności z Panem Jezusem – z Tym, który przecież powołał nas wszystkich do nieustannej walki i do ratowania ludzkości. Ta wizja była dla mnie mocnym upomnieniem, że modlitwa nie może być tylko chwilowym rytuałem (praktyka religijną), ale musi w nas żyć i przemieniać każdą minutę naszego dnia.

Święty Ojciec Pio to mój ojciec duchowy, nauczyciel i przyjaciel, który formował mnie przez całe życie. Kiedy zbliżyłam się do niego poprzez modlitwę i gdy przeczytałam z Beatą jedną książkę o nim, zaczął dawać mi realne znaki swojej obecności. W najtrudniejszych momentach mojego życia, gdy było mi naprawdę ciężko, czułam wokół siebie cudowny, intensywny zapach fiołków. Był to dla mnie jasny sygnał od niego: „Jestem przy tobie, czuwam, bądź silna”.

​Moje pierwsze, niezwykle mocne przeżycie z Ojcem Pio dotyczyło jednak głodu ludzkiej duszy. W duchowy sposób zobaczyłam, jak wyciągnął przede mną dłoń, złożył ją w kształt małej łódki i powiedział: „Wystarczy tylko tyle zjeść, aby przeżyć”. Wytłumaczył mi, że ludzie tego zupełnie nie rozumieją – karmią bez miary swoje ciała, podczas gdy to ich dusza potwornie głoduje. Dusza człowieka bez przerwy woła: „Pomódl się, pomódl za mnie!”, a ludzie tego krzyku nie słyszą i próbują zagłuszyć go sprawami materialnymi. Ta lekcja mojego Ojca Duchowego na zawsze wyryła się w moim sercu i pokazała mi, że modlitwa to chleb powszedni, bez którego nasza dusza umiera.

MODLITEWNIK RYCERKI MARIOLI[1]

Minęła Błogosławiona przez Ciebie noc Panie Jezu. Otwieram rano oczy, żegnam się i na ustach mych uśmiech, drży we mnie moja dusza, z radości serce dumnie bije, bo już jesteś mój Jezu przy mnie. Gorąco rozpływa się Twoja Miłość we mnie i trafia do każdego zakamarka we mnie mój Panie. Poisz moją duszę Swoim Pokojem, pokrzepiasz moje ciało i duszę, dajesz mi siły bym trwała w Tobie, a Ty we mnie trwał Panie. Więc biegnę do Ciebie na Eucharystyczne spotkanie, by się napełnić Twoją Miłością. Amen.

Mój Boże jedyny, który mnie kochasz i wiesz co dla mnie najlepsze, oddaję Tobie moją wolę. Daj mi proszę siłę i radość, spraw bym był zawsze dla Ciebie dobrym dzieckiem, które uczy się kochać Ciebie i wszystkich bliźnich, Tobie ufa i Ciebie pragnie. Amen.

O pomóż mi Panie Jezu, bym mogła znowu blask Serca Twego ujrzeć. Bym znowu była przy tobie szczęśliwa…Od złych myśli wolna…

Pomóż mi Twą drogę odnaleźć i ze Swoją połączyć, bym godnie Ciebie w sercu nosiła i drogi dobra nie przekroczyła. Amen.

Duchu Święty upiększaj nasze dusze i serca, byśmy Wolę Ojca, Stwórcy naszego, wypełniać umieli, aby nasze umysły Ciebie chwaliły, byśmy każdego dnia Tobie się oddawali w opiekę, aby oczy nasze się radowały, gdy ujrzą znaki na niebie. Duchu Święty naucz nas kochać Ciebie. Amen.

Dokąd prowadzi Twa droga Panie Jezu, zawsze ze sobą mnie weź. Czy łatwa, czy trudna, pragnę iść z Tobą, bo jestem i chcę iść drogą Twoją. Żądaj co zechcesz Jezu ode mnie, ja tobie daję wszystko co mam. Serce i duszę Tobie oddaję, Tyś Panem wszystkiego co mam. Tylko przy Tobie będę szczęśliwa, bo Ty, Panie, jesteś sensem mego istnienia. Z Tobą coś znaczę, bez Ciebie nic, więc idę z Tobą by dla Ciebie żyć. Amen.

Będziemy ci zawsze oddani i wierni Panie Jezu, by Twoje Serce było spokojne, a słowo Matki Twojej było dla nas drogą do Ciebie; niech nasze czyny będą dla Ciebie, niech nasze serca należą do Ciebie. Kochamy Cię Panie Jezu. Prowadź nas dalej Matko nasza do Syna Twego, drogą, która jest drogą do życia wiecznego królestwa niebieskiego u Boga Ojca Wszechmogącego i Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który jest Królem życia wiecznego, gdzie pokój i miłość na wieki wieków. Amen.

Panie Boże! Wycisz mnie, przesiej mnie, to co dobre pomnóż, to co złe zabierz ode mnie na zawsze, wydrzyj ze mnie z korzeniami grzech, wszelkie złe przyzwyczajenia, słabości i czyny, ulecz zranienia, abym wszystkim co myślę i czynię Chwaliła Ciebie, Uwielbiała, aby Twoje Boskie Serce radowało się patrząc na mnie. Bym nie raniła Twego Serca, ale swoim postępowaniem koiła je i radowała. Bądź zawsze moim Panie Jezu natchnieniem, moją nadzieją, jedyną Miłością, moim wsparciem, obrońcą, moim nauczycielem, przyjacielem, Zbawicielem. Szlifuj mnie według uznania Twego, prowadź mnie Swoimi Ścieżkami. Oddaję Ci moje myśli, moje czyny, serce i duszę i to na czym Tobie i mi najbardziej zależy – moją wolę, całą mnie. Tym których spotykam każdego dnia daj również to o co ja Ciebie proszę. Niech poznają Twoją Dobroć, Miłość tak jak ja każdego dnia odkrywam w Tobie moje upodobanie. Panie Jezu spraw abym zawsze pragnęła tego co Ty pragniesz. Przemieniaj mnie bym mogła zrozumieć kim jestem i czego ode mnie pragniesz. Spraw bym cała tylko należała do Ciebie, bym żyła  Tobą,  a  patrząc  na  innych   ludzi  widziała Ciebie w nich.

Spraw abym dążyła i pamiętała o Twoich słowach, kiedy po Świętej Drodze Krzyżowej wisiałeś przybity, kiedy po Świętej Drodze Krzyżowej na Świętym Krzyżu wypowiadałeś te słowa: „abyście byli jedno”.

Panie Jezu wyryj w moim sercu te słowa, bym pamiętała zawsze o nich, bo umarłeś za mnie ale i za tych wszystkich których spotykam każdego dnia, którzy żyli, żyją jeszcze i będą żyć. Amen.

Jestem Twoim dzieckiem Panie, pełnym ufności i radości, która żyje we mnie, która mnie wspiera, dodaje sił, napełnia i oczyszcza, która pozwala mi być gotowym na każde zadanie które mi przygotujesz Panie. Twoje słowo mieszka we mnie, kiedy mówi pójdź za mną nie pytam Cię gdzie, tylko daję Ci moją dłoń, byś mnie prowadził Twoją drogą, którą dobrze znasz.

Ufam Ci Panie Jezu, nie pytam, zamiast pytać mówię Ci że Cię kocham, przecież mnie znasz i troszczysz się o mnie z Wielką Miłością spoglądasz na mnie, więc składam rączki do Ciebie, na Twoje spojrzenie odpowiadam modlitwą uwielbienia Ciebie.

Wiem Panie Jezu, potrzebuje Ciebie moje serce, moja dusza i dobrze mi kiedy Cię widzę. Odchodzi ode mnie wtedy lęk i strach, nie mają szans, a ja z uśmiechem wołam, wielbię Cię moja jedyna  Miłości,  bądź uwielbiony Mój Panie woła moja dusza, a serce bijąc głośno mówi bądź POCHWALONY, bądź WYWYŻSZONY mój Panie, mój Mistrzu, Zbawicielu jedyny i czuję znowu Twą Miłość, to odpowiedź na Twoje wezwanie. Amen.

I pójdę do źródła Miłosierdzia Twego Panie zaczerpnąć Twojej miłości, by dusza moja była pełna radości, aby kłopoty i smutki zostawić w Twojej kieszonce Miłosierdzia Twego.

I będę Ci śpiewała pieśni i będę pokornie słuchała Twych lekcji, aby zamieszkała Twoja prawda i siła we mnie, by mnie wzmocniła, bym mogła Tobie służyć. Byś mógł Panie mój Mistrzu we mnie i przeze mnie wypełnić dzieła Twoje. Bym nie była sługą nieużyteczną, lecz Twoją miłością napełniona, zawsze Ci oddaną i wierną.

O Jezu, o Panie mój! Drży moje serce kiedy do mnie mówisz, rozjaśnia się droga kiedy mnie prowadzisz. Mój krok jest pewniejszy, gdy trzymasz   mnie   za   rękę.    Moja   dusza   tańczy i śpiewa z aniołami kiedy przytulasz mnie do Twojego Miłosiernego Serca i świadomość że jesteś dodaje mi wiary i nadziei. Poprzez Ciebie i dla Ciebie chcę mówić moim braciom i siostrom o Twoim Miłosierdziu, o tym że jesteś i żyjesz i czekasz na każdego z nas. Bo za nas oddałeś swe życie, byśmy żyli z Tobą i dla Ciebie w jedności i w Twoim Panie Jezu pokoju, bo Ty jesteś prawdą, bez której nasze życie jest niczym. Kochasz nas zawsze miłością bezwarunkową. Amen.

Miłosierdzie Boże, niech Łaska Twoja spływa na cały świat, niech Przenajdroższa Krew Twoja przelana na Drodze Krzyżowej i na Świętym Krzyżu do chwili skonania obmyje całą ludzkość z wszelkiego grzechu, a Ty Niepokalana Dziewico Maryjo bez ZMAZY PIERWORODNEJ POCZĘTA schroń nas, całą ludzkość, w Ranach Twojego Przenajdroższego Syna naszego Pana Jezusa Chrystusa, przed wszelkim złem tego świata.

O Duchu Święty, światłości nasza, światłości duszy naszej, potęgo Bożej Miłości, zjednocz nas. Twoim Ogniem Bożej Miłości spal nasze grzechy, świata całego i przeniknij nas swoją miłością, mądrością, użycz nam Swoich Siedmiorakich Darów,   abyśmy     żyli    na    Chwałę     Trójcy Przenajświętszej i o Nią dla was zabiegali oraz Ją głosili innym braciom naszym. Amen.

O duszyczki w czyśćcu cierpiące i konających, niech spłynie na was Miłosierdzie Boże, a przez Niepokalane Najświętsze Serce Maryi Panny oczyśćcie się, abyście jak najprędzej trafiły do Królestwa Niebieskiego, Boga Ojca Wszechmogącego, gdzie panuje Miłość i Pokój na wieki wieków. Amen.

Błogosławiona Krew Chrystusowa – na wieki Błogosławiona.

Wieczny odpoczynek racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci na wieki wieków. Amen.

Dobry Jezu, a nasz Panie, daj im wieczne spoczywanie…

Niech im Światłość Wieczna świeci, gdzie królują wszyscy Święci…

Gdzie królują z Tobą Panem, aż na wieki wieków, Amen.

Po prawej postaw ich stronie, miej ich Boże w swej obronie…

Niech w Twym świetle przebywają, naszego przyjścia czekają,

Byśmy razem się tam spotkali, razem Boga wysławiali. Amen.

O mój Jezu przebacz nam nasze grzech, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze a szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego Miłosierdzia.

I spraw, aby wszyscy ludzie na całym świecie, w szczególny sposób w tę Świętą Godzinę Miłosierdzia Twego odczuli Twoją Miłosierną Miłość, pragnęli jej, nią żyli i rozlewali Ją na innych braci i siostry. Amen.

Ja, syn marnotrawny, dziecię Boże…., korzę się przed Tobą Panie Boże. Wybacz mi mój grzech wielki, przebacz mi proszę moją winę i niech pamiętam o Tobie Panie, że Twój Syn cierpiał i umarł na Krzyżu za takich grzeszników jak ja. Niech już więcej nie usłucham złych rad, lecz zawsze dobro i słowo Ducha Świętego przy mnie będą i więcej mnie już nie opuszczą. Wskaż mi drogę, którą iść mam.

Proszę i błagam na Święte Rany i Krew Pana Jezusa Chrystusa, niech więcej już nie zejdę z tej Bożej drogi, lecz zawsze kroczyć nią będę. Amen.

Dajcie tę modlitwę takim ludziom, którzy najbardziej potrzebują Bożego Miłosierdzia, aby ich czyny już więcej nie raniły Pana Jezusa, Boga Ojca Wszechmogącego i Ducha Świętego i Mnie, waszej Matki, która to Ja wam przekazuję. Jeżeli ci ludzie mówią że nie wierzą, to sami powiedzcie za nich tą modlitwę 3 razy.

Moje kochane dzieci, ta modlitwa to skarb na ziemi. Ta modlitwa jest tak silna i bardzo głęboka, że nawet kiedy najgorszy grzesznik przeczyta ją, prędzej czy później nawróci się i ze złem zwycięży.

Doskonałe, dobre i jasne Twoje Serce, Panie Jezu, niech więcej przeze mnie nie cierpi. Ja marny i niegodny syn Twój, dziecię Boże, nie chciałem iść Twoją drogą. Pokaż mi drogę Panie Jezu raz jeszcze i błagam, przebacz mi Panie me podłe czyny. Wybacz mi proszę, że Twą drogą kroczyć nie chciałem, a w łatwą drogę się udałem. Niech już więcej za nią nie tęsknię, a myśli me niech zapomną gdzie szedłem. Dopomóż mi Jezu, bym tęsknił już zawsze za Twoją miłością, którą okazałeś mi. Niech Serce Twe swym blaskiem mnie oświeca, a kiedy wybaczysz i zechcesz, to będę gotowy. Kiedy zapukasz otworzę Ci moje serce i wtedy spraw, bym stał się silny i godny Ciebie. Amen.

Ja syn marnotrawny… dziecię Boże, korzę się przed Tobą Panie Boże. Wybacz mi proszę mój grzech wielki…Przebacz mi moją winę, i niech pamiętam już zawsze, że za takich grzeszników jak ja, umarłeś na Świętym Krzyżu.

Niech więcej już nie słucham złych rad, lecz zawsze dobro, światło i słowo Ducha Świętego przy mnie będą, i więcej mnie nie opuszczą. Wskaż mi Dobry Jezu drogę którą iść mam i zawsze mnie nią prowadź.

A Ty Aniele Stróżu proszę spraw, bym z tej drogi więcej nie zszedł, lecz zawsze nią kroczył. Amen.

Pokornie Cię błagamy Panie Jezu, byś przebaczył nam nasze winy. Prosimy Cię, abyś nie odrzucał naszego błagania, ale pomógł nam w naszych staraniach przez modlitwę o miejsce w sercach naszych dla Ciebie, byśmy mogli zawsze być godni Ciebie i prosić byś w naszych sercach był zawsze szczęśliwy, a my Panie byśmy Ciebie nie opuścili. Amen.

Ta modlitwa niech będzie dla was i innych, gdy zajdzie taka potrzeba. Gdy zrobicie to czego nie powinniście, lub kiedy wasze sumienie będzie zaniepokojone. Pamiętajcie jednak o tym, byście się starali, aby tę modlitwę odmawiać jak najrzadziej. To jest modlitwa przebłagalna do Mnie, waszego Pana Jezusa, który was bardzo kocha.

Ach mój Jezu ukochany, na Krzyżu przeze mnie cierpiałeś, przez moje grzechy byłeś poniewierany, przez moje winy cierniem koronowany. Święte Twe Ciało do Krzyża me grzechy przybiły.

Kajam się u Stóp Twych świętych Panie, byś przebaczył mi, co źle myślałem. Byś przebaczył, że serce zamknięte dla ciebie było, a ciało moje by więcej nie zgrzeszyło.

Spójrz, błagam Jezu na mnie i pomóż mi dźwignąć się ze zła obrzydliwego, pomóż mi proszę Panie, bym godnie dalej prowadził swe życie. Skromnie, choć bogato, gdy pomyślę o Tobie i Ranach Twoich, że dla Ciebie jestem, dla Ciebie ja żyję, bym mógł dalej iść z Tobą Twoją drogą zbawienia. Amen.

Jezu mój, moja Jedyna Miłości, moja Nadziejo, moje Życie, moja Drogo, Przeniknij mnie… Przeniknij moje serce, mój umysł, moją duszę. Przeniknij Swoją Miłością, Swoją Dobrocią, aby to co mówię żyło we mnie, by Twoja Miłość mnie oczyszczała jeszcze głębiej, aby we mnie już nic nie było mojego, aby wszystko co będzie we mnie od tej chwili było tylko Twoje. Wyrzekam się swojego życia, pragnę aby moje życie wypełnione było Twoją Wolą – wyrzekam się swojej woli. Wszystko co mam, co posiadam oddaję Tobie Panie Jezu. Oczyść mnie, tam gdzie są moje słabości, zabierz je i w te puste miejsca włóż Swoją Wolę. Przygarnij mnie, prowadź mnie, niech Twój Święty Pokój wypełnia mnie, zawładnie mną, bo Ty Panie Jezu jesteś moim Panem.

Mówię Ci to, bo Cię kocham, bo tylko Ciebie pragnę. Jesteś moim Panem, moim Zbawicielem, moim  Nauczycielem, znasz  mnie dobrze, znasz moje słabości, moje kłopoty, smutki. Wszystko to Tobie oddaję, tylko ja i Ty, tylko Ty i ja. Pomóż mi, wypełnij mnie Sobą, bym mogła iść Drogą Twoją, bym wypełniała Wolę Twoją, by Twój głos był dla mnie siłą moją.

Prosimy cię, zwracamy się do Ciebie Trójco Przenajświętsza, abyś nam dodawała coraz to nowszych sił, abyśmy mogli coraz lepiej zrozumieć drogę, którą nam wskazujesz. Pragniemy z całego serca być przy Tobie posłuszni, a także oddani i wierni Tobie i sobie. Dopomóż nam Trójco Przenajświętsza, byśmy stali się godni twego oblicza, byśmy nie poddawali się pokusom ziemskim i byli zawsze gotowi na każde przesłanie, które nam polecisz. Byśmy dobrze i z wielkim oddaniem im służyli, abyśmy cię nie zawiedli i tobie byli wierni. Amen.

Dobry Boże Ojcze, mój jedyny, któryś mnie stworzył z miłości, proszę Cię wraz z moim Aniołem Stróżem o dar rozeznania tego co dobre, i tego co złe, i proszę uniżenie – przesiej mnie. To co złe ode mnie zabierz na zawsze, to co dobre pomnóż we mnie bym mógł być tobie pomocny. Amen.

Serce mi mówi co mam czynić. Więc pomóż mi Panie, bym mogła to czynić, bym zawsze Ciebie słuchała i Tobie serce swoje oddała, by moje myśli były szczere w tym co myślę i w tym co czynię. Daj mi Swą miłość i Słowo Panie, bo jestem niespokojna bez ciebie, a przy Tobie jestem szczęśliwa. Amen.

Daję wam modlitwę. Mówcie ją, gdy nie będziecie pewne czy dobrze robicie. Dalej już możecie same się pomodlić własnymi słowami.

Panie Boże nasz błagamy Cię, daj znak tym wszystkim na Watykanie, że Ty jesteś, żyjesz. Okaż im swoją moc aby się nie panoszyli w tym Świętym miejscu, które należy do Twojego Syna, Pana naszego Jezusa Chrystusa, który działa przez naszego Papieża Leona XIV. Pogrom Dobry Boże wszelkie zło na Watykanie. Zabierz im moc niszczenia Twojego Świętego Kościoła. Tym którzy Ci służą szczerze i oddanie prosimy działaj przez nich, okaż swoje Królestwo przez nich, Swoją Miłość, Swoją Moc, aby ustąpiły wszystkie niecne plany szatańskie. Niech dwa Boskie Cudowne Serca zatryumfują w naszych sercach, w państwach i na całym świecie.

O Dobry Ojcze! Oddajemy Ci to wszystko co widzimy że jest niezgodne z Pismem Świętym i pokornie Cię prosimy napraw to.

Spraw prosimy aby, jeżeli jest to zgodne z Twoją Wolą, obudziły się wszystkie sumienia, wszystkich tych którzy szkodzą Twojemu Kościołowi. A na Tronie Papieskim niech zasiądzie Chrystus Król i niech nam króluje. Niech rozlewa się Trójco Przenajświętsza w nas wszystkich Twój Pokój, Miłość oraz pragnienie życia w świętości. Amen.

Bądź uwielbiony Boże Ojcze, któryś nas stworzył, który jesteś w Niebie naszym Kochanym Tatusiem.

Bądź uwielbiony Nasz Stwórco. Niech będą uwielbione wszelkie Twoje Dzieła, które są dobrem  dla  nas.   Niech  to  dobro  Twoje  Ojcze przenika nas, przenika nasze serca, ciała i dusze.

Bądź pochwalony i uwielbiony Boże Ojcze, bo Ty jesteś jedynym dobrem. Kształć nasze serca, oddal od nas wszelkie zło. Chroń nas pod swoim płaszczem Ojcowskim.

Bądź uwielbiony i wywyższony przez każdego człowieka którego stworzyłeś. Niech Twoje Dobro zapanuje w nas, w naszych rodzinach i na całym świecie. Pogrom wszelkie zło. Daj nam moc swoją Boże, abyśmy byli Twoimi Rycerzami, którzy pragną jedynie Twojej Chwały, Twojego Dobra. Abyśmy je przyjęli i nim żyli i rozlewali to na innych braci i siostry. Tego pragniemy i tak nam dopomóż Boże Wszechmogący, w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci na wieki wieków. Amen.

Potęgo Boskiej Miłości zgładź poprzez Niepokalaną Maryję Dziewicę i Ducha Świętego grzech ludzki i skutki grzechu całej ludzkości.

Niech Wasza Święta Miłość, całej Trójcy Świętej i Niepokalanej Maryi Dziewicy bez ZMAZY PIERWORODNIE POCZĘTEJ zaleje ludzkie serca, oczyści je płomieniem ognia Ducha Świętego i przeniknie Mocą Stwórcy i wleje w nas Boży Pokój… (mówić ze stanowczością i wielką miłością)

Niech każdy człowiek odrodzony przez Ducha Świętego, oczyszczony ogniem Ducha Świętego żyje na Chwałę Bożą. Takie jest moje pragnienie i taka jest Twoja Wola w Trójcy Jedyny Boże. Amen.

Pomóż nam Boże,

Pomóż nam Boże,

Pomóż nam Ojcze,

któryś nas stworzył.

Oddal od nas wrogów,

którzy niszczą Święty Kościół, niszczą nas, Twoje Dzieci.

Widzimy to i błagamy Cię, – POMÓŻ NAM OJCZE!

Widzimy to, błagamy Ciebie, – POMÓŻ NAM OJCZE!

Widzimy to, błagamy Ciebie, – POMÓŻ NAM OJCZE!

Oddal Boże Ojcze wszystkich obłudników, którzy podstępem wdzierają się do Kościoła Świętego.

Oddal Boże Ojcze wszystkich krzywoprzysięzców, kłamców – którzy zajmują Twój Kościół.

Oddal  Boże  Ojcze  szyderców, którzy niszczą Twój Kościół.

Oddal Boże Ojcze wszystkich, którzy ranią świadomie Pana Jezusa.

O Potęgo Bożej Miłości, Ogniu Ducha Świętego i Źródło Bożego Miłosierdzia, które przenika nas całych, nasze dusze, zmysły, serca i ciała. Weź nas w Swoją opiekę, przenikaj i oczyszczaj nas Ogniem Bożej Miłości.

Wypal nasze grzechy byśmy byli od nich wolni. Byśmy odrodzili się dla Ciebie na nowo, oddal wszystko co złe z nas, z naszych rodzin, parafii i całej ludzkości, abyśmy byli wolni. Ulecz nasze wszystkie zranienia, te o których wiemy i te, których nie jesteśmy świadomi.

O Potęgo Bożej Miłości ulecz nas, uzdrawiaj nas, oczyszczaj nas, abyś mógł przez nas działać, napełnij nas, wypełnij po brzegi Swoją Miłością, abyśmy Nią promieniowali na naszych braci i siostry nasze.

Błogosław wszystkim których widzimy, bo Ty Trójco Przenajświętsza znasz nas lepiej niż my siebie znamy, wiesz czego każdemu potrzeba, znasz nasze słabości, grzechy, radości bo  kochasz.   Wiem   jak  bardzo   mnie   kochasz

Trójco Przenajświętsza, ale i wiem, że tak jak mnie, tak również kochasz i każdego człowieka, który żyje na tej ziemi. Troszczysz się o mnie tak samo jak i o wszystkich ludzi, bo kochasz Miłością Niepojętą, Miłością Miłosierną, Bezwarunkową, dlatego uwielbiam Cię Trójco Przenajświętsza. Uwielbiam Cię Panie Jezu w każdym człowieku za którego umarłeś, widzę Boże Ojcze Twoją Miłość w każdym człowieku, (ze Swojej Miłości stworzyłeś nasze dusze).

Bądź Uwielbiony Boże Ojcze za dar życia każdej siostry i brata na całym świecie. Bądź Pochwalony i Wywyższony Duchu Święty w każdym człowieku, którego codziennie spotykam. Widzę Twą opiekę, jak bardzo pragniesz doskonalić każdego człowieka, by stał się piękny jak Maryja, Ta, która pozwoliła się ukształtować Tobie na Boży obraz i podobieństwo.

Spraw Duchu Święty by Płomień Twojej Miłości rozgrzał wszystkie ludzkie serca, aby już tu na ziemi stało się jako w niebie Królestwo Wasze, aby każde ludzkie serce zostało oczyszczone z grzechu wszelkiego, co jest pragnieniem duszy. Pragnienie Królestwa Bożego, pragnienie jedności, pragnienie Dobroci Bożej, pragnienie Miłosierdzia  Bożego tak bardzo,  że wszelkie zło, wszelkie szatańskie plany, bezeceństwa jego, manipulacje ludzkimi umysłami, uczuciami, aby zostały jak najszybciej strącone przez Ciebie Trójco Przenajświętsza i Niepokalaną Najświętszą Dziewicę Maryję bez Zmazy Pierworodnej Poczętą w czeluści piekielne raz na zawsze.

O Dobry Jezu spraw, by ta modlitwa nie była tylko zapisana na kartce papieru, ale spraw Duchu Święty by wyryta była w naszych sercach i umyśle, a dla dusz naszych była pokarmem każdego dnia. Amen.

Najdroższy Panie Jezu, prosimy cię i błagamy przez Niepokalane Najdroższe Serce Twojej Matki, przez Jej Płomień Miłości, który jest tak silny i mocny, abyś wysłuchał naszej prośby, bo tylko w twojej mocy i Boga Ojca jest spełnienie naszego błagania.

Więc z największą pokorą i najgłębszą miłością kajamy się u stóp Twoich Panie, błagając cię i prosząc raz jeszcze, abyś dał małżonkom, tym którzy nie mogą mieć dzieci, nowe życie, którym będą mogli wzmocnić swoją miłość.

Ty, dobry, najdroższy Boże Ojcze, łączysz małżonków i prosisz by się miłowali, kochali, by byli jednością i wychowali swoje dzieci, te, które Ty im dajesz.

Więc prosimy Cię i błagamy, byś dał tym rodzicom (imiona) potomstwo, które jest nadzieją na przyszłość, którzy bardzo się kochają a dzieci mieć nie mogą, ale przecież w Twojej mocy, Bożej Opatrzności wszystko jest możliwe, bo Ty, Panie Boże, wszystkiego możesz dokonać i nie ma rzeczy, której nie mógłbyś uczynić.

Więc jeżeli taka Twoja Wola, spraw Boże Ojcze, by ci rodzice mogli cieszyć się nowym życiem, małym dzieckiem, które by mogło być kochane, pielęgnowane przez nich, które by mogło odebrać miłość od swoich rodziców, którzy bardzo się kochają i będą mogli przelać tą swoją miłość na nie i wychowywać je z radością dla siebie i dla chwały Twojej. Amen.

O Panie Boże, Stwórco najpiękniejszych rzeczy i istot na ziemi i wszechświata. Błagamy Cię, abyś nas nie potępiał za złe uczynki ludzi, których żeś umiłował i nie odrzucaj naszego błagania, lecz pomóż nam w naszych staraniach, byśmy mogli stać się godnymi Syna Twego i byśmy mogli dostąpić i dojść do Królestwa Niebieskiego.

Wierzę w Boga …

Ojcze nasz … (1 raz).

Zdrowaś Maryjo … (3 razy).

Prosimy i dziękujemy Ci za dobroć i łaski, które nam ofiarowujesz, byśmy mogli być blisko przy Tobie i z Tobą na wieki jedną dobrocią i światłością.

Błagamy cię Panie Boże, dopomóż nam iść drogą Pana Jezusa przez modlitwę naszą, która wskazuje do Ciebie drogę.

Dobry Boże Ojcze, nie pozwól nam stać się gorszymi, lecz coraz lepszymi bądźmy. Spraw, aby zagubieni ludzie, ci, którzy nie wiedzą co czynić mają, od nas pomoc przyjęli, by mogli do Ciebie dojść. Prosimy ratuj ich dusze, by wielką miłość znaleźli, która będzie ich do Ciebie prowadzić. Amen.

Pamiętamy o Twoich najświętszych ranach Panie Jezu, o tym że dla nas umarłeś na Krzyżu, przez nasze grzechy, za nasze winy męczyłeś się, umarłeś i trzeciego dnia zmartwychwstałeś; dlatego pragniemy iść Twoją drogą, która zaprowadzi nas do wieczności Pana Boga.

Wierzę w Boga …Ojcze nasz … (1 raz), Zdrowaś Maryjo … (3 razy).

Dziękuję  ci  Panie  Jezu  za  dobroć i blask Twego Serca, które umacniają mnie i przygotowują do życia wiecznego. Prowadź mnie Panie Jezu przez życie całe do Królestwa Niebieskiego i życia wiecznego i wybacz nam grzechy nasze, byśmy się stali godni Twego zaufania i obietnic.

Dopomóż nam Panie Jezu, byśmy szli Twoją drogą, przez Krzyż i Męki Twoje do Pana, Boga naszego, Królestwa Niebieskiego, życia wiecznego.

Prowadź nas Panie Jezu do Królestwa Niebieskiego i życia wiecznego. Panie Jezu, dziękujemy Ci za dobroć i za blask Twego Serca, które umacnia nas w dążeniu do życia wiecznego. Amen.

Wierzę w Boga …Ojcze nasz … (1 raz). Zdrowaś Maryjo … (3 razy).

Prosimy was udoskonalajcie nasze serca i dusze. (x3).

Matko Boża i Panie Jezu otwieraj nasze serca i błogosław nam.

Na końcu: Najdroższa Matko i Jezu Chryste, pragniemy abyście prowadzili nas , bronili serc naszych przed złem i prowadzili do Ojca naszego. (x3). AMEN.

Proszę ciebie Panie Jezu i Duchu Święty byś mi dopomógł w moim słowie i umyśle, aby to co chcę  przekazać było dobrze odebrane i zrozumiane, nie wyśmiane i dalej, zgodnie z Twoją Wolą, było przekazane. Niech tak się stanie i na wieki wieków niech w sercach ludzi zostanie. Dobra intencja niech zawsze zwycięża a Słowo Pana Jezusa Chrystusa niech w sercach zostanie i zło na wieki wieków zaginie. By Wola Stwórcy była przesłana za Pośrednictwem Ducha Świętego, aby na ziemi spokój panował, aby u boku Pana każdy człowiek się znalazł. By człowiek życie wieczne wybrał, a nie doczesne, wygodne, bez Woli Boga, a później wieczne cierpienie. By każdy miał pełną świadomość co wybiera, a co wybrać powinien. Amen.

Pozwól nam Panie Boże zrozumieć sens życia naszego, które nam ofiarowałeś. Dopomóż nam, abyśmy zawsze byli czujni na zło, które nas zwodzi i jest wszędzie obecne. Nie dozwól aby nas dręczyło, kiedy czynimy dobre uczynki. Pozwól cieszyć się nam wielkim dobrem i blaskiem Serca Syna Twego Jezusa Chrystusa, które nam niegodnym wskazuje drogę do Twego Królestwa po śmierci naszej. Aby święte rany

Syna Twego już więcej nie krwawiły i były poszanowane przez każdego człowieka, a Matka Najświętsza, Królowa nieba i ziemi, miała mniej trosk na twarzy przez swoje dzieci i coraz mniej musiała wstawiać się za nami. Niech przyjdzie już taki dzień, kiedy stanie przed Tobą Panie i powie: „Już nie mam żadnego dziecka na ziemi, które błądzi, bo wszystkie dzieci zrozumiały po co żyją i idą do Ciebie Panie Boże…” Tego Ci życzymy. Amen.

Gdziekolwiek będę, cokolwiek będę robić, niech nie zapomnę o Tobie Panie Jezu, że jesteś przy mnie i patrzysz na mnie i czekasz na to, abym była coraz lepsza. Czekasz na mnie bym się na Ciebie otworzyła, bym do swojego serca Twoją prawdę przyjęła, przez którą doskonalić mnie będziesz. Bym zawsze pragnęła iść Twoją drogą i z Tobą doszła do bram nieba. Bym wielkie Oblicze Pana Boga ujrzała i tam na zawsze mogła pozostać. Choć nie zawsze dobra byłam, szczerze pragnęłam poprawy, by na wieki tu z Tobą zostać. Amen.

Jestem słaba. Dopomóż mi Panie Jezu, bym dalej szła z tobą. Proszę o siłę, byś mnie wzmocnił przez tą modlitwę błagalną do Ciebie, wspieraj mnie, prowadź mnie dalej, oczyszczaj to, co złe we mnie.

Kiedy przybędzie Twa Matka najsłodsza, moja siła, będę gotowa przyjąć Twe słowa dla świata, które tak wiele znaczą dla ludzi, choć wciąż jeszcze nie umieją przyjąć ich do siebie.

Odrzucają dobro za marne rzeczy, uważając je za wielkie, a nic nie znaczące dla Ciebie. Powstrzymaj ich Panie, oczyść ich serca, wypełnij ich serca miłością Twą, by przyjęli Twe słowo do życia swego. Niech myślą o Tobie Panie, a serce dziękuje za Twoje przesłania. Bo to Ty za nasze grzechy na Krzyżu cierpiałeś, za złe uczynki ciernistą koronę na Głowie i krwawe Rany miałeś, trzeciego dnia bez naszych grzechów zmartwychwstałeś.

Niech przyjdzie więc kres wszelkiego zła na ziemi! By wszyscy ludzie mogli doznać Twego zbawienia, Twojej miłości co dnia i niech ta modlitwa płynie przez Twoje miłosierne Serce Panie Jezu i przez Niepokalane Najświętsze Serce Twojej Matki Maryi do ludzkich dusz i serc. Abyśmy my, wszyscy ludzie, połączyli się w jedno serce i zjednoczyli się z Waszymi Sercami Mój Panie. Amen.

Choć jestem słaby i tak marny Panie Boże, ofiaruję ci wszystko co mam. Pomóż mi bym stał się silniejszy, bo w swoim sercu czuję niepokój i lęk.

Słyszę krzyk serca swego, krzyczy: „ROBISZ ŹLE”. I choć czułem się dobrze, to teraz mi bardzo źle. Już teraz wiem dlaczego, bo tam nie było Ciebie.

Proszę Cię, Jezu pomóż mi odszukać Ciebie mój Panie. Twą drogą iść pragnę, i nie martwić Cię już mój Panie i mój Boże. Amen.

Cierpienie jest chwałą dla nieba i zbawieniem dla duszy chorego lub jego bliźniego. Cierpienie jest Drogą Krzyżową Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Cierpienie jest wielkim darem od Boga. Przez cierpienie idziemy dalej i serce i dusza nasza chwali Boga Ojca I Syna Jego, który przez cierpienie zbawił świat cały, by wszyscy mogli poznać Miłosierdzie Boże i żyć na wieki u boku Jedynego Boga. Więc nie mówcie moje kochane dzieci, że cierpienie to kara, bo to nie kara, tylko droga do Ojca Boga. Amen.

Chorzy godząc się z chorobą, z cierpieniem, zostają wysłuchani przez tą modlitwę. Dobry Bóg nie chce, by choroba była karą, lecz chce by cierpienie ich przypominało im o cierpieniu Jezusa, Syna Jego. Cierpienie trzeba nauczyć się ofiarować Panu Jezusowi i każdy kto tego się nauczy, nie będzie nieszczęśliwy w swojej chorobie, będzie dziękował za nią i za te cierpienie. Jest on wtedy blisko przy Panu Jezusie, może poznać choć trochę, z jak wielką miłością Pan Jezus sam zgodził się na to cierpienie za grzeszny świat i dla całego świata, że przez Swój Krzyż, mękę Swoją i cierpienie świat odkupił cały z grzechu, abyśmy byli wolni.

Jestem Mateczko dziś słaba, więc pomóż mi, byśmy mogły godnie ofiarować to, co nam każdego dnia jest dane. Amen.

Za każdy dzień, za każdą chwilę, w której jesteś przy mnie Panie, dziękuję ci z całej duszy i całego serca mego. Nie pozwól już więcej, aby było inaczej, bo pragnę iść drogą Twoją, aby być blisko Ciebie i słuchać Słowa Twego. Bym mogła już na zawsze być tak szczęśliwa i z Tobą dojść do bram nieba, królestwa naszego Ojca niebieskiego, który jest Bogiem i królem życia wiecznego, który czeka na każdego z nas, kiedy przyjdzie na to czas i bym na wieki tam pozostała, a nie na chwilę jego oblicze ujrzała.

Witaj Jezu moja Miłości w moim sercu i w mojej duszy.

Pozdrawiam Cię, wywyższam Cię,

Uwielbiam Cię, kocham Cię,

Przenikaj mnie swoją mocą, raduje się moja dusza.

Zmieniaj mnie według swojego zapotrzebowania,

Ulecz mnie, daj mi swoją siłę, bym żył według Twojej woli,

Bym był taki jak Ty chcesz, a nie ja!

Objaw mi Swoją wolę, bym mógł oddać Ci moją,

Ucz mnie kochać goręcej i coraz mocniej.

Widzę Ciebie i innych, za których umarłeś Panie Jezu.

Jesteś moim Panem, moim Zbawicielem, moim Przyjacielem.

Kocham Cię, uwielbiam Cię, ufam Ci, prowadź mnie. Amen.

Mój Królu, mój Zbawicielu, dziękuję Ci że jesteś. Że jesteś w moim sercu i czuje Cię moja dusza. Ogarnij mnie, przeniknij mnie Swoją Miłością, Pokojem i Radością. Daj mi proszę siłę na cały dzień bym Tobie służyła, bym była Twoim dobrym narzędziem, przez które możesz działać.

Jesteś moim Królem, moim Panem, oddaję Ci dziś wszystko co mam i co posiadam. Rozsiądź się  mój  Królu  w moim  sercu,  które  dla Ciebie niech będzie Twoim tronem. Kocham Cię, uwielbiam, kocham w każdym człowieku którego mijam, którego moje oczy widzą. Bądź Uwielbiony i wywyższony we wszystkich ludziach na całym świecie. Mój Królu, mój Mistrzu, mój Panie. Amen.

Wychwalają Ciebie Boże Ojcze aniołowie w niebie i ja Ciebie wychwalam z moim Aniołem Stróżem na ziemi, za to że podarowałeś mi życie. Bądź uwielbiony i wywyższony Boże Ojcze za to że kochasz mnie i dałeś mi tak cudownego  Anioła Stróża, który mnie strzeże i prowadzi bym nie zszedł z Twojej drogi.

Bądź uwielbiony Boże Ojcze za moją rodzinę i bądź wywyższony przez nich za to, że jesteś sensem mojego życia.

Bądź uwielbiony. Bądź uwielbiony za wczoraj, dziś i jutro.

Kocham Ciebie Ojcze Niebieski…

Uwielbiam syna Twego Jezusa Chrystusa – Pana mojego.

Bądź uwielbiony Duchu Święty, artysto mojej duszy.

Prowadźcie mnie, błogosławcie i strzeżcie.

Proszę i dziękuję – Wasze dziecię …

O Jezu, Miłości moja, Dobry Pasterzu, który mnie strzeżesz, który po imieniu mnie wołasz, tak bardzo pragnę Twojego spojrzenia, tak bardzo pragnę Twojego głosu, Twojej dłoni co daje mi pokój, co daje mi siłę, jesteś jak woda, jak tlen, bez którego we mnie nie ma życia, bez którego umiera moja dusza.

Teraz tylko dla Ciebie żyję i dla Ciebie umieram,   by  rodzić  się  na  nowo,  przy Tobie i z Tobą, mój Jezu, lśnić Twoim blaskiem każdego dnia mi zsyłasz. Jesteś moją Miłością lśniącą dla mnie Panie, bez wszystkiego innego żyć mogę, lecz nie bez Ciebie. Amen.

O Serce, blasku pełne, Pana mojego Jezusa Chrystusa, nieskazitelna czystość bije z Niego.

Dopomóż mi mieć w sercu moim tylko Ciebie, byś tylko Ty w nim gościł, tylko ty był jego Panem.

Tak wielka i nieskończona miłość i dobroć bije blaskiem z Serca Twego. Tak silna, czysta i wielka, że pojąć tego nie zdołam Panie. I choć nie jestem godna ani gotowa, to Ty zapraszasz mnie do siebie. Twoje Serce ma moc i siłę zmienić mnie i piękne jest to, kiedy ty mnie uczysz jak przyjmować Twą miłość, jak iść z Tobą przez życie całe, jak mieć serce czyste, niewinne, wolne od grzechu skazy – podobne choć troszeczkę do Ciebie mój Panie. Amen.

Dokąd prowadzisz mnie Panie Jezu, już wiem. Tak dużo masz dzieci lecz wybrałeś właśnie mnie. Dziękuję Ci Panie za taki dar, którym mam szczęście cieszyć się co dnia. Mieć Ciebie w sercu swym to piękny skarb, który jest wszystkiego na ziemi wart. Więc zawsze niech będzie Ci dobrze tam w mym sercu, które wybrałeś sam. Nieskończona jest Twoja dobroć Panie, tak jak niedostępny jest dla nas ten świat. Bo w mym sercu jesteś Panie, nie opuszczaj mnie i spraw bym była zawsze godna Ciebie Panie i z Tobą w sercu budziła się codziennie, a wieczorem szła spać. Amen.

ŚWIADECTWO MARIOLI, AUTORKI MODLITEWNIKA

Należę do Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego od 30 lat. Przez ten czas otrzymałam wiele pięknych modlitw od Pana Jezusa, Matki Najświętszej, Ojca Pio i Świętych. Chcę się z Wami podzielić tym, co te modlitwy dały mojemu sercu i co naprawdę przeżywałam – a były to piękne, głębokie, nadprzyrodzone i pełne Bożej obecności chwile.

Modlitwy, które otrzymałam z Nieba, całkowicie odmieniły moje życie wewnętrzne. Modląc się nimi, wchodzę w tak głęboką relację z Bogiem, że tracę poczucie czasu i otaczającego świata. Pewnego dnia, podczas niezwykle żarliwej modlitwy, doświadczyłam czegoś, co trudno opisać ludzkimi słowami. Moja dusza i ciało zostały tak mocno porwane przez obecność Bożą podczas modlitwy, że zaczęłam odczuwać  głęboki pokój i radość unosząc się z fotela. To cudowne wydarzenie napełniło mnie ludzkim lękiem przed tą potężną, nadprzyrodzoną siłą – dlatego odruchowo chwyciłam się mocno rękami za oparcia fotela i za podnóżek, żeby utrzymać kontakt z ziemią i nie ulecieć (pofrunąć). To doświadczenie pokazało mi z całą mocą, jak realne, namacalne i wszechmocne jest działanie łaski Bożej.

Jako Mali Rycerze jesteśmy powołani do modlitwy pokutnej i wynagradzającej. Kiedyś, gdy modliłam się w intencji zatwardziałych grzeszników, Pan Jezus pozwolił mi ujrzeć w wizji ich duchowy stan. Widziałam ludzi skrajnie zagubionych, którzy płakali, błąkali się bez celu i czegoś rozpaczliwie szukali. W rzeczywistości ich dusze tęskniły za miłością Bożą, od której sami uciekli przez swoje grzechy.

​W tej samej wizji widziałam, że tuż przed tymi błądzącymi ludźmi stali Matka Najświętsza oraz Pan Jezus. Oboje mieli szeroko rozpostarte, wyciągnięte ramiona i z nieskończoną cierpliwością po prostu na nich czekali. Jednak ci grzesznicy byli tak bardzo zamknięci w sobie, zatrwożeni i wewnętrznie zagubieni, że zupełnie nie wiedzieli, czego chcą. Byli tak oślepieni przez grzech, że w ogóle nie dostrzegali stojącego tuż przed nimi Pana Jezusa i Matki Bożej. Te wizje uświadomiły mi, jak dramatycznie ci ludzie potrzebują naszej modlitwy ratunkowej, by otworzyły się im oczy.

Często, gdy modliłam się za różne grupy modlitewne, Pan Jezus ukazywał mi kolejną, bolesną rzeczywistość. Widziałam ludzi, którzy wspólnie się modlą, ale gdy tylko spotkanie dobiega końca, natychmiast przestają o tym myśleć. Rozchodzą się do swoich domów i od razu bez reszty pochłania ich szara codzienność, ziemskie troski i własne sprawy. W swoich myślach całkowicie odcinają się od tego, co przed chwilą działo się na modlitwie. Przestają trwać w żywej łączności z Panem Jezusem – z Tym, który przecież powołał nas wszystkich do nieustannej walki i do ratowania ludzkości. Ta wizja była dla mnie mocnym upomnieniem, że modlitwa nie może być tylko chwilowym rytuałem (praktyka religijną), ale musi w nas żyć i przemieniać każdą minutę naszego dnia.

Święty Ojciec Pio to mój ojciec duchowy, nauczyciel i przyjaciel, który formował mnie przez całe życie. Kiedy zbliżyłam się do niego poprzez modlitwę i gdy przeczytałam z Beatą jedną książkę o nim, zaczął dawać mi realne znaki swojej obecności. W najtrudniejszych momentach mojego życia, gdy było mi naprawdę ciężko, czułam wokół siebie cudowny, intensywny zapach fiołków. Był to dla mnie jasny sygnał od niego: „Jestem przy tobie, czuwam, bądź silna”.

​Moje pierwsze, niezwykle mocne przeżycie z Ojcem Pio dotyczyło jednak głodu ludzkiej duszy. W duchowy sposób zobaczyłam, jak wyciągnął przede mną dłoń, złożył ją w kształt małej łódki i powiedział: „Wystarczy tylko tyle zjeść, aby przeżyć”. Wytłumaczył mi, że ludzie tego zupełnie nie rozumieją – karmią bez miary swoje ciała, podczas gdy to ich dusza potwornie głoduje. Dusza człowieka bez przerwy woła: „Pomódl się, pomódl za mnie!”, a ludzie tego krzyku nie słyszą i próbują zagłuszyć go sprawami materialnymi. Ta lekcja mojego Ojca Duchowego na zawsze wyryła się w moim sercu i pokazała mi, że modlitwa to chleb powszedni, bez którego nasza dusza umiera.

Nr modlitwy w tym pliku/ MODLITWA…/-str. w modlitewniku drukowanym:

1. MODL. PORANNA-1

2. AKT ODDANIA SWOJEJ WOLI BOGU OJCU-1

3. MODL.O POMOC DO PANA JEZUSA-1

4. MODL. DO DUCHA ŚWIĘTEGO-2

5. OFIAROWANIE SWOJEGO ŻYCIA-2

6. OFIAROWANIE SIĘ PANU JEZUSOWI-2

7. MODL. DLA NAS OD ANIOŁA-3

8. MODL.- ROZMOWA Z PANEM JEZUSEM-4

9. MODL. DO P. JEZUSA PODANA PRZEZ ANIOŁÓW MIŁ. w G. MIŁ. 5

10. MODL. W GODZINIE MIŁOSIERDZIA-5

11. MODL. PO KORONCE W GODZINIE MIŁOSIERDZIA-6

12. MODL. ZA ZATWARDZIAŁYCH GRZESZNIKÓW-7

13. MODL. PRZEBŁAGALNA-8

14. MODL. ZA…I W IMIENIU GRZESZNIKÓW-8

15. MODL. PRZEBŁAGALNA DO PANA JEZUSA-9

16. EGOZRCYZM-9

17. OFIAROWANIE SIĘ SERCEM W KŁOPOTACH I SMUTKACH-10

18. MODL. W ZMARTWIENIU-11

19. MODL. O DAR ROZEZNANIA-11

20. MODL. O POZNANIE WOLI BOŻEJ-11

21. MODL. W TROSCE O PAPIEŻA I KOŚCIÓŁ OD ŚWIĘTEJ RITY-12

22. MODL. UWIELBIENIA OD ŚWIĘTEGO WOJCIECHA-13

23. MODL. O BOŻY POKÓJ…OD OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II-13

24. MODL. O POKÓJ W SERCACH LUDZI I NA CAŁEJ ZIEMI-14

25. MODL. – LIST DO TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ-15

26. MODL. BŁAGALNA O POTOMSTWO-17

27. KORONKA DO BOGA OJCA (NA CZAS OSTATECZNY)-18

28. KORONKA DO NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA-19

29. KORONKA DO NAJŚWIĘTSZYCH DWÓCH SERC-20

30. MODL. PRZED WAŻNĄ ROZMOWĄ-22

31. MODL. O ZROZUMIENIE SENSU ŻYCIA

32. MODL. DO CZEGO JEST SIĘ POWOŁANYM-23

33. MODL. O WZMOCNIENIE-23

34. MODL. NA ODDALENIE LĘKÓW I NIEPOKOJÓW-24

35. MODL. DLA CIERPIĄCYCH-24

36. MODL. W SŁABOŚCI-25

37. MODL. DZIĘKCZYNNA ZA UZDROWIENIE-25

38. MODL. PO KOMUNII ŚWIĘTEJ-26

39. MODL. UWIELBIENIA PO KOMUNII ŚWIĘTEJ-26

40. MODL. DZIĘKCZYNNA-27

41. MODL. WIECZORNA-27

42. MODL. NA KONIEC DNIA -28

43. MODL. DZIĘKCZYNNA PRZED SNEM-28

ŚWIADECTWO MARIOLI – AUTORKI MODLITEWNIKA-29

44. CUD FIZYCZNEGO UNIESIENIA PODCZAS MODLITWY-29

45. WIZJA ZATWARDZIAŁYCH GRZESZNIKÓW-29

46. ZATROSKANIE O GRUPY MODLITEWNE-30

47. MÓJ OJCIEC DUCHOWY – ŚWIĘTY OJCIEC PIO-30


MODLITWY NIE DRUKOWANE

Trójco Przenajdroższa – Ojcze, Synu i Duchu Święty, oraz Ty, Najświętsza Niepokalana Maryjo, Królowo Polski, Świata i Najczulsza Mateńko nasza !

Staję przed Wami na progu nocy, składając w Wasze otwarte Serca i dłonie cały miniony dzień – to, co było w nim widzialne dla oczu, i to, co ukryte w głębi mojej duszy, oraz to czego ja nie widziałam a tylko w widzieliście we mnie i przy mnie.

Ofiaruję Wam każdą sekundę tego dnia: każdą radość, dobrą myśl, rozmowę i spotkanie, ale przede wszystkim – zanurzam w Tym Świętym Ofiarowaniu każdy mój ból, łzy, zmęczenie, bezsilność i cichy smutek. Łączę je bez zastrzeżeń z Najświętszą Męką Pana Jezusa, z Jego Ranami na Krzyżu, z Jego samotnością w Ogrójcu i Przebitym Sercem. Przyjmij, Panie, ten mój drobny krzyż jako akt wynagrodzenia za grzechy moje i całego świata.

Weź, Matko Boża, ten dzień w Twoje Niepokalane Serce i obmyj go w Przenajdroższej Krwi Twojego Syna. Oczyszczaj z wszelkich skaz, uchybień i samowoli, aby wszystko, co dziś się dokonało, zostało przemienione i było w pełni zgodne z Najświętszą Wolą Ojca.

Proszę Cię, Duchu Święty – Przewodniku i Żywy Ogniu – obudź na nowo w moim sercu Twoje siedem darów: mądrość, rozum, radę, męstwo, umiejętność, pobożność i bojaźń Bożą. Napełnij mnie swoim światłem, bym jutro wstał z nową gorliwością do miłości.

Powierzam Wam także wszystkich ludzi, których dziś spotkałem, których noszę w sercu i tych, którzy prosili mnie o modlitwę – niech spocznie na nich Wasze błogosławieństwo. A gdy moje ciało będzie odpoczywać, niech moje serce czuwa i bije w rytmie Najświętszego Serca Jezusa, uwielbiając Cię, Panie, bez przestanku w Najświętszym Sakramencie.

Panie Jezu, ukryj mnie na czas nocy w Twoich otwartych Ranach, a Ty, Maryjo, okryj mnie swoim Matczynym Płaszczem.

Wszystko oddaję, wszystko powierzam i całkowicie się Tobie zawierzam. Amen.

Wstęp:

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

Panie Jezu, przez Niepokalane Serce Twojej Matki, stajemy przed Tobą, niosąc w sercu całą ludzkość – szczególnie tych, którzy nie znają Twojej miłości, odrzucają ją lub mają zatwardziałe serca. Maryjo, Matko Pięknej Miłości i Ucieczko Grzeszników, prowadź nas w tej modlitwie.

Intencja: Przez łzy i matczyne wstawiennictwo Maryi, módlmy się za tych, którzy żyją w ciężkich grzechach, nienawiści i pychie, aby światło Bożej Miłości rozbiło pancerz ich serc.

Paciorki: Boża Miłości, przez wstawiennictwo Maryi przełam zatwardziałość grzeszników i zapal w nich pragnienie Boga.(x10)

Intencja: Polecamy Matce Bożej ludzi obojętnych i poszukujących sensu w fałszywych wartościach. Niech Maryja okryje ich swoim płaszczem i przyprowadzi do źródła Życia.

Paciorki: „Boża Miłości, przez wstawiennictwo Maryi przełam zatwardziałość grzeszników i zapal w nich pragnienie Boga.” (x10)

Intencja: Z Maryją, Matką Bolesną, módlmy się za osoby zranione, które odrzuciły Boga. Niech Matka Pocieszenia uleczy ich serca i przywróci im zaufanie do Boga.

Paciorki: „Boża Miłości, przez wstawiennictwo Maryi przełam zatwardziałość grzeszników i zapal w nich pragnienie Boga.” (x10)

Intencja: Módlmy się za wzorem Maryi o czystość intencji i pokorę dla nas samych i całego Kościoła, abyśmy byli żywym odbiciem Bożej Miłości.

Paciorki: „Boża Miłości, przez wstawiennictwo Maryi przełam zatwardziałość grzeszników i zapal w nich pragnienie Boga.” (x10)

Intencja: Zjednoczeni z Maryją, Królową Pokoju, błagamy o wylanie Ducha Świętego na całą ziemię, aby we wszystkich narodach zapanowała miłość i pojednanie.

Paciorki: „Boża Miłości, przez wstawiennictwo Maryi przełam zatwardziałość grzeszników i zapal w nich pragnienie Boga.” (x10)

Święty Boże, Święty Mocny, Święty a Nieśmiertelny – oczyść nas, nawróć zagubionych i wlej w serca całej ludzkości pragnienie Twojej miłości. (x3)

Maryjo, Matko Najświętsza, Ucieczko Grzeszników i Szafarko Bożych Łask! Oddajemy Ci każdego zagubionego człowieka, każdego zatwardziałego grzesznika i całą cierpiącą ludzkość. Przygnij ich serca do Serca Twojego Syna. Zdejmij zasłonę z ich oczu i prowadź bezpiecznie do źródła Prawdziwej Miłości. O Najświętsza Miłości, oczyść całą ludzkość z pychy i egoizmu, aby zjednoczona w Twoim Duchu stała się jedną Bożą rodziną. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.”

3 razy Zdrowaś Maryja, łaski pełna…

Niepokalane Serce Maryi – najczystsze arcydzieło Trójcy Świętej, wierna, pokorna i nieskończenie piękna Matko Boga i nasza.

O Serce Maryi, czyste i niewinne, oddane bez reszty Trójcy Świętej, módl się za nami i przytul nas do Swego Matczynego Serca.

O Trójco Przenajświętsza, dziękujemy Ci za dar Niepokalanego Serca Maryi, w którym odbija się cała Twoja świętość i miłość. Matko Boża, Ty jako najwspanialsze dzieło Bożej łaski prowadzisz nas prosto do Trzech Cudownych Serc. Niech Twoje Serce płonie w naszych duszach jako bezpieczna przystań na wieki wieków. Amen.

​Na początku (przy krzyżyku): Wierzę w Boga…

3 razy Zdrowaś Mario (o pomnożenie wiary, nadziei i miłości).

O Jezu cichy i pokornego Serca, uczyni serca nasze według Serca Twego.

Najświętsze Serce Jezusa, źródło miłosierdzia, w Tobie pokładam całą moją ufność i miłość.

O Serce pełne miłości i miłosierdzia, w Tobie pokładam całą moją nadzieję. Gdyż wszystkiego obawiam się z powodu mojej słabości, ale wszystkiego się spodziewam po Twojej dobroci. Amen.

​Na początku: Ojcze nasz…, Wierzę w Boga…

Uwielbione i błogosławione niech będzie Cudowne Serce Boga Ojca Przedwiecznego – naszego Ukochanego Tatusia, nieskończone źródło miłości, miłosierdzia, dobroci i przebaczenia.”

Cudowne i Miłosierne Serce Boga Ojca, naszego Ukochanego Tatusia, kocham Cię, ufam Ci i całkowicie Ci się zawierzam.

O Cudowne Serce Boga Ojca Przedwiecznego, najczulszy nasz Tatusiu! Przyjmij nasze dziękczynienie za Twoje nieprzebrane miłosierdzie i ojcowską opiekę. Niech Twoja miłość ogarnie cały świat, a Twoja wola spełnia się w nas na wieki wieków. Amen.

Modlitwa:

Przyjdź, Duchu Święty, uświęć nas i zapal w naszych duszach ogień Twojej miłości i miłosierdzia.” oraz Wierzę w Boga…

Uwielbiamy Cię i błogosławimy, Cudowne Serce Ducha Świętego – źródło Bożej mądrości, pocieszenia i niepojętego miłosierdzia. Przemieniaj nasze dusze na Twój wzór.

Cudowne Serce Ducha Świętego, ulecz nas swoim miłosierdziem, oświecaj nas i rozpalaj w nas ogień Bożej miłości.

O Cudowne Serce Ducha Świętego, Słodki Gościu naszej duszy! Bądź dla nas źródłem miłosierdzia w słabościach, przewodnikiem w ciemnościach i pocieszycielem w smutkach. Niech Twoja łaska odnawia nas każdego dnia i prowadzi prostą drogą do nieba. Amen.

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu…, Wierzę w Boga…

Trójco Przenajświętsza, Jedyny Boże, wielbimy Cudowne Serce Ojca – źródło życia i miłosierdzia, Cudowne Serce Syna – źródło naszego odkupienia, oraz Cudowne Serce Ducha Świętego – źródło miłości i uświęcenia.

Trzy Cudowne Serca Trójcy Świętej, pełne miłości i miłosierdzia, płońcie w naszych duszach na wieki.

Święty, Święty, Święty, Pan Bóg Zastępów! Pełne są niebiosa i ziemia chwały Twojej. Niech Trzy Cudowne Serca Trójcy Przenajświętszej będą uwielbione, dziękczynione i wysławiane za ocean Bożego Miłosierdzia w naszych duszach na wieki wieków. Amen.

(Odmawiamy na zwykłym różańcu)

Wierzę w Boga… Ojcze nasz… 3x Zdrowaś Maryjo… (o wiarę, nadzieję i miłość) Chwała Ojcu…

​„Niepokalana Dziewico Maryjo, bez zmazy pierworodnej poczęta, prosimy Cię — zniwecz wszelkie plany szatana! Wyproś dar Ducha Świętego i otwórz oczy ludziom, którzy służą złu, aby poznali prawdę, zatrzymali się na drodze grzechu, dopóki żyją, i nie poszli na wieczne zatracenie. Amen.”

​„Niepokalana Dziewico Maryjo, zniwecz podstępy złego ducha, zniszcz zło pod maską dobra i ratuj całą ludzkość!”

​Matko Boża, Niepokalana Dziewico bez zmazy pierworodnej poczęta!
​Prosimy Cię, wyproś wszystkim ludziom na świecie dar prawdziwej świadomości i obudź ludzkie sumienia. Niech każdy człowiek przejrzy na oczy i ustali w swoim sercu, do kogo naprawdę należy — czy jest uczniem Pana Jezusa, który modlitwą i miłością ratuje ten świat, czy niestety stał się narzędziem w rękach szatana, posługując się złem i niszcząc ludzkość.
​Otwórz oczy tym, którzy niszczą świat, aby zrzucili z siebie więzy złego ducha, dopóki trwa czas łaski. Usilnie błagamy Cię, osłoń nas swoim Płaszczem, zmiażdż głowę podstępnego węża i spraw, by Chrystus panował w każdym sercu na wieki wieków.
​Amen.

DOBRY JEZU A NASZ PANIE, DAJ IM WIECZNE SPOCZYWANIE… W czwartek dnia 09.07.2026 roku odeszła do Domu Ojca rycerka z

RELACJA z XXVIII TRIDUUM ku czci BOGA OJCA w Niepokalanowie, 31.07.-2.08.2026 W ramach kolejnego 28 Triduum program wypełniły cztery ważne

NAJNOWSZE ZDJĘCIA