“WZYWAM WAS DO MIŁOŚCI BOGA I BLIŹNIEGO” – Kompendium książki “Miłość do Boga i bliźniego”

Publikacja została zainspirowana w Szczecinie, 25 października 2021 r.

Książka ma na celu w zwięzłym skrócie zaprezentować nazwę i misję Legionu Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego w trosce o wynagrodzenie i przebłaganie Boga oraz wypraszanie Bożego Miłosierdzia dla Kościoła, duchowieństwa, ojczyzny, grzeszników w tym  dla konających i dusz czyśćcowych.  To swoiste kompendium (skrót) książki „Miłość do Boga i bliźniego” s. Zofii Grochowskiej – nowego jednotomowego wydania jej tekstów: wydawanych za życia autorki oraz nowych nie publikowanych dotychczas treści.

Trudem zredagowania zamieszczonych rękopisów zajął się franciszkanin o. Józef Kaźmierczak, który podjął się także pracy podczas redakcji książki „Miłość do Boga i bliźniego” s. Zofii Grochowskiej. Jako Zarząd Legionu MRMSJ jesteśmy niezmiernie wdzięczni za niełatwe wyzwanie jakiego się podjął oraz za mozolną pracę korektorsko-redakcyjną opracowań.

Przy okazji wyrazy wdzięczności dla wszystkich, którzy na przestrzeni całego życia s. Zofii, organizacji Legionu i zaangażowanych w prace wydań książkowych brali udział w promowaniu przekazów i nowego oddolnego ruchu katolickiego, a także tych, którzy ostatnio podjęli się trudu przepisywania rękopisów.

Niech ta skromna publikacja przyczyni się do wstępnej wiedzy o autorce wydanych dotychczas publikacji książkowych a jednocześnie zgłębienie duchowości zgromadzenia pokutno-modlitewnego Legionu MRMSJ i prezentacji tego środowiska Kościoła Chrystusowego powołanego do walki ze złem, przez miłość do Boga i bliźniego.

Mali Rycerze

Miłosiernego

Serca Jezusowego

WZYWAM WAS

DO MIŁOŚCI

BOGA I BLIŹNIEGO

Kompendium

książki

Miłość do Boga i bliźniego

MALI RYCERZE MIŁOSIERNEGO SERCA JEZUSOWEGO

Szczecin 2021

Okładka,

Wiesław Kaźmierczak

Opieka i cenzura teologiczna

O. mgr Józef Kaźmierczak OFMConv

Opracowanie materiału

O. Józef Kaźmierczak

Wydanie oparte na VII wydaniu książki s. Zofii Grochowskiej

MIŁOŚĆ DO BOGA I BLIŹNIEGO

Publikacja została zainspirowana w czasie spotkania przedstawicieli Zarządu Legionu Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego

z Abp Andrzejem Dzięgą w Szczecinie, 25 października 2021 r.

Uwagi wstępne

Zacznijmy nasze rozważania dla Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego od modlitwy do Ducha Świętego podyktowanej przez siostrę Zofię Grochowską dnia 26.12.1997 roku w Tolkmicku:

Duchu Najświętszy – Ogniu miłości, rozpal me serce do wielkiej miłości.

Bym Twych natchnień słuchała i w miłości je wypełniała.

Urabiaj, Duchu Święty, duszę moją, aby zakwitła wonnością Twoją.

O Duchu Święty – bym się w Twym działaniu rozmiłowała. Godny hołd, jako Bogu oddawała.

Cały świat Twego światła oczekuje, byś oświecił dusze nasze, choć niegodni tego.

Okaż nam Miłosierdzie, Duchu Święty, udziel nam darów świętych.

Niech Twoje dary nas umacniają i za Twym światłem niech podążamy. Raz oświeceni już nie odstępujemy.

Tylko Ciebie, Duchu Święty, miłuję i za wszystkie dary dziękuję.

I udziel nam pokoju, abyśmy w pokoju żyli i Ciebie, Duchu Święty, wielbili.

Usposób serca nasze, do Twego działania, aby Twoja wola się wypełniała, a nam zbawienie zapewniała.

Króluj, Duchu Święty, w naszych sercach, abyśmy Ci radością byli i Tobie służyli.

Duchu Święty, zapal nasze serca swoją miłością, abyśmy w Twej miłości żyli i zło poprzez nią zwyciężyli.

Utrzymuj nas, Duchu Święty, w swojej światłości i mocy, abyśmy nie zbłądzili, a w Twym świetle żyli.

Duchu Najświętszy, w mej wielkiej pokorze ofiarę swą u Twych stóp złożę.

„Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego” założyła siostra Zofia Grochowska w 1991 roku. Siostra od 1986 roku miała przekazy z nieba, którymi służyła między innymi wspólnocie Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego. Wspólnota ta powstała, aby apostołować przez modlitwę i ofiarę, a także słowo i dobry czyn. Wspólnota modli się o dobro Kościoła, a szczególnym jej charyzmatem jest ratowanie grzeszników przed wiecznym potępieniem. Modli się także za dusze w czyśćcu cierpiące i wynagradzając Bogu za grzechy ludzi.

W swojej religijności wspólnota, zwana początkowo Legionem Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego, mocno łączy kult Serca Pana Jezusa z kultem Bożego Miłosierdzia. Wspólnota wyprasza miłosierdzie przez Niepokalane Serce Maryi. Mali Rycerze pragną pogłębiać wiarę poprzez ciągłą pracę nad sobą, pragną uświęcać siebie i innych między innymi poprzez pielgrzymowanie do miejsc związanych z kultem religijnym.

Statut Legionu Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego tak określa to zadanie:

Zadaniem Małych Rycerzy jest całkowite zaangażowanie modlitewne, pokutne i ofiarne, aby wynagradzać za grzechy świata, ratować grzeszników od potępienia  zanurzając ich w Bożym Miłosierdziu oraz przebłaganie Boga Ojca czyli złagodzenie zbliżającego się Bożego GNIEWU nad grzeszną ludzkością. Ponadto wypraszać łaski Bożego Miłosierdzia dla Kościoła, duchowieństwa, Ojczyzny, rodzin, konających i dusz czyśćcowych – wypłacających się Bożej SPRAWIEDLIWOŚCI:   

Warto tutaj poświęcić parę słów Założycielce. Są to słowa ze wstępu do całości pism Siostry Zofii: „Miłość do Boga i bliźniego”.

Zofia Grochowska (1931-2009), z domu Osiak, urodziła się w rodzinie rzymskokatolickiej z ojca Władysława i matki Ludwiki w małej wiosce Janochy. Uczęszczała do szkoły podstawowej i ukończyła trzy klasy. Rodzice nie byli piśmiennymi. Za mąż wyszła w 1950 roku. Urodziła pięcioro dzieci, z czego żyją trzy córki.

W 1986 r. wstąpiła do trzeciego zakonu Salezjańskich Pomocników Kościoła przy parafii rzymskokatolickiej w Tolkmicku i pracowała na rzecz parafii. Brała również czynny udział w grupach modlitewnych do Miłosierdzia Bożego, w kółku różańcowym i innych.

Pierwszą religijną książką, którą przeczytała, było Pismo Święte, Stary Testament. Po przeczytaniu Pisma Świętego ogarnęło ją pragnienie wiedzy o Bogu i zaczęła kupować dużo książek o tematyce religijnej. Gdy kupiła “Dzienniczek s. Faustyny” i go przeczytała, odczuła, że treść zawarta w tej książce jest skierowana do niej, więc całym sercem oddała się Miłosierdziu Bożemu, szerząc tę tajemnicę wśród innych.

Rozpowszechniając cześć do Miłosierdzia Bożego, zorganizowała grupę modlitewną, która do dziś istnieje. W 1986 r. przeszła wielki kryzys życiowy. Chodziło o nerwowość i wypowiadanie słów pod jej wpływem. Pisze ona: „nerwy odbierały mi radość życia. W tym czasie przypomniało mi się, że w 1953 r. prosiłam Matkę Bożą o pomoc i zostałam wysłuchana. Klękłam więc, i zalewając się rzęsistymi łzami, zaczęłam błagać Matkę Bożą, abym zaznała spokoju wewnętrznego i żebym mogła żyć tylko dla Boga. W ciągu miesiąca opuściły mnie nerwy i zaczęła się walka wewnętrzna, aby zwalczyć nawyki zła. Czułam obecność Matki Bożej, gdy miałam wypowiedzieć coś złego. Słyszałam wewnętrzny głos ’nie mów tego’”. Ta walka trwała około dwóch lat. W tym czasie często chodziła do kościoła, dużo się modliła i często przyjmowała Komunię Świętą i miała jedno pragnienie, aby żyć dla Boga.

Od 1986 r. miała przekazy z nieba, którymi służyła między innymi wspólnocie Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego, która powstała dla ratowania grzeszników, zwłaszcza przez modlitwę, umartwienie i post. Siostra Zofia była założycielką tej wspólnoty. Nazywamy ją siostrą, mimo że nie była w żadnym zgromadzeniu zakonnym. Jednak często ludzi w grupach modlitewnych nazywamy siostrą lub bratem w Chrystusie, a ona była w wielu wspólnotach religijnych, a także i to, że przede wszystkim była założycielką Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego. W uzupełnieniu autobiografii czytamy: „od kilku lat piszę w przekazach o zgromadzeniu Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego, które ma powstać dla ratowania grzeszników. Dla zbawienia człowieka, Pan Bóg powierzył mi tworzenie Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego. Jest to wspólnota ludzi świeckich”. Złożyła ona także ślub posłuszeństwa na ręce Ojców Jezuitów, co świadczy o pragnieniu podporządkowania się Kościołowi, szukaniu woli Bożej i o pokorze.

Przekazy ukazują siostrę Zofię jako osobę ufającą bezgranicznie Miłosierdziu Bożemu, a także Maryi, Matce Miłosierdzia. Można spokojnie powiedzieć, że Miłosierdzie Boże związane z Jezusem Ukrzyżowanym jest w centrum przesłania siostry Zofii. W tekście znajdują się także piękne słowa o Matce Bożej. Siostra była zaangażowaną w rozwój wspólnoty Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego, a także zatroskaną o poprawny kult Eucharystii i przyjmowania z szacunkiem Komunii Świętej. Teksty zachęcają do nawrócenia, życia wolą Bożą, modlitwy, walki z grzechem, pokory, ofiary i do apostolstwa.

Siostra Zofia nie tylko spisywała, czy dyktowała swoje przekazy, ale jeździła po Polsce i głosiła prawdy, jakie dał jej zrozumieć Pan, a zwłaszcza głosiła o Bożym Miłosierdziu i konieczności nawrócenia. Był to zapewne dla niej wielki wysiłek i praca dla dobra ludzi. To świadczy o jej miłości bliźnich, dla których pragnęła najważniejszego dobra, jakim jest dla każdego zbawienie wieczne i zjednoczenie z Bogiem przez święte życie.

W tekście spisanych przekazów zawiera się sposób myślenia Zofii. Nie jest wykluczone, że słowa Boże w tekście mieszają się z ludzkim sposobem ich rozumienia. Myślę, że Pan Bóg nie dyktował Zofii słów, ale dał jej wewnętrzne poznanie, o czym ona sama wspomina. To poznanie ona dyktowała według swojego rozumienia. Na przykład z koniecznością odrzucenia grzechów i z jej pragnieniem zbawienia innych jest związane podkreślanie dość częste kar Bożych. Oczywiście w Fatimie też były podkreślane kary Boże, ale tutaj pewna częstotliwość jest tak rozumianym przez Zofię sposobem przynaglania do nawrócenia. Zresztą żyjemy w czasach szczególnych i dlatego Pan Bóg może częściej podkreślać grożące kary.

Podobnie w kulcie Najświętszego Sakramentu – Zofia rozumie ten poprawny kult w przyjmowaniu Pana Jezusa na klęcząco i nie na rękę. Być może przekaz był taki, że Pan Jezus jest obrażany przez przyjmowanie w pośpiechu, bezmyślnie, bez dziękczynienia, może nawet w stanie grzechu, a Zofia przekaz do większego szacunku dla Jezusa Eucharystycznego wyraziła w ten sposób, że nie na stojąco i nie na rękę, co jest zgodne z duchowością Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusa. Zresztą to jest prawdą, że jeśli to jest możliwe, to powinniśmy przyjmować Jezusa na klęcząco, a także nie na rękę. Choć trzeba i to zrozumieć, że czasami podejście do ołtarza jest wąskie i klękanie każdego, a potem wstawanie, aby następny uklęknął, bardzo by przedłużyło udzielanie Komunii Świętej. Przyjmowanie na rękę zostało podyktowane szerzącą się pandemią koronawirusa. Jest jednak zrozumiałe, że kapłani mają ręce specjalnie do tego celu namaszczone.

Gdy chodzi o Matkę Najświętszą to dzisiaj w teologii są różne nurty, zwłaszcza dążenie do ekumenizmu sprawiło, że pewne prawdy maryjne zostały pozostawione na uboczu, co nie oznacza, że zostały odrzucone. Bardzo mi się podoba, że u siostry Zofii są maryjne prawdy np. o współ-odkupicielce, pośredniczce, o tym, że Ona jest z nami wraz z Jezusem. Te prawdy są podkreślane i to bez zrobienia jakiegoś błędu. To jest w moim rozumieniu bardzo pozytywny znak mówiący dobrze o tych przekazach.

Zofia, mimo braku wykształcenia, w całości przekazów nie zrobiła błędów teologicznych, co jest moim zdaniem takim podstawowym znakiem, że te przekazy mogą pochodzić od Boga.

W Podręczniku Formacyjnym Legionu MRMSJ[1] (s. 50 – Kim była s. Zofia Grochowska) czytamy Jej słowa:

Nie mam wątpliwości, że to Bóg mnie prowadzi i daje wskazówki, jak żyć dla niego i całkowicie poddaję się jego świętej woli. Już od kilku lat piszę w przekazach o zgromadzeniu Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego, które ma powstać dla ratowania grzeszników. Dla zbawienia człowieka, Pan Bóg powierzył mi tworzenie Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego. Jest to wspólnota ludzi świeckich. Moje życie ofiarowałam Bogu, żyję Bogiem i dla Boga. Dla mnie liczy się tylko to, aby wypełnić wolę Bożą i pokonując setki kilometrów przekazuję ludziom pokój, miłość, radość wszystko to co sama otrzymuję od Boga. Pragnę z całym poddaniem się woli Bożej wypełniać tę misję. Tego, co opisałam nie jestem w stanie wyrazić piórem ani słowami, trzeba przeżyć duchowo aby to zrozumieć.

W tymże Podręczniku (s. 51) czytamy o siostrze Zofii:

Ponad jedną czwartą swojego życia poświęciła dziełu Małych Rycerzy, jednocząc i umacniając jego członków w powołaniu poprzez słowo, modlitwę i czyn. Od początku zabiegała o oficjalną opiekę Kościoła nad tworzoną wspólnotą. Po wielu różnych próbach i działaniach na spotkaniu z przedstawicielami Kościoła 19 czerwca 1998 roku siostra Zofia przekazała opiekę z wszelką dokumentacją Księżom Jezuitom przy Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego w Kaliszu. Od tej pory współpracowała także przez kilka lat z Siostrami Jezusa Miłosiernego oddelegowanych do współpracy z Małymi Rycerzami Serca Jezusa Miłosiernego. Swoją wolę współpracy i posłuszeństwa złożyła w pisemnej deklaracji starając się wytrwać w tym postanowieniu do końca swoich dni.

Śp. Siostra Zofia Grochowska, jako założycielka, pełniła funkcję  pierwszego prezesa. Podczas pierwszego spotkania Zarządu, 25.10.2008 (4 m-ce przed swoim odejściem do Boga) wobec przedstawicieli Wspólnoty wyraziła swoją wolę, co do swojego następcy, wskazując na ówczesnego swojego zastępcę Wiesława Kaźmierczaka. Oficjalnie funkcja prezesa Zarządu Małych Rycerzy została powierzona br. Wiesławowi 1.08.2009 roku w Kaliszu podczas Zgromadzenia Animatorów, które odbyło się w ramach corocznego spotkania modlitewnego tzw. triduum ku czci Boga Ojca.

Zasnęła w Panu Bogu w poniedziałek, 2 marca 2009 roku w ostatni dzień zamówionej przez siebie gregorianki, (30 Mszy Świętych) ofiarowanych za kapłanów żyjących w różnych stanach kryzysowych. Ofiara ta staje się wymowna w obliczu ustanowienia przez Ojca świętego Benedykta XVI Roku Kapłańskiego pod patronatem św. Jana Marii Vianey`a proboszcza z Ars (Francja).

Uroczystości pogrzebowe z udziałem przychylnych Księży Salezjanów i ok. 150 wiernych i Małych Rycerzy z całej Polski, odbyły się Kościele św. Jakuba Apostoła w Tolkmicku, świątyni sąsiadującej z mieszkaniem Zofii i Ryszarda Grochowskich. Ciało śp. siostry Zofii złożone zostało razem z ciałem męża śp. Ryszarda, pochowanego pół roku wcześniej, na cmentarzu parafialnym w Tolkmicku.

Nazwa wspólnoty

Nazwa wspólnoty w pewnym momencie uległa zmianie. Najpierw ta nazwa brzmiała Legion Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego. Byli oni pod opieką oo. Jezuitów w Kaliszu. Tam przy kościele Jezuitów zostało ustanowione sanktuarium Miłosiernego Serca Jezusowego i to oni chcieli, i prowadzili do zmiany nazwy, zgodnie z tytułem sanktuarium, na Mali Rycerze Miłosiernego Serca Jezusowego. Z biegiem czasu ta nowa nazwa się przyjęła, choć do dzisiaj obydwie nazwy są używane.

O tej zmianie nazwy zapewne były dyskusje i różne poglądy. W przekazie siostry Zofii dnia 28.12.1997 roku czytamy:

Córko Moja, czemu się dręczysz tym, czym nie powinnaś? Bądź spokojna, w tej zmianie nazwy Legionu Małych Rycerzy nie ma żadnej różnicy.

Miłosierdzie Moje wypłynęło z głębi Mego Serca. Czyż nie jest to samo? Wszystko się mieści w Moim Miłosierdziu. Nie martw się dziecko, dzieje tego świata są tylko dziejami, a Bóg w Trójcy Świętej Jedyny, działa poprzez swe dzieci.

Czy myślisz, że gdybym nie zechciał – to i zmiany nazwy by nie było?

Znaleźli się tacy, co zwalczali nazwę – Legion Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego. Zostawiłem to przeciwnikom, a dałem nazwę wprost z Serca wypływającą. Niech nikt ciebie o nic nie oskarża, bo Ja, Jezus, kieruję tym dziełem. Nich nikt nie próbuje czynić niepokoju swoją mądrością.

W tym zgromadzeniu działam Ja, Jezus. Czy myślisz, że nie wiedzia­łem, że tak będzie lub że tak się stanie?! Córko, tobie i kapłanowi to dzieło powierzyłem, a resztę zostawcie swemu Bogu. Ja powołałem i Ja prowadzę to Zgromadzenie Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezuso­wego. Droga dla was jest przygotowana, choć znana tylko Bogu. Bądźcie wierni, żyjcie w pokorze serca. Nie bądźcie chwiejni jak wiatr. Jesteście Moimi małymi wojownikami, żołnierzami Jezusa miłosiernego. Jak nie uwierzycie w Moje słowa, to uwierzycie złym prorokom. Prorok Boży ma na myśli tylko Chwałę Bożą i zbawienie dusz. Prorok fałszywy czyni niepokój i jest zwodzicielem. Strzeżcie się takich proroków.

Dnia 7.03.1997 roku Pan Jezus mówi o tym, że dla Pana Boga nie jest ważna nazwa, ale to co mali rycerze będą robili i jacy będą. Przekaz mówi nawet, że nie będzie w ogóle potrzebna nazwa:

Nie martwcie się o to Zgromadzenie Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego. Poprowadzę je taką drogą, jaką Ja wybrałem dla was, a że jest zmiana nazwy, to nie dlatego, że ona musi być taka, jak było powiedziane. Po Moim przyjściu odmieni się wszystko, nie będzie potrzebna nazwa, będzie tylko miłość i pokój. Będziecie wielbić swego Boga za wszystkie cuda, za wszelkie łaski, za dary, które otrzymywaliście i za to, że was przytuliłem do Mego zranionego Serca i nie wypuszczam was z Niego. Bądźcie dzielni, Moje córki i synowie, na was patrzą Moje święte oczy – w was mam upodobanie. Mądrość maluczkim przekazałem, mądrość tego świata jest głupotą i to jest wielki błąd, by w mądrości tego świata pokładać nadzieję. Módlcie się dzisiaj gorąco. Dzisiejszy dzień jest naznaczony szczególnymi łaskami. Trwajcie na modlitwie z krzyżem w ręku i w sercu – to jest wasze zadanie – przed krzyżem, z krzyżem i dla krzyża składajcie ofiary, bo Ja je złożyłem pierwszy.

Znaczenie słów nazwy

Mali

Mimo, że w przekazach Jezus mówi o tym, że nazwa nie jest ważna, tylko pokój i miłość, to jednak trzeba się liczyć z tym, że dobrze dobrana nazwa zawiera pewną duchowość i zadania, dlatego warto przyjrzeć się poszczególnym słowom nazwy „Mali Rycerze Miłosiernego Serca Jezusowego”.

Najpierw słowo „mali”. Liczne teksty, które używają nawet słów „ci maluczcy”, wskazują, że to słowo w nazwie nie jest mało ważne, ale bardzo istotne. Maluczcy użyte jest w tekście 15 razy, a mali 160 razy, słowo związane z pokorą 154 razy. W tekście z dnia 8.04.1991 roku siostra Zofia szereg razy używa słowa maluczcy w przeciwieństwie do mądrych tego świata, którzy nie są poddani Bogu, ale ufają swojej mądrości. Pisze ona:

Córko Moja! Zwracam się do uczonych i możnych tego świata. Dzieci Moje, czy tak trudno jest wam zrozumieć, komu zawdzięczacie swoje talenty i siłę do zdobywania coraz rozleglejszej wiedzy?

Czy tak trudno mądremu zrozumieć tę prostą prawdę, że człowiek nie może stwarzać, tylko przemienia to, co pierwej otrzymał od Boga Wszechmogącego?

To imię nie należy do człowieka. Skąd więc jego pycha? Czy świat może istnieć choćby przez mgnienie oka bez Mojego Słowa, które buduje? Człowiecze, spójrz na siebie z należną pokorą!

Czy nie dość pychy uczonych? Czyż nie lepiej oprzeć się na Stworzycielu Nieba i ziemi? Poprzez pychę uczeni utracili łaski dzieci Bożych. Pogar­dzacie tymi, którzy służą prawdzie – Bogu Przedwiecznemu, wy, możni tego świata, a korzystacie jednak z łask, które wam ci maluczcy wymadlają. Czy twoją duszę, możny tego świata, uratuje mnóstwo tytułów, którymi tak się chełpisz i którymi tak pragniesz zadziwić innych? Prawdziwa mądrość, która przyniesie ci nagrodę, będzie to mądrość, która skieruje ciebie do twojego Ojca Niebieskiego. Bóg pragnie, abyś kierował się w swojej pracy miłością do Boga i bliźniego, wówczas twoja praca przyniesie obfity plon.

Człowiek sprawujący władzę, kochający Boga i bliźniego otrzyma łaskę dobrych rządów. Człowiek, który stawia swój tytuł i mądrość przed Bogiem, staje się najemnikiem szatana. Cokolwiek czyni, przynosi to szkodę jego duszy i częstokroć wyrządza krzywdę bliźniemu. Wy, uczeni, znajdujecie upodobanie w tym przemijającym bezpowrotnie świecie. Maluczcy znajdują upodobanie we Mnie, w Mym gorejącym miłością do człowieka Sercu. Ci maluczcy pragną iść drogą zbawienia, z pełną ufnością do swojego Boga. Pragną zbawienia siebie i bliźniego, i modlą się za was, wielcy uczeni, bowiem pragną też waszego zbawienia. Tym małym stawiacie wiele przeszkód w swojej szatańskiej przewrotności, aby zawrócili z drogi prawdy. Tym większa dla was biada.

Ci maluczcy zaufali całkowicie Miłosierdziu Bożemu, stali się otwarci na mądrość Bożą, oni widzą was, uczeni, w żałosnym stanie. Nie są zrażeni waszą wzgardą, modlą się za was, wypraszają dla was zbawienie.

W powyższym tekście jest przeciwstawienie mądrości tego świata i mądrości Bożej. Mądrość tego świata może być doskonałą znajomością techniki, przedmiotów ścisłych lub humanistycznych, spraw tego świata, ale człowiek sobie przypisuje tę mądrość, zdolności, sukcesy życiowe. Nie myśli o tym, że wszystko jest z daru Bożego, a przecież Bóg jest Stwórcą całego świata, a także dawcą talentów i zdolności.

Mali, maluczcy, to ci, którzy wiedzą, że wszystko zawdzięczają Bogu. Oni nie wynoszą się nad innych z żadnego powodu, zachowując wdzięczność Bogu. Także z powodu swojej modlitwy za grzeszny świat nie mają się za lepszych, ale wiedzą, że to Bóg ich grzeszników wybrał i powołał do tej służby. Dlatego siostra Zofia mówi, że mali rycerze nie są zrażeni wzgardą innych, ale modlą się za nich i wypraszają im zbawienie.

W oczach Boga mali mogą ratować świat. Tak to widziała w swojej wizji siostra Zofia:

Gdy miałam zamknięte oczy oczami duszy ujrzałam białą łódź. O burtę oparty stał Święty Piotr. Do łodzi weszły cztery małe postacie w białych szatach. Usłyszałam głos: „To jest łódź Piotrowa, na łodzi Święty Piotr, a mali ludzie to filary Kościoła Świętego”.

Mały Rycerz nie ma się kierować swoją wolą, ale być narzędziem w ręku miłosiernego Jezusa. Dnia 24.10.1990 roku czytamy:

Mały Rycerz jest tym narzędziem, którym sam Jezus miłosierny się posługuje.

Żyj jedną chwilą, bo każda chwila jest Bożą chwilą i wiedz, że wszystko dzieje się tak, jak Bóg chce.

Zawsze się zgadzaj ze wszystkim, bo w każdej twej chwili jestem twoim Panem, bo ofiarowałeś Mi się z miłości na zawsze.

Małość może oznaczać także cierpienie odrzucenia przez świat. Sam Jezus był odrzucony, osądzony i skazany na śmierć. Dnia 11.12.1999 roku, czytamy jakby skargę z powodu odrzucenia i uznania jako niepotrzebnych.

Wiem, że nie zostawisz nas Jezu i pokierujesz nami. Wielu jest dobrych i oddanych Tobie Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego. Dlaczego zostaliśmy odrzuceni, nikomu niepotrzebni, tylko Ty Jezu zabiegasz, abyśmy byli Twymi dziećmi.

Podobnie o bólu i zniewadze dnia 19.06.1995 roku. Jezus mówi, że kocha takie dusze, które z pokorą przyjmują zniewagi:

Nie lękajcie się, Moje umiłowane dzieci, gdy z Mego powodu dotknie was ból lub zniewaga. Ja dam wam radość i spokój, ale przyjmijcie to z pokorą i miłością dla swego Boga. O, gdybyście znali Moją radość, jak bardzo kocham takie dusze.

Bycie małym oznacza bycie pokornym. Pokora zaś to prawda o nas, kim jesteśmy wobec majestatu Boga. Bóg kocha tych, którzy żyją w prawdzie. Sama Matka Najświętsza w hymnie Magnificat woła: „Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia” (Łk 1, 48). Za uniżeniem idzie chwała od Boga. W tekstach siostry Zofii spotykamy sporo słów o pokorze. Ma ona całe swoje powołanie przyjąć z pokorą i miłością. Słyszy o tym dnia 11.04.1990 roku:

Córko Moja, otóż ten dzień jest twoim dniem. Podjęłaś wielkie dzieło i już się ofiarowałaś. Będziesz to czynić do końca twych dni na ziemi. Wiem, że chcesz czynić wiele dla Mnie. Zajęć i czynów ci nie zabraknie. Wszystko przyjmij z miłością i pokorą dla Mnie, a wieczorem ofiaruj Mi to wszystko, abym mógł pobłogosławić wszystkie twoje modlitwy, dobre uczynki i ofiary, aby je umocnić w łasce Mojej.

Podobne słowa są skierowane do wszystkich małych rycerzy dnia 31.05.1990 roku wraz z zachętą do zapomnienia o sobie:

Dzieci Moje, przed wami zadanie służyć Bogu, być Jego narzędziem i całkowicie zapomnieć o sobie. Myślcie tylko o tym, że jesteście małą cząstką Jezusa i Jego miłością. Na ziemi wasza pokora i miłość do Stwórcy będzie waszą bronią.

Dnia 1.10.1991 roku w regulaminie dla małych rycerzy, czytamy słowa, w których jest podkreślona pokora obok posłuszeństwa:

Rycerz Miłosierdzia Bożego musi być całkowicie oddany Bogu przez posłuszeństwo i pokorę oraz przez pełnię wiary w Miłosierdzie Boże.

W siostrze Faustynie jest wiele cech bliskich dla małych rycerzy, wśród nich ważne miejsce zajmuje pokora. Tak o niej czytamy pod dniem 23.04.1993 roku:

Córko Moja! Świat nie pojął, czym było wyniesienie na ołtarze służebnicy Bożej Siostry Faustyny. W niej miałem upodobanie, aby objawić światu Moje Miłosierdzie.

Tym narzędziem była ona. Cicha, pokorna, nic w świecie nie znacząca. Całą swoją ufność złożyła w Moim Miłosierdziu. I złożyłem w jej duszy i sercu wielkie pragnienie pomagania Mi w zbawieniu świata i ratowania go od kar za grzechy.

Całym sercem oddawała się Mej Miłości i Miłosierdziu i spalała się jak żywa pochodnia ziemska, przyjmując wszystko na swoje cierpiące ciało. Chciała się upodobnić do Mnie ukrzyżowanego. Jej cierpienia były ponad ludzką wytrzymałość, a czym więcej cierpiała, tym więcej Mnie kochała i składała swe ofiary za grzeszników i dusze w czyśćcu cierpiące. Wyniszczona całkowicie umarła dla Mojej Chwały i błaga o Miłosierdzie dla całego świata.

Dnia 8.08.1995 roku pada słowo, że przez pokorę zwycięża się zło:

Duch prawdy zatryumfuje nad kłamstwem. Uczcie się ode Mnie, jak żyć dla Boga. Bądźcie Moimi uczniami – cisi i pokornego serca. Przez pokorę zwycięża się zło.

Dziś w tych czasach potrzebuję wiele takich dzieci jako Moje narzędzia. Ja, Jezus Chrystus, jestem z wami i będę w każdy czas, o ile będziecie Mnie wzywać jak swego Zbawiciela i Obrońcę.

Nie czyńcie nigdy nic sami bez Boga.

Sam Jezus jest wzorem pokory i nas zachęca do cichości i pokory. Bez pokornego zaufania sami zagubimy się. Słowa z dnia 29.12.1995 roku:

Błogosławieni cisi i pokorni w służbie Pana, bądźcie wzorem dla innych, wsparcia szukajcie u swego Boga, bo świat wam nie da dobrej rady i zgubicie się.

Jam jest prawdą, drogą i życiem wiecznym i ci, którzy Mi zaufali, dostąpią Miłosierdzia Bożego.

Dnia 19.04.1997 roku czytamy ważne słowa, że pokora w naszej służbie więcej znaczy niż modlitwa. Jezus także wskazuje nam jak zachować się wobec ataków innych. To jakby nasz charyzmat zawarty w nazwie mali rycerze:

Kochani, jedno uniżenie, pokora, więcej znaczy, niż jakbyśmy się nie wiem ile modlili. Kiedy cię osądzają, człowiecze, nie broń się – otwórz się i powiedz: Panie, Ty najlepiej wiesz. I nie wchodź w rozmowy z żadnym człowiekiem, który jest przeciwko ludziom głębokiej wiary. Człowiekowi, który będzie nas atakował, starajmy się pomóc, rozważając w swoich sercach i myślach, i mówmy: o, Panie Boże, jaki on jest nieszczęśliwy – ja już nic jemu nie pamiętam, wybaczam. A przez to nasze upokorzenie wzbudzi się w nim miłość do Boga i innych ludzi. A teraz dziękujemy Ci, Panie Jezu, że możemy się przytulić do Twego Serca, że masz Je dla nas otwarte. Jak jest to piękne, że czasami, gdy czujemy się samotni, Ty stajesz przy nas i dajesz nam poznać, że nie jesteśmy sami.

Bóg w walce o zbawienie dusz pragnie od małych rycerzy przede wszystkim pokory. Tak czytamy dnia 31.01.1998 roku:

Przygotujcie się na tę walkę. Żądam jednak od was pokory. Pokora to wielka potęga łaski, skorzystajcie z tej łaski pokory, bo jak z niej nie skorzystacie, wtedy szatan ma większy dostęp do was. Bądźcie cichymi pracownikami w Mojej winnicy. Wszystko przygotowałem dla was i poprowadzę was na spotkanie ze Mną… Tylko Mi ufajcie!

Rycerze

Rycerz to ten, który jest przeznaczony do walki. Jednak walka według tego świata co innego znaczy niż w planach Boga. W planach Boga to nie jest walka z ludźmi, ale o ludzi, o ich zbawienie. Jest to walka ze złem, zwłaszcza poprzez modlitwę i zawierzenie świata miłosierdziu Bożemu. Rycerze nie lękają się niczego, bo z nimi jest Pan. Dnia 11.12.1988 roku Jezus mówi:

Córko Moja! Wiesz, że Ja zwyciężę, ale potrzebuję was, Małych Rycerzy. Porywaj ich do walki ze złem. Mów światu wszędzie o Moim Miłosierdziu. Za wszystkich grzeszników módlcie się. Kochajcie swego Boga i ufajcie Mu. Tym, którzy zostaną Małymi Rycerzami Mojego Miłosierdzia, obiecuję zbawienie. W ich sercach zapalę ogień Mej miłości, przez który będą zdobywać dusze dla Mnie. Umocnię ich we wszystkim, aby znosili dla Mnie wszystko, co ich spotka. Ci Rycerze będą Moją Gwardią, która nie ulęknie się niczego, bo Ja będę z nimi. Moja miłość ich osłoni i będę w ich sercach Królem.

Jezus nas wzywa do walki, 23.04. 1993 roku czytamy zachętę:

Rycerzu, obudź się, by stanąć do walki ze złem. Przyszedł wasz czas. Gdy usłyszysz w swoim sercu i duszy głos Boga przekazany przez człowieka, odczujesz pragnienie, by zostać jednym z Małych Rycerzy. To Ja, Jezus Chrystus, ciebie powołałem do tego dzieła, a teraz błogosławię wszystkich Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego: w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. A Duch Święty niech spocznie w was i umocni waszego ducha.

Także 24.07.1996 roku Jezus wzywa do walki, wskazując na ważność pokory. Zwycięstwo w walce dokona się przez małych, którzy uznają się jako nicość. Zwycięży Jezus, który jest w nich:

Do walki, Moje małe stworzenia, przez waszą małość i nicość dokona się wiele. Zły duch jest mocny, ale Moi słudzy są silniejsi, bo Ja, Jezus, jestem w was.

I jeszcze 17.09.2003 roku zachęta do otwartej walki. Zaufanie w Bożą wszechmoc będzie warunkiem wytrwania:

Pragnę powołać MRMSJ do otwartej walki ze złem. To jest ten czas o którym wam mówiłem, a wy jesteście ratunkiem dla tego świata. Tu już nie będzie słabego człowieka, ale będzie uformowany i zahartowany w walce. Daję wam dzieci Mego Serca Ducha Mego. Napełniam was światłem i mocą Mej miłości. Dacie świadectwo, że jesteście MRMSJ. Wielu z was odpadnie z tej walki, bo za mało zaufaliście w Moją wszechmoc. Jestem Panem Nieba i ziemi. Wybrałem to, co jest słabe i nieudolne, bo Moja moc w słabości się objawia. Ufajcie  a nie dociekajcie, hartujcie swego ducha. Wszystko się dopełni wedle Mojej woli.

Pan Bóg wyposaża Małych Rycerzy do walki dając im miłość. Nie jest to walka z nienawiści, ale w miłości do dusz ludzkich, dnia 19.01.1994 roku słyszymy:

Córko Moja, oto dzień, w którym pragnę Ci przekazać wszystko, co dotyczy zgromadzenia Małych Rycerzy Miłosierdzia, powołanych do nawracania grzeszników i zwalczania szerzącego się zła. Obdarzam was Moją miłością na tej drodze zbawienia. Gdy Bóg wysyła swoje narzędzia – Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego – do walki, wyposaża ich w niezwyciężoną broń i czuwa, aby nie upadli.

Dzieci Moje, ofiarujcie swoją miłość do walki ze złem, bowiem Mały Rycerz Miłosierdzia Bożego niczego nie dokona bez miłości.

Walka ze złem bez miłości jest słaba, skazana na niepowodzenie. Gdy stajesz, człowiecze, do walki ze złem, pełen miłości do Tego, który cię posłał, to nie lękaj się niczego.

I jeszcze dnia 29.05.1996 roku o ważności miłości, która jest jak żywa pochodnia w walce ze złem:

W waszych sercach składam pieczęć Mojej miłości. Nie lękajcie się stanąć do walki ze złem tego świata. Mały Rycerzu Miłosier­dzia Bożego powinieneś dać świadectwo, żeś nim jest.

Miłość w was ma płonąć jak żywa pochodnia przez modlitwę, post i składanie ofiar. Wszystko macie czynić w pokorze serca dla swego Boga i bliźniego.

Ta walka o dusze ludzkie została podjęta przy obecności Matki Najświętszej. Ona jest Tą, która zdeptała głowę węża (por. Rdz 3, 15) i Ona będzie łamać i kruszyć zło. Dnia 25,12.1988 czytamy:

Napisz światu, że walka ze złem została podjęta. Zobaczą, że największe potęgi zła będą się łamać i kruszyć pod stopami Mojej Matki. Na ziemi wezwę wszystkie Moje dzieci, które są Mi wierne i kochają Mnie. Z nich stworzę Legion Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego. Oni będą zdobywać Mi dusze słabe, które już nie potrafią się dźwignąć. Moje dzieci powołane do tego dzieła otrzymają siłę i moc dla dusz słabych. Będą znać dobro i zło w każdym człowieku. Będą mogli ogarnąć słabe dusze swoim pragnieniem, aby dusza mogła poznać, w jakim jest stanie i zapragnąć uwolnić się od zła. Dusza, aby odzyskać łaski, które utraciła, będzie pragnąć Boga z całej siły. Moje Miłosierdzie będzie dla takich dusz otwarte i przyjmę je jak dobry, kochający Ojciec. Radować się będzie całe Niebo przy powrocie dzieci marnotrawnych do domu Ojca Niebieskiego.

Dnia 29.12.1988 roku mamy zapewnienie, że walka będzie ciężka, ale nagrodą raj w wieczności. Ta ciężka walka, choć jest udziałem wszystkich, którzy chcą być wiernymi Bogu, to w szczególny sposób dotyczy małych rycerzy. Jest to walka,  aby wynagradzać Sercu Jezusa za grzechy świata, ale także możemy i powinniśmy ofiarować Jezusowi walkę z własnymi skłonnościami do grzechu. Chodzi o to, aby w swojej woli odrzucać wszelkie złe skłonności. Szczególnie podejmować walkę ze skłonnościami nałogowymi, bo jak mówi św. Jan od Krzyża, ptak nie wzleci, choćby był przywiązany choćby cienką nitką, dopiero gdy ją zerwie, to może wznieść się w powietrze. Także nasz wzlot do Boga jest możliwy, gdy zrywamy z przywiązaniami.

Nałóg w sensie duchowym tkwi w woli, że ja nie chcę z tym zerwać nawet dla Boga. To jest nie tyle nałóg ze słabości, ale nałóg złej woli, choćby z drobnej sprawie. Warto rozeznawać swoje przywiązania i je odrzucać, aby być wolnym dla Boga. Co do odrzuconych nałogów, to ważna jest pokora płynąca z przekonania, że doświadczyliśmy łaski Boga, łaski zerwania z nałogiem i wdzięczność Bogu, bo gdzie byśmy byli, gdyby Bóg nas nie prowadził i nie wspomagał w walce. Wiara w to, że zwycięstwo jest darem Boga skłania nas na etapie walki do wydłużonej modlitwy:

Gdy człowiek zapragnie się nawrócić, dam mu siłę i moc, aby powstał z grzechu. Walka będzie ciężka, ale raj w wieczności ma zapewniony.

Pragnę od nawróconych miłości, czci i spełnienia Mojej woli świętej. Pamiętajcie, że te małe dusze, które się modlą, kochają Mnie i są Mi wierne – powstrzymują świat od Mej kary. Córko, napisz, że jest już taki krótki czas do nawrócenia. O, grzeszny człowiecze, czy wiesz, czy jutro wstaniesz? Nie odkładaj więc powrotu do Boga. Proś i błagaj o łaskę Bożą. Jesteście Moimi dziećmi. Chcę was ratować przez Moje Miłosierdzie.

Dnia 3.07.1990 roku mali rycerze mają zapewnienie ochrony przed wrogimi podstępami ludzi i złego ducha:

Tak bardzo kocham was – Moje dzieci. Wy, Moi Mali Rycerze Miłosierdzia Bożego, Moje promienie będą was osłaniać na tej drodze walki ze złem, nie dosięgnie Was ręka ludzka ani szatańska.

Dnia 20.07.1990 roku przychodzi zapewnienie o zwycięstwie w walce ze złem. Potrzeba nam w walce pancerza, którym będzie szkaplerz Niepokalanej (cudowny medalik):

Walka będzie ciężka, ale zwycięstwo nad złem większe. Waszym pancerzem będzie szkaplerz Niepokalanej.

Gdy Legion Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego będzie gotowy, wszystko otrzyma ode Mnie. To, co istniało w waszym życiu, stanie się nowe i nie ulękniecie się niczego. Wasze szaty będą białe, bo rycerz musi być czysty. Dzieci Moje, tylko nie lękajcie się. To, co nastąpi, jest straszne, ale nie dla was, bo jesteście w Legionie Rycerzy Miłosierdzia Bożego.

Dnia 21.01.1991 roku znów przychodzi zapewnienie o udziale Matki Bożej, Matki Miłosierdzia w ostatecznym zwycięstwie:

Szatan myśli, że już opanował cały świat, ale Moja Matka postawi do walki przeciwko złu dzieci, które się Jej ofiarowały, aby ratować dusze ginące. W ich sercach zapaliła ogień swej miłości i przekazała Mnie, Jezusowi. Dzieci tych, które są gotowe w pełni w miłości Bożej wypełniać wolę Bożą, świat nie pozna, tak jak Mnie nie poznali, ale one są siłą Boga w Trójcy Jedynego. Dla Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego świat nie będzie istniał. Będą żyli dla Boga i z Bogiem, zawsze w Jego świetle, pod Moją opieką, jako własność Moja stworzona przez miłość Matki Miłosierdzia Bożego i dana dla świata grzesznego, aby Miłosierdzie Boże dotknęło każdego skrawka ziemi, gdzie istoty ludzkie umierają i o pomoc nie wołają, bo sił im brak, bo przez grzech i szatana są zniewolone. Dzieci Moje, wzywajcie Miłosierdzia Bożego dla całego świata. Módlcie się, składajcie ofiary, pośćcie i pokutujcie, to jest wasze zadanie. Miłosierdzie Boże będzie promieniować na cały świat.

I jeszcze dnia 3.12.1991 roku o ratunku, który jest w Matce Bożej:

Daję wam Matkę Bożą – w Niej znajdziecie ratunek dla swej duszy i całego świata. Dzieci Mego światła, oświecajcie i zapalajcie dusze swych braci i sióstr do walki ze złem.

Walka będzie straszna, ale będziemy wspierani przez Niebo, 21.07.1990:

Legion Małych Rycerzy podejmie straszną walkę o każdą duszę, której grozi potępienie, i z wszelkim złem na świecie. Nie lękajcie się ni­czego. W każdej walce Ja będę z wami oraz będziecie wspierani przez Niebo.

Dnia 20.08.1990 roku mamy zapewnienie, że modlitwa o nawrócenie grzeszników jest zawsze przyjęta:

Dzieci Moje, które będziecie Mi pomagać i walczyć o każdą duszę, aby wyrwać ją z grzechu, otrzymacie błogosławieństwo Moje i Mojej Matki. Wzmocnieni błogosławieństwem Bożym i miłością Bożą oraz bliźniego, staniecie jako Mali Rycerze Miłosierdzia Bożego do walki ze złem. Przez Miłosierdzie Boże, dzieci Moje, ratujcie grzeszników. Wasze modlitwy i ofiary nie pójdą na marne. Modlitwa o nawrócenie grzesznika jest zawsze przyjęta.

Walka o dusze ludzkie jest na śmierć i życie, trwa do ostatniego tchnienia i ma być związana z ofiarą Chrystusa, 20.01.1992 roku:

Zwalczając siebie podążasz do doskonałości, ta walka trwa do ostatniego tchnienia twego życia. Dzieci Moje, ten trud podjęty dla Chwały Bożej, aby zwalczać siebie i złożyć ofiarę swemu Bogu we Mszy Świętej. Miłość waszą łączcie z Moją ofiarą.

Choć rycerska walka będzie trudna i potrwa do ostatniej sekundy życia, to w godzinie śmierci spoczniemy przy Sercu Jezusa, 9.05.1992 roku:

Ja, Jezus Chrystus i Moja oraz wasza Matka, błogosławimy was, aby ta walka nie wygasła w waszych sercach. Ta walka będzie w was trwać do ostatniej sekundy waszego życia. Obiecuję, że przyjdziemy do was w godzinę śmierci waszej, abyście mogli po tym utrudzeniu i walce spocząć przy Moim Sercu.

Mali rycerze są wojownikami Jezusa i dlatego winni Jemu ufać, a nie poddawać się chwiejności, dnia 28.12.1997 roku:

Ja powołałem i Ja prowadzę to Zgromadzenie Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezuso­wego. Droga dla was jest przygotowana, choć znana tylko Bogu. Bądźcie wierni, żyjcie w pokorze serca. Nie bądźcie chwiejni jak wiatr. Jesteście Moimi małymi wojownikami, żołnierzami Jezusa miłosiernego.

Miłosiernego        

Miłosierdzie Boga, a także Jezusa Chrystusa i Matki Miłosierdzia jest w centrum przekazów siostry Zofii. Nawiązanie do tego tematu w całości jej pism jest 1619 razy. W dzisiejszych czasach Bóg objawia swoje Serce pełne miłości i miłosierdzia. Nawet, gdy Bóg mówi o karach, to dlatego, aby zachęcić ludzkość do otwarcia się na Jego Miłosierdzie. Także, gdy Bóg zsyła kary, to dlatego, aby ludzie głusi na Jego wołanie, chociaż wobec kar opamiętali się i wrócili do Boga. To, co się stało z łotrem na krzyżu, który był wielkim grzesznikiem i usłyszał od Jezusa „dziś ze Mną będziesz w raju”, ukazuje nam, że na nawrócenie się i skorzystanie z Miłosierdzia nigdy nie jest za późno. Bóg zawsze czeka i nie odwraca się od ludzi. Za późno na powrót do Boga jest tylko wtedy, gdy człowiek jest w takiej zatwardziałości, że nie jest w stanie się nawrócić. Taka zatwardziałość jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu, który nie może być odpuszczony z winy samego człowieka.

Dnia 28.12.1988 roku Jezus wskazuje jak wielkie znaczenie ma Miłosierdzie Boże. Jest ono jedynym ratunkiem, aby doświadczyć zbawienia:

Miłosierdzie Boże jest jedynym ratunkiem, aby zbawić świat i całą ludzkość. O ile zwrócicie się do Miłosierdzia Bożego, ale nie z lęku, lecz z miłości do Mnie, jako dzieci Moje, to oszczędzę was lub doświadczę.

Jezu, przebacz nam wszystkim grzechy już popełnione. Jezu, tak bardzo Ciebie kocham.

Córko Moja. Tak mało od was pragnę, a tak wiele chcę wam dać. Biada tym, co odrzucili Moją miłość.

Trzeba modlić się o Miłosierdzie Boże, ale nie z lęku, ale kierować się miłością. Dnia 11.07.1990 roku siostra Zofia pisze:

O, gdybyś zawołał „Jezu! Ratuj, błagam o Miłosierdzie Boże!”.

Tylko pamiętaj, człowiecze: nie czyń tego z lęku, tylko z miłości. Miłość otrzymasz ode Mnie. Wypełnię twoje serce miłością Moją, którą będziesz Mnie miłował bez końca.

Ci, co będą pragnąć tego z miłości, otrzymają, a Miłosierdzie Boże ich ogarnie i życie wieczne będą mieli przy Mnie.

Pięknym przymiotem naszego Boga i Jego Miłosierdzia jest czekanie na człowieka. Czasami lata naszego życie na tym świecie, ze strony Boga są nieskończoną cierpliwością i czekaniem. Dnia 16.12.1989 roku:

Jestem Bogiem miłosiernym. Czekam bardzo długo na grzesznika, ale on o tym nie myśli, a życie ucieka.

Jezus powołał Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego, aby przez ich serca miłosierdzie spływało na świat. Dnia 8.09.1990 roku:

Córko Moja: nie lękaj się niczego – co jest z woli Bożej, dopełni się.

Ty jesteś tym narzędziem, którym się posługuję. Legion Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego musi powstać, bo Miłosierdzie Boże jest KORONĄ wszystkich dzieł Boga.

Tyle jest zakonów. Syn Mój powołał rycerzy na ostatnie czasy. Przez ich serca Miłosierdzie Boże będzie płynąć na cały świat.

Bóg dla swego Miłosierdzia, które jest koroną Jego dzieł i dla zbawienia grzeszników powołał małych rycerzy. Dnia 25.09.1990 roku:

Miłosierdzie Boże jest koroną wszystkich dzieł Boga. Ja was powołuję i was już wybrałem. Gdy usłyszysz głos Boży i ludzki, obudź się i z całą ufnością oddaj się temu dziełu, które Jezus miłosierny uczynił dla grzesznego świata. Bądźcie tym Legionem Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego na ziemi, gdzie stoczycie bój ze złem. Matka Boża, Miłosierdzie Boże i św. Michał Archanioł będą wami przewodzić, aby Niebo połączyło się z ziemią. Reszta jest Bożą tajemnicą.

Dnia 21.01.1991 roku pada stwierdzenie, że dla małych rycerzy świat nie będzie istniał. To wspaniała zachęta do odwrócenia się od świata, a zwrócenia się tylko do Boga i Jego planów:

Dla Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego świat nie będzie istniał. Będą żyli dla Boga i z Bogiem, zawsze w Jego świetle, pod Moją opieką, jako własność Moja stworzona przez miłość Matki Miłosierdzia Bożego i dana dla świata grzesznego, aby Miłosierdzie Boże dotknęło każdego skrawka ziemi, gdzie istoty ludzkie umierają i o pomoc nie wołają, bo sił im brak, bo przez grzech i szatana są zniewolone. Dzieci Moje, wzywajcie Miłosierdzia Bożego dla całego świata. Módlcie się, składajcie ofiary, pośćcie i pokutujcie, to jest wasze zadanie. Miłosierdzie Boże będzie promieniować na cały świat.

Z tego Serca przebitego, kiedy konało, wytrysnęły krew i woda, i w te ostatnie czasy wytryśnie z Mego Serca Miłosierdzie Boże, ale nie na długo, bo dzieci błądzące go nie zauważą, będą szły drogą nieprawości i zła. Biada tym, co nie będą wzywać Miłosierdzia Bożego.

Dnia 7.04.1991 roku padają ważne słowa o święcie Miłosierdzia Bożego:

Dusza, która jest przepełniona Miłosierdziem i miłością Bożą staje się naczyniem, poprzez które wylewam obficie Miłosierdzie Boże.

Święto Miłosierdzia Bożego jest dniem szczególnego otwarcia upustów, wylewających łaski Miłosierdzia Bożego. Ważne jest tylko, ile znajdę prawych dusz, które posłużą Mi za naczynia wylewające Moje Miłosier­dzie. Dusza, którą się posługuję, musi być w stanie łaski uświęcającej

Gdyby ludzkość zechciała się otworzyć na Miłosierdzie Boże…

Tak umiłowałem dusze, które są dojrzałe do przyjęcia Miłosierdzia Bożego, że odbiłem je w Moim miłosiernym Sercu. Te dusze po­wstrzymują Mnie jeszcze od zesłania kary na grzeszny świat. Dusze, poprzez które wylewam Miłosierdzie Boże, promieniują na inne dusze, ogarniają je, nawet te najbardziej upadłe, pomagając im w podnoszeniu się z grzechu.

Dnia 1.10.1991 roku siostra Zofia podyktowała regulamin rycerzy Miłosierdzia Bożego. Tak wtedy on brzmiał:

I. Założenia ogólne

1. Rycerz Miłosierdzia Bożego musi być całkowicie oddany Bogu przez posłuszeństwo i pokorę oraz przez pełnię wiary w Miłosierdzie Boże.

2. Rycerz Miłosierdzia Bożego jest prawdomówny i ma wzgląd na dobro ogólne.

3. Cnota miłości musi panować wśród wszystkich Małych Rycerzy.

4. Rycerza Miłosierdzia Bożego cechuje miłość do nieprzyjaciół.

5. Rycerz Miłosierdzia Bożego musi poświęcać się dla Boga i bliźniego.

II. Obowiązki i powinności Małego Rycerza Miłosierdzia Bożego

1. Rycerz Miłosierdzia Bożego przez dobre uczynki, słowo, modlitwę okazuje Miłosierdzie bliźniemu.

Rycerz Miłosierdzia Bożego zobowiązany jest do:

2. Codziennego odmawiania Różańca Świętego i Koronki do Miłosierdzia Bożego.

3. Częstego uczestnictwa we Mszy Świętej oraz częstego przyjmowania sakramentów świętych i ofiarowania ich Miłosierdziu Bożemu przez Niepo­kalane Serce Maryi i za grzechy świata, i dusze w czyśćcu cierpiące.

4. Ofiarowanie Bogu jednego dnia w tygodniu, wybranego przez siebie, by czynić post i pokutę.

5. Odmawiania raz w tygodniu w godzinach nocnych Koronki do Miłosier­dzia Bożego w wybranym przez siebie czasie: między 21.00 a 5.00.

6. Wynagradzania Sercu Jezusowemu i Niepokalanemu Sercu Maryi za wszystkie zniewagi świata w każdy trzynasty dzień miesiąca.

III. Uwagi końcowe

1. Mali Rycerze Miłosierdzia Bożego w miarę możliwości winni or­ganizować się w grupy w Kościele Katolickim.

2. Raz w roku spotykać się na spotkaniu ogólnym.

3. W miarę możliwości brać udział we Mszy Świętej w intencji przebłagalnej za grzechy świata, odprawianej o godz. 15.00 raz w miesiącu.

Modlitwa małych rycerzy ma szczególna moc. Pan Jezus podkreśla też naród Polski, że z niego ma promieniować Miłosierdzie Boże. Dnia 19.04.1997 roku:

Starajcie się, Moje dzieci, modlić i wypraszać łaski, bo macie wielką moc wymodlenia łask dla całego świata, nie tylko dla waszej ojczyzny. Ja objawiłem się w waszym narodzie jako Bóg miłosierny i o tym naród polski ma pamiętać, że z Polski ma promieniować Miłosierdzie Boże na cały świat. Przychodzicie do źródeł Miłosierdzia Bożego i czerpcie łaski potrzebne dla całej ludzkości.

Naród Polski nie powinien szukać pomocy w innym świecie, ale zwracać się do Bożego Miłosierdzia. Także szczególnym powołaniem kapłanów jest głoszenie prawdy o Bożym Miłosierdziu. Dnia 3.10.1998 roku:

Pragnę okazać Miłosierdzie Boże zagubio­nej ludzkości. Kapłani powinni głosić Miłosierdzie Boże i wprowadzać je w czyn. Gdyby chcieli poznać i zgłębić Miłosierdzie Boże, doznaliby łaski przekazywania. To jest jedyna deska ratunku – skorzystać z czasu Miłosierdzia Bożego. Szczególnie naród polski ma wielkie zadanie: czcić, wielbić i wypraszać Miłosierdzie Boże dla całego świata. Dałem wam pochodnię światła Bożego, abyście nieśli to światło tam, gdzie jest ciemność. O, narodzie polski, jak już powiedziałem, nie szukaj pomocy w innym świecie – nikt ci nie pomoże. Zwróćcie swoje serca do Boga, który was kocha. Jak możecie pozwolić, żeby rozszarpywano waszą ojczyznę niby sępy? Jedynym ratunkiem dla narodu polskiego jest wybrać Jezusa – Królem Miłosierdzia Bożego.

Serca Jezusowego

Nawiązanie do serca jest 1841 razy i tyleż samo razy do Jezusa.  Dnia 13.06.1998 roku siostra Zofia wypowiedziała żarliwe słowa związane w Sercem Jezusa:

Myśl moja kierowana jest do Miłosiernego Serca Jezusowego. Co chwila wyrywają się z mego sera akty strzeliste. Wzmaga się pragnienie do zbliżenia się jak najbardziej do Miłosiernego Serca Jezusowego. Wiem, słodki Jezu, że w dniu 21 czerwca muszę pozostać w cieniu. W Twoje Serce składam swoją wolę, aby tylko Twoja wola się wypełniła. Choć nie będę mogła mówić, dziś wołam z głębi mego serca: O, Miłosierne Serce Jezusa, jestem Twoją własnością, Twoim małym dzieckiem, prowadź mnie po Twoich ścieżkach! Celem moim jest zdobyć Twoje, Jezu, Serce choć tak zranione przez obojętność ludzi i choć jestem nicością, pragnienie moje jest czyste. Pragnę spłacać dług moich win. Daj mi możność skorzystania ze wszystkich łask dla siebie i bliźniego.

O Miłosierne Serce Jezusa, spójrz na tych maluczkich, Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego. Oto jesteśmy, aby złożyć Ci hołd jako Królowi naszych serc. One są Twoją własnością. Niech te małe serca, zranione grzechem, spalą się w ogniu Twojej miłości i staną się czystym sercem dla Twojej Chwały.

O, Miłosierne Serce Jezusa, uczyń nas zdolnymi do wypełniania Twojej woli. Niech skarbiec Małych Rycerzy będzie wypełniony ofiarą, modlitwą i pokutą, a moc tych modlitw przez Twoje Miłosierne Serce niech ogarnie cały świat.

O, miłosierny Jezu, Ty zapragnąłeś, aby sanktuarium było w tym starym grodzie Kaliszu, aby Twoje miłosierne Serce było tu najbardziej czczone i kochane.

My, Mali Rycerze, dochowamy Ci wierności, tylko błogosław nam w tym dniu, aby Twój Duch, o, Miłosierne Serce Jezusa, spoczął na nas i abyśmy byli jedno jako Twoje Ciało Twego Kościoła. Proszę, otwórz nam bramy Kościoła. Jak pozwoliłeś otworzyć swoje Serce dla wszystkich ludzi i wskazałeś źródło swej Miłości i Miłosierdzia, tak to sanktuarium niech będzie dla całej ludzkości źródłem wszelkich łask potrzebnych Kościołowi i całemu światu.

Dziękuję Ci, Miłosierne Serce Jezusa, za kapłana. Prowadź go i błogosław mu.

O, Miłosierne Serce Jezusa, przytul nas w tym dniu do siebie i nie pozwól nikomu się oddalić.

O, Miłosierne Serce Jezusa, zanurz w sobie całą zbolałą ludzkość.

O, Miłosierne Serce Jezusa, bądź naszą obroną. Jesteś jedyną naszą nadzieją i ufnością.

O, Miłosierne Serce Jezusa, pełne Miłości i Miłosierdzia, w Twoich ramionach pragniemy spocząć jak u kochającego Ojca.

Rana Serca Jezusa jest bramą naszego zbawienia. Dnia 24.02.1991 roku:

Ja, Jezus miłosierny, proszę was, abyście się nawracali do Serca Mojego. W tym Sercu zranionym znajdziecie ratunek, bo tu jest Miłosierdzie Boże.

Gdy Mi Serce przebijano, myślałem o was. Rana w Mym Sercu jest bramą do zbawienia duszy od potępienia.

Nie wahajcie się, dzieci Moje, przyjść do Mego otwartego Serca.

Każde słowo modlitwy jest bardzo ważne, bo modlitwa nie tylko niszczy zło, ale także przyczynia się do zwycięstwa Najświętszych Serc Jezusa i Maryi. Słowo z dnia 3.09.1993 roku:

Boże mój miłosierny. Niech święci Twoi aniołowie, każdym słowem naszej modlitwy, uderzają i niszczą wszelkie zło na tej świętej ziemi, aby zatriumfowało Najmiłosierniejsze Serce Jezusa i Niepokalane Serce Maryi.

Słowa siostry Zofii dnia 3.08.1997 roku nie tylko mówią o nieskończonym miłosierdziu Serca Jezusa, ale też zachęcają małych rycerzy do miłosierdzia według wzoru Jezusa:

Bądźcie miłosierni, tak jak Ja jestem miłosierny. Bądźcie cierpliwi, tak jak Ja cierpliwie czekam na grzeszników przez prawie dwa tysiące lat i czekam dzisiaj do ostatniej chwili jego życia.

Dnia 16.12.1997 roku siostra Zofia zaprasza do miłości i wraz z nią do miłosierdzia, które jest odbiciem miłości samego Jezusa:

Drogie Moje umiłowane dzieci! Zanurzcie się w Mojej miłości i walcz­cie o czystą miłość Bożą. Ta miłość, która w was się zrodzi, wyda owoce wielkiej miłości. Przez nią otrzymacie moc zwyciężania zła. Bądźcie miłosierni, bo Ja jestem miłosierny i bądźcie odbiciem Mej miłości.

Kto w miłości żyje, miłością będzie zwyciężał wszelkie przeszkody.

Intronizacja Chrystusa Króla

Jezus jest Królem wszystkich narodów i to z ustanowienia Boga Ojca. Z tego powodu niektórzy uważają, że nie powinniśmy intronizować Jezusa na Króla Polski, bo On już jest Królem. Natomiast kładzie się nacisk na Jego królowanie w naszych sercach. W ten sposób Jego królowanie stanie się rzeczywistością w nas i będzie to wewnętrzna intronizacja w naszym życiu.

Jednak Matka Boża, choć nazywamy Ją Panią Wszystkich Narodów, to jednak jest Królową Polski. Także Jezus, choć jest Bogiem to jednocześnie jest w pełni człowiekiem i jako człowiek mógłby być ogłoszony Królem Polski. Niektórzy uważają, że ogłoszenie Jezusa na Króla Polski przyczyni się do przemiany wielu serc i w ten sposób Jezus stanie się też Królem w naszym duchowym życiu. W tym duchu siostra Zofia pisze dnia 20.03.2007 roku:

Jest tylko jeden ratunek dla waszej ojczyzny – Intronizacja Jezusa na Króla Polski. W Nim jest cała nadzieja.

Dnia 19.02.2007 roku pada słowo intronizacja. Jednak większość ludzi jest zatroskana o własną władzę i dlatego nie potrzebują królowania Jezusa:

Jezu, Królu naszych serc i naszej ojczyzny, pomóż nam, w jaki sposób ma się dokonać Intronizacja na Króla Polski.

Córko Moja, Ja, Jezus Chrystus, pragnę być Królem Polski i wziąć ten kraj pod szczególną opiekę, choć większość nie potrzebuje Mnie – Króla, bo władza ich będzie ograniczona. Dzieci Moje, daję wam wskazówki:

Idzie post, poprzez Moją Mękę i Mój Krzyż możecie zmienić czas, w którym dokona się wiele. Potrzeba dużo modlitwy wielkopostnej. Proście Trójcę Świętą o Króla dla narodu polskiego i świata, tylko módlcie się wytrwale, aby pokonać przeszkody, a resztę dokona Bóg Wszechmocny. Módlcie się w każdym czasie, a Ja będę wam błogosławił.

Jezus jako Król Polski może dać takie łaski, jakich człowiek nie widział, jakie przerastają naszą wyobraźnię. Dnia 21.08.2008 roku padają ważne słowa o znaczeniu intronizacji dla Polski i świata:

Świat ma być przygotowany na przyjście  Mojego Syna Jezusa Chrystusa. Nim przyjdzie najpierw powinna być przeprowadzona intronizacja Chrystusa Króla. Z Jego królewskiego tronu będą płynąć łaski jakich jeszcze człowiek nie widział. Bóg Królem Polski. On się zatroszczy o swoje królestwo, a Jego władza będzie sięgać po krańce świata i nikt Mu nie przeszkodzi, bo wszyscy wrogowie będą podnóżkiem Jego.

Koronowanie Jezusa na Króla Polski to uznanie Go za Króla Miłosierdzia. Dnia 17.12.1998 roku czytamy, że ta intronizacja Jezusa jest związana ze skorzystaniem naszego narodu z łaski Miłosierdzia Bożego objawionego wcześniej przez siostrę Faustynę:

Ja, król Dawid, przychodzę jako pośrednik i orędownik do ludu wybranego. Tylko jeden jest ratunek dla ludzkości – Miłosierdzie Boże, które objawił Bóg przez polską zakonnicę s. Faustynę, i upomina się, aby został koronowany w Polsce Królem Miłosierdzia Bożego. Jezus miłosierny jest Królem, Jego Królestwo nie jest z tego świata, ale pragnie być Królem dzieci ziemskich. Uczyń to, narodzie polski, nie zwlekaj, bo czas nagli. To wezwanie dla ciebie, Polsko, wypełnij to, o co was proszę, a skorzystacie z łaski Bożego Miłosierdzia dla siebie i całego świata. Tyle otrzymacie, na ile zaufacie Miłosierdziu Bożemu.

Intronizacja Jezusa jest w istocie uznaniem Go Królem Miłosierdzia. Przez tę intronizację do wielu dotrze fakt, że Jezus jest miłosierny i przez to się zbawią. Dnia 25.12.1998 roku padają słowa:

Ja, król Dawid. Posłannictwo i słowo dał mi Bóg i raduje się Pan, że mogę brać udział w dziele zbawienia.

Narodzie polski, najważniejsze dla ciebie jest, aby Jezus został Królem Miłosierdzia Bożego. To nie jest wymysł człowieka, ale pragnie tego Jezus Chrystus, aby zostać Królem Miłosierdzia Bożego i okazać światu Miłosierdzie.

Bóg domaga się dnia 14.01.1999 roku przez pośrednictwo króla Dawida, aby Jezus był ogłoszony Królem Polski i świata. Bóg jednak czeka, kiedy to uczynimy dobrowolnie:

Ja, król Dawid, długo czekałem, aż zaczniesz pisać. Wiem, że masz trochę wątpliwości, więc daję ci sposobność, prosząc Boga o światło, które otrzymasz, aby nasza współpraca nie hamowała tego dzieła. Powinnaś wszystko uczynić, co jest wolą Boga.

Po to jestem jako orędownik do szybkiego zatwierdzenia intronizacji Jezusa, Króla Polski, a potem koro­nacji. Bóg czeka, kiedy lud wybrany dobrowolnie ogłosi Jezusa Królem Polski i świata.

O Eucharystii i adoracji

Dnia 27.08.1997 roku Pan Jezus przypomina o tajemnicy Eucharystii, że w niej Jezus jest jako prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek. Eucharystii należy się cześć i adoracja:

Córko Moja! Świat nie pojął Mego Bóstwa w Przenajświętszym Sakramencie. Tu jest źródło zbawienia, prawdziwy Bóg-Człowiek. Uwielbiaj swego Boga i bądź ze Mną, człowiecze, zjednoczony, bo nie znasz godziny, kiedy przekroczysz próg wieczności.

Pragnę czci Przenajświętszego Sakramentu. Pomyśl, człowiecze, kto przychodzi do twego serca, powitaj i uwielbiaj Go. Dla każdej duszy jestem Światłem i Zbawieniem. Dbaj o miłość do Tego, który przychodzi do twego serca. Pragnę, abyś Mnie poznał i zbliżył się do Mego Serca, bo ono jest dla was, Moje dzieci. Tylko pragnij, a Ja ci pomogę, abyś zakosztowała Mojej obecności w swoim sercu. Nawróćcie się, bo czas jest krótki.

Dnia 03.01.1998 roku Jezus poucza nas o Najświętszym Sakramencie. Być może wielu ludzi przyjmuje Komunię Świętą z przyzwyczajenia, nie myśląc kogo przyjmujemy. Tymczasem trzeba przygotowania do przyjęcia Jezusa i dziękczynienia po Jego przyjęciu. Jezus pragnie, abyśmy zbliżyli się do Jego Serca:

Pragnę czci Przenajświętszego Sakramentu. Pomyśl, człowiecze, kto przychodzi do twego serca, powitaj i uwielbiaj Go. Dla każdej duszy jestem Światłem i Zbawieniem. Dbaj o miłość do Tego, który przychodzi do twego serca. Pragnę, abyś Mnie poznał i zbliżył się do Mego Serca, bo ono jest dla was, Moje dzieci. Tylko pragnij, a Ja ci pomogę, abyś zakosztowała Mojej obecności w swoim sercu. Nawróćcie się, bo czas jest krótki.

Dnia 23.05.2006 roku czytamy o wierności tradycji Kościoła w przyjmowaniu Jezusa. Nauka Kościoła jest jasna, że pod postacią chleba i wina jest obecny Jezus ze swoim bóstwem i człowieczeństwem, z Ciałem i Krwią. Jest to wielka tajemnica i wielka miłość naszego Pana, że zachciał pozostać z nami przez wszystkie wieki i stał się Pokarmem dla naszej duszy:

Czcijcie tak Jezusa Eucharystycznego jak nauczał was Kościół. Wielką czcią przyjmujcie w pokłonie, na kolanach i wynagradzajcie za wszystkie zniewagi.

Dnia 31.01.1996 roku w Tolkmicku Jezus zwraca uwagę na miłość z jaką Go przyjmujemy, a także zwraca uwagę na to, że od nas zależy jak długo On będzie w naszym sercu. Wiadomo, że oczywistym wyrzuceniem Jezusa z naszego serca jest grzech ciężki:

Wy, którzy spożywacie Moje Ciało i Krew, pomyślcie, z jaką miłością przyjmujecie Moje Ciało i jak długo pozwolicie Mi pozostać w waszych sercach.

Dnia 16.05.1996 roku w Tolkmicku Jezus mówi o wielkiej swojej ofierze, która uobecnia się w każdej Mszy Świętej. Jezus podkreśla, że dla nas ma inne znaczenie uczestniczenie w Jego Ofierze w niedzielę, a inne w dni powszednie. Zachęca nas do wdzięczności i do codziennej Mszy Świętej:

Córko Moja, gdyby ludzie bardziej wniknęli w tajemnicę Mszy Świętej – czym ona jest dla człowieka i jakie łaski spływają z uczest­niczenia w niej – wiedzieliby że w każdej Mszy Świętej składam swoją Ofiarę za grzechy świata i za każdego z osobna, ale Moja Ofiara powinna być połączona z ofiarą człowieka. Jak ubogie są ofiary w codziennych Mszach Świętych, kiedy jest pusto w kościele. Patrzę z wielkim smut­kiem na tych parę osób. Tak wielką ofiarę złożyłem, a tak mało wdzięczności i wynagrodzenia. Człowiek, który przyjmuje często Moje Ciało godnie i z miłości, przynosi Mi wielką radość. O, gdybyś znał, człowiecze, jakie łaski spływają na twą duszę, nigdy byś Mszy Świętej nie opuścił.

Msza Święta i Moje Ciało dają ci życie wieczne. Msza Święta niedzielna jest obowiązkiem dla chrześcijanina, ale Msza Święta codzien­na ma inne znaczenie, bo ty, biedny człowiecze, składasz jałmużnę swemu Bogu z miłości. Ta ofiara jest drogą do ojczyzny niebieskiej, bo na tej drodze jestem Ja, Jezus, i ty, biedne stworzenie, które nic nie możesz uczynić beze Mnie.

Wzywam was do ofiary codziennej Mszy Świętej, bo to jest ratunek dla zagubionej ludzkości. Macie tak piękne świątynie, macie Mnie, Jezusa, w Najświętszym Sakramencie, żywego i prawdziwego, który na was czeka. Ale, drogie dzieci, te świątynie są z cegły, a Ja jestem spragniony zamieszkać w świątyniach waszych serc. Tak wiele serc ludzie poza­mykali i Mnie, swego Boga, wyrzucili ze swych serc, które stworzyłem dla siebie, aby być ze swym stworzeniem. Ale ludzkość otworzyła swoje serca dla szatana, dla jego nieprawości i obłudy – dla świata, który bez Stwórcy by nie istniał.

Jezus chce, abyśmy zastanowili się nad jakością naszej wiary w obecność żywego Boga w Najświętszym Sakramencie. Dnia 07.07.1996 roku zwraca uwagę, aby nie przyjmować Go jakby na pokaz, ale godnie Go przyjmować:

Czy wasza wiara jest pełna wiary w Boga żywego w Najświętszym Sakramencie i w jaki sposób Go przyjmujecie do swego serca?

Ja, Jezus Chrystus, pragnę, abyście rozważali, kto do was przychodzi w Komunii świętej, a nie przyjmowali tylko na pokaz. Jeszcze nie w pełni godnie Mnie przyjmujecie. Jestem Bogiem żywym, prawdziwym i upominam was, Moje dzieci, abyście godnie Mnie przyjmowały i nie raniły Mnie, a szczególnie naród polski.

Najświętszy Sakrament i płaszcz Matki Jezusa jest naszym schronieniem. Dnia 31.01.1998 roku Jezus zachęca, byśmy tam, w tym miejscu znaleźć się w nieszczęściach i kataklizmach:

Spójrzcie na Moje Ciało w Przenajświętszym Sakramencie – tam jestem Ja, Bóg żywy i prawdziwy, który zawsze czeka na was. Przybywajcie tu często, nie tylko w święta. Pod płaszczem Mojej Matki i pod ochroną Przenajświętszego Sakramentu – to miejsce jest waszym schronieniem, gdy przyjdą największe nieszczęścia i kataklizmy.

Dnia 05.10.1997 roku Jezus mówi o ważności Mszy Świętych ofiarowanych za Ojca Świętego, biskupów i kapłanów. Jest to ważne, ponieważ Pan Jezus zapowiada wielki atak na kapłanów:

Ja, Jezus Chrystus, To są Moje słowa, które będę kierował do was, do waszych serc. Będę wam dziękował jako Bóg-Człowiek za podjęcie przez was tego apelu, który do was skierowałem: ofiarowania Mszy Świętych w intencji Ojca Świętego, biskupów, kapłanów.

Nawet kapłani nie przypuszczają, jak wielki atak nastąpi na kapłańskie dusze. Ale daję wam obietnicę, drogie dzieci, że wy będziecie tą tarczą, którą możecie zagrodzić złu dostęp do kapłanów. Dziękuję wam, że zamawiacie w intencjach kapłanów Msze Święte, moją Ofiarę, którą codziennie składam na ołtarzu.

Krzyż

Krzyż jest dla nas znakiem zbawienia. To, co się dokonało na krzyżu wraz ze śmiercią Jezusa uobecnia się w każdej Eucharystii. Ciekawe, dlaczego właśnie krzyż wraz ze śmiercią Zbawiciela stawiamy w centrum naszego życia i dlaczego tam dokonało się nasze zbawienie? Męka Jezusa i Jego śmierć objawia nam jak wielka jest miłość Trzech Osób Boskich, bo Bóg aż tak umiłował nas, że Jezus oddał za nas życie. Jezus na krzyżu nie tylko objawia nam miłość Boga, ale ukazuje nam także naszą drogę zbawienia, jaką jest oddawanie życia z miłości na wzór Jezusa. Dnia 16.07.1994 roku czytamy:

Nie lękajcie się składać swych ofiar! Niech krzyż, znak zbawienia, będzie w waszych sercach. Poprzez krzyż dokonało się dzieło zbawienia. Wywyższajcie krzyż ponad wszystko. Krzyże, które nosicie na swoich ramionach, dadzą wam zbawienie wieczne i królestwo w niebieskiej ojczyźnie. Z jaką obfitością Miłosierdzie Boże wytrysnęło z krzyża!

Jezus mówi, że ludzie odeszli od krzyża i nie patrzą na niego, bo ogarnia ich lęk. Tak jest ponieważ ludzie trwają w grzechu, a nie w miłości i współczuciu dla cierpiącego Jezusa. Dnia 06.03.1995 roku w Tolkmicku pada zachęta do umiłowania krzyża i obietnica, że za tą miłością przyjdzie poznanie wielu tajemnic:

Ludzie odeszli od krzyża. Przechodząc nawet nie spojrzą, bo ogarnia ich lęk. Gdy niosłem krzyż na swoich ramionach, padałem pod ciężarem grzechów ludzkich, bardzo cierpiałem za każdego z was. Gdy lękasz się krzyża, człowiecze, lękasz się i Mnie, Jezusa Ukrzyżowanego, a Ja tak pragnę waszego współczucia i pamięci o Mojej męce.

Nie dość, że od Mego krzyża uciekacie, go również znieważacie. Krzyż Mój jest największą potęgą zbawienia. Wróćcie do Mego krzyża, Oddajcie mu cześć i uwielbienie. Za brak czci dla Mojego krzyża otrzymacie krzyż, który będziecie sami dźwigać, to krzyż kary, która dotknie świat. Nikt nie będzie mógł wam pomóc i ulżyć w cierpieniu, tylko Ja, Jezus Chrystus. Przez tyle wieków czekałem i nie znalazłem w świecie nawrócenia.

Ukochajcie Mój krzyż; on da wam moc poznania wielu tajemnic Bożych, aby was świat poznał, choć tak mali jesteście dla świata, ale potęgą w ręku Boga.

Moi Mali Rycerze, Moi miłośnicy Mego krzyża, choć czeka was ciężka praca, ze Mną dojdziecie do największych wyżyn ojczyzny niebieskiej. Tam czeka was nagroda i spoczynek po wielkim trudzie.

Dnia 28.04.1995 roku w Tolkmicku Jezus jakby skarży się, że wielu ludzi zadaje Mu smutek, bo boją się krzyża i nie kochają go. A jednak w sposobie przyjęcia krzyża jest ukryta tajemnica naszego zbawienia:

Córko Moja, spójrz na Mój krzyż i popatrz na Moje święte rany. Czy Moje cierpienie, Moje ukrzyżowanie nie wzrusza cię? Pomyśl, Moje dziecko, jak wielki smutek zadają Mi ludzie, bojąc się krzyża. Krzyż trzeba kochać i czcić Moje święte rany, Moje konanie i agonię.

Kiedy cierpiałem, myślałem o całym stworzeniu, żeby was zbawić i zapomniałem o sobie. Jedno pragnienie miałem: żeby wypełnić wolę Ojca, który jest w Niebie i was tam zaprowadzić.

I nadal tego pragnę i wołam was, abyście jeszcze raz wrócili pod Mój krzyż i zaufali mu. W krzyżu możecie się odrodzić i pójść drogą zbawienia.

Kto zaufa Miłosierdziu Bożemu, Mojemu krzyżowi i Moim świętym ranom, ten niech się niczego nie boi, bo stoi przed nim krzyż, a szatan krzyża się boi.

Dnia 31.01.1996 roku w Tolkmicku Jezus mówi o swojej drodze krzyżowej. To może nas zachęcać do trwania z Jezusem na tej drodze, a także do praktykowania nabożeństwa drogi krzyżowej:

Droga krzyżowa powinna wam przypominać, że nabyłem was własną Krwią, choć nie jesteście zdolni pojąć Mojej miłości.

Dnia 07.03.1997 roku jesteśmy zachęceni do postawienia krzyża w centrum naszej modlitwy i naszego życia:

Trwajcie na modlitwie z krzyżem w ręku i w sercu – to jest wasze zadanie – przed krzyżem, z krzyżem i dla krzyża składajcie ofiary, bo Ja je złożyłem pierwszy.

Z Jezusa ran mamy czerpać miłość. On nas pierwszy ukochał i od Niego możemy i powinniśmy uczyć się jak kochać. Tę zachętę możemy przeczytać dnia 06.10.1997 roku:

Pytam was, dlaczego brak jest miłości w sercach waszych… Przyjdźcie pod Mój krzyż i czerpcie miłość z Moich najświętszych ran, z Mojego zranionego Serca. Nie bójcie się krzyża, bo ten krzyż jest dla was zbawienny, bo tylko przez krzyż możecie się zbawić.

Dnia 16.10.1998 roku Jezus nazywa nas swoimi pomocnikami. Jest to wielki zaszczyt, być pomocnikiem Jezusa i podjąć trud w dźwiganiu krzyża wraz z Jezusem:

Stańcie się pomocnikami Mego krzyża i choćby był nie wiem jak ciężki, przyjmujcie go z miłością.

Pismo Święte

Siostra Zofia wielokrotnie odnotowała w swoich zapiskach, aby czytać, słuchać, znać Słowo Boże i nim żyć. Mówi się, że chrześcijaństwo jest religią Księgi. Tą Księgą jest Pismo Święte w całości natchnione przez Ducha Świętego, w całości dane dla naszego zbawienia i w całości dotyczy też Mesjasza, czyli naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Siostra Zofia pyta Boga dnia  26.12.2004 roku w trosce o Ojczyznę i otrzymuje odpowiedź:

Czytać trzeba przez 90 dni, aby Słowo Boże zajaśniało nad Polską.

Wszystkich rycerzy a także wszystkich zatroskanych o losy kraju wzywa się obecnie do skutecznej krucjaty Słowem Bożym przeciwko mocom zła.

Dnia 26.12.2004 roku  Jezus zachęca do czytania Pisma Świętego, a zwłaszcza Ewangelii. Wiara w Słowo Boże otworzy nam drzwi Królestwa Bożego:

Od kilku dni proszę Boga jak pomóc Ojczyźnie. Po Mszy Świętej i po półgodzinnym czytaniu Pisma Świętego otrzymałam odpowiedź.

Jezus: Łaską od Boga jest ratunek dla Polski poprzez Ewangelię – Słowo Boże i Apostołów.

Czytać trzeba przez 90 dni, aby Słowo Boże zajaśniało nad Polską. Trzeba znaleźć wielu ludzi o dobrym sercu, aby lud polski odnowił się poprzez Słowo Boże. Fundamentem odnowy jest Ewangelia.

Ja, Jezus, nadal działam poprzez Słowo, które Ciałem się stało i mieszka wśród was. Daję wam moc zwycięstwa, że Moje Słowa są żywe i prawdziwe. Niech wasza wiara w te Słowa będzie silna, a Król Miłosierdzia Bożego otworzy wam drzwi, a Królestwo Boże będzie wśród was.

Przez Pismo Święte Bóg ukazuje prawdę, że jest ono dla naszego zbawienia i uczy nas jak mamy żyć. Dlatego dnia 09.05.1996 roku w Tolkmicku słyszymy, że czytanie Pisma Świętego przynosi bojaźń Bożą i życie według przykazań. Jednak słyszymy też smutną sentencję, że ludzie nie mają czasu czytać Pisma Świętego:

Córko Moja, gdyby ludzie znali Pismo Święte i czytali je z bojaźnią Bożą, to zrozumieliby wiele spraw Bożych i żyli według wskazań Bożych, ale ludzie nie mają czasu czytać Pisma Świętego ani chodzić do kościoła. Trzeba słuchać, co mówi Ewangelia.

Pan Jezus dnia 05.10.1997 roku poucza nas, że przemawia do nas na dwa sposoby, przez Pismo Święte i przez tych, których serce jest mieszkaniem Boga:

Żyjcie na co dzień Pismem Świętym. Tam znajdziecie wszystkie Moje słowa, wypowiedziane do Moich apostołów. Te słowa dzisiaj są takie same, jak były kiedyś! To jest żywe słowo, które przekazuję wam przez Pismo Święte i przez Moich wybranych, którzy mówią do was. To nie oni mówią, to Ja przemawiam przez ich serca, bo w ich sercach znajduję swoje mieszkanie. Wtedy mogę mówić przez nich.

Może nieraz zastanawiamy się, jak często powinniśmy czytać Pismo Święte.  Dnia 05.07.1994 roku otrzymujemy odpowiedź, że każdego dnia, bo ono ukazuje nam drogę życia:

Człowiek powinien czytać Pismo Święte każdego dnia i żyć mądrością i nauką, jaką daje żywe Słowo Boże. Czytanie Pisma Świętego ułatwi człowiekowi znalezienie najlepszej drogi życia.

Dnia 14.08.1997 roku jesteśmy ostrzeżeni, by nie pędzić za sensacją, by nie poddawać się ciekawości, ale zaufać, że wiedza potrzebna nam do zbawienia jest zawarta w Piśmie Świętym:

W tych czasach ostatecznych czytajcie często Pismo Święte, a wszystkiego się dowiecie. Nie bądźcie zbyt ciekawscy: pędzicie za sensacją, za jakąś wiedzą, a tak trudno jest wam sięgnąć po to Pismo Święte i tu zaczerpnąć wiedzy… To jest cały Mój testament, w którym wszystko ma się wypełnić!

Matka Najświętsza

W tekstach siostry Zofii bardzo często Matka Boża jest ukazana wraz z Jezusem. Serca Jezusa i Maryi razem pragną i wysilają się dla zbawienia ludzkości. W poniższym tekście Matka Boża jest nazwana jedynym schronieniem i tą, która nas broni i ratuje. Nie na darmo jest Ona w teologii nazywana Pośredniczką wszelkich łask. Szczególną opieką Maryi i św. Michała Archanioła cieszy się zgromadzenie małych rycerzy. Tekst z dnia 20.05.1995 roku:

Dzieci tego świata, jedynym schronieniem jest Moja i wasza Matka. Ona może was obronić i wyprowadzić z drogi zatracenia. Czyż nie dałem wam Jej pod krzyżem? Wróćcie pod krzyż i do macierzyństwa Matki Najświętszej. Ta Matka jest wierna swemu posłannictwu, Jej macierzyństwo ma wielką moc w obronie swych dzieci ziemskich. Uciekajcie się do Niej, aby nie było za późno. Szczególną opieką Matka Najświętsza i św. Michał Archanioł otoczą powstające zgromadzenie Małych Rycerzy Miłosierdzia. Oni są przeznaczeni na te czasy ostateczne, aby nieść ratunek dla świata.

Matka Boża dnia 7.01.1995 roku powołuje się na ten swój przywilej, że jest pośredniczką łask:

Ja, Matka, pukam do waszych serc, zaglądam, a gdy znajdę serce otwarte, łaski spływają, bo je otrzymałam, aby wam dzieci rozdawać.

Matka Boża jest też często w tekstach siostry Zofii nazywana Matką Miłosierdzia.  Dnia 07.01.1995 roku w Tolkmicku jest nazwana Królową Miłosierdzia:

Królowo Miłosierdzia Bożego, Tyś nam Matką się stała, gdyś pod krzyżem Syna stała, byś nam Miłosierdzie okazywała.

Jezus przez siostrę Zofię dnia 15.08.1990 roku wprost mówi, że wszelkie łaski złożył w Sercu Maryi i do Niej mamy się uciekać:

Dzieci: czy na próżno dałem Ją wam za Matkę i wszelkie łaski złożyłem w Jej kochającym Sercu? Uciekajcie się do Niej i proście Ją o pomoc w ratowaniu siebie i innych od potępienia.

Dnia 25.12.1988 roku czytamy, że potęgi zła będą skruszone pod stopami Maryi. Ta zapowiedź kojarzy nam się z ważnym tekstem Księgi Rodzaju: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3, 15). Rycerzami maryjnymi w tej walce będzie Legion Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego:

Córko Moja. Napisz światu, że walka ze złem została podjęta. Zobaczą, że największe potęgi zła będą się łamać i kruszyć pod stopami Mojej Matki. Na ziemi wezwę wszystkie Moje dzieci, które są Mi wierne i kochają Mnie. Z nich stworzę Legion Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego. Oni będą zdobywać Mi dusze słabe, które już nie potrafią się dźwignąć. Moje dzieci powołane do tego dzieła otrzymają siłę i moc dla dusz słabych.

Zapowiedź z Fatimy o tym, że Niepokalane Serce zatriumfuje jest przypomniana przez siostrę Zofię dnia 13.11.2008 roku. Matka Boża zachęca, aby ludzie oddali Jej swoje serce, bo w łączności z Nią zwycięstwo jest pewne.

Jestem waszą Matką i nią pozostanę, tylko bądźcie Mi wierni. Miłość do Matki musi być wielka, stała i niezmienna. Drogie dzieci, zbieram was i przygotuję do walki, aby zatriumfowało Moje Niepokalane Serce. Oddajcie Mi swoje serce, a zanurzę je w Swoim Sercu, aby wasze serca były czyste dla Chwały Bożej. Kto się odda Mojemu Niepokalanemu Sercu nie zginie. Idźcie w świat i głoście, i rozszerzajcie o triumfie Mojego Niepokalanego Serca. Kto się przytuli do Mojego macierzyństwa, niech się niczego nie lęka. Bóg dał Mi władzę nad nieprawością, ale potrzebuję was moje dzieci, aby wspólnie zwalczać zło. Obiecuję szczególną opiekę, abyście godnie wypełnili Wolę Bożą. Dzieci Moje, angażujcie się w to dzieło Zbawienia, aby wasze serca biły dla Mnie, jako dla swej Matki. Błogosławię wszystkich tych, co będą brali udział w zbawieniu.

Matka Boża Fatimska: Dzieci Moje, będziecie chodzić w cieniu Mojego Płaszcza, on was chroni.

Tekst z dnia 15.11.2008 roku jest związany z małymi rycerzami. To na nich Matka Boża czeka, aby wraz z Nią walczyli o Jej Królestwo:

Matko Boża pomóż nam, małym rycerzom, godnie wypełnić wolę Bożą.

Mówi Matka Boża: Córko Moja, Ja wciąż na was czekam, jako Królowa nieba i ziemi, abyście się zbliżyli do Mego Królestwa i walczyli o to Królestwo, które dał Mi Bóg.  Idą dni ciężkie dla tych, którzy stanęli do walki o Moje Królestwo. Ten czas jest na czasy ostateczne. Nie lękajcie się złych ludzi. Oni nie są w stanie pokonać Królowej trzeciego tysiąclecia. Wy, dzieci, stawiajcie czoło złu, bo czas się zbliża, gdy nieprawość będzie pokonana. Ja was zrodziłam dla Królestwa Mego Syna i Mojego. Gdy przyjdzie Mój Syn, Jezus Chrystus, wszelkie stworzenie rozliczy z nieprawości. Błogosławię was Moje dzieci, abyście byli silne wiarą.

Podobnie jak w innych miejscach Matka Boża jest nazwana źródłem wszelkich łask. Kto się Jej odda będzie kształtowany jako dziecko Boże. Dnia 22.05.1996 roku:

Dziś sprowadziłem was do Mojej Matki i waszej, bo Ona jest źródłem wszelkich łask. Dzieci Moje, wreszcie uwierzcie w Matkę Najświętszą, w Niej złóżcie swoje dzieciństwo. Ona zna drogę do Mnie – Jezusa.

Nikt tak nie wie, jak żyć dla Boga, jak Matka Boża. Czas nagli. Uciekajcie się do Tej, która może dać wam schronienie i opiekę. Kto zaufa w Jej moc macierzyńską – nie zginie.

Przez tyle wieków mało ludzi korzystało i myślało o Tej, która jest Matką Boga-Człowieka i która została Matką człowieka. Kto Jej się odda w opiekę i pozwoli, aby Ona mogła kształtować was na dzieci Boże? Wracajcie, dzieci, z drogi nieprawości do swej Matki. Ona wam pomoże w najgorszym niebezpieczeństwie duszy, bo macie czasu mało, a grzech się wzmaga. Kary następują jedna po drugiej. Boleść Moja, Boga, jest wielka, że muszę karać, bo grzechy wasze Mnie zmuszają, abyście się opamiętali. Wynagradzajcie wszystkie zniewagi Mojej i waszej Matce, a tym będziecie pomagać swemu Bogu. Błogosławię tym, którzy usłuchają Słów Bożych i nawrócą się. Oddajcie cześć i Chwałę Bogu swojemu i Matce Najświętszej, a zapewnimy wam, drogie dzieci, zbawienie.

Dnia 12.03.1997 roku siostra Zofia wypowiedziała piękną modlitwą uwielbiającą Jezusa miłosiernego przez Niepokalane Serce Maryi:

W czasie rekolekcji po otrzymaniu Komunii Świętej, zaczęłam uwielbiać Jezusa miłosiernego przez Niepokalane Serce Maryi. Słowa jakby same do ust mych wchodziły, a ja je wypowiadałam.

Przez Niepokalane Serce Maryi kocham i uwielbiam Najmiłosierniejsze Serce Jezusa.

Niepokalane Serce Maryi – Bramo do Miłosiernego Serca Jezusowego. 

Niepokalane Serce Maryi – Naucz nas kochać Boga i bliźniego dla Miłosiernego Serca Jezusowego. 

Niepokalane Serce Maryi – Prowadź nas do Miłosiernego Serca Jezusowego.

Niepokalane Serce Maryi – Naucz nas cichości i pokory dla Miłosiernego Serca Jezusowego.

Niepokalane Serce Maryi – Uproś nam miłość i Miłosierdzie Miłosiernego Serca Jezusowego.

Niepokalane Serce Maryi – Ratuj nas od złych mocy dla Miłosiernego Serca Jezusowego.

Macierzyństwo Maryi

Siostra Zofia szereg razy podkreśla macierzyństwo Maryi. Tak jak Jezus narodził się w Niej, tak my mamy narodzić się, w Jej macierzyństwie, dla Boga. Można by tutaj zastosować słowa z Ewangelii św. Jana (J 3, 3-5), gdy Jezus mówi o konieczności powtórnego narodzenia. Nikodem zaś zastanawiał się, jak to może człowiek wejść powtórnie w łono swej matki i narodzić się. Jednak narodzić się powtórnie z Maryi oznacza wejście w świat działania łaski, która wypełnia Serce Maryi. Dnia 28.02.1995 roku czytamy u siostry Zofii:

Ja, Jezus Chrystus, pragnę zbawienia wszystkich ludzi. Będziesz wołać głosem Bożym o nawrócenie się do Boga. Trzeba z całą ufnością zwrócić się o pomoc do Matki Bożej, w Jej macierzyństwie narodzić się trzeba dla Boga. Tak jak Ja, Jezus, przyszedłem na świat przez Jej macierzyństwo, tak człowiek się musi narodzić, aby ta Matka spod krzyża swego Syna wzięła i objęła ciebie swoim macierzyństwem i troską. Ta Matka pełna Miłości i Miłosierdzia nigdy ciebie nie zawiedzie. Ona jest wierna swemu macierzyństwu. Wskazuje wam drogę, którą macie wrócić.

Siostra Zofia zwraca się do małych rycerzy, aby ta małość, jako dziecięctwo, była oddana macierzyństwu Maryi. W Niej nastąpi wzrost w łaskach i w miłości Boga i bliźniego. Czytamy o tym dnia 15.04.1995 roku.

Zwróćcie się do macierzyństwa Mojej i waszej Matki. Tam złóżcie swoje dziecięctwo, abyście się mogli narodzić w macierzyństwie Matki Bożej dla Boga. Ona, tak kochająca Matka, nie zostawi was bez opieki, otoczy was swym macierzyństwem, abyście wzrastali w łaskach Bożych dla Chwały Bożej i dla zbawienia świata. Niech w waszym życiu, jako wspólnocie Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego, będzie jedno hasło – miłości do Boga i bliźniego.

Matka Jezusa dana i nam pod krzyżem jest jedynym naszym schronieniem i drogą do Boga. Dnia 20.05.1995 roku:

Dzieci tego świata, jedynym schronieniem jest Moja i wasza Matka. Ona może was obronić i wyprowadzić z drogi zatracenia. Czyż nie dałem wam Jej pod krzyżem? Wróćcie pod krzyż i do macierzyństwa Matki Najświętszej. Ta Matka jest wierna swemu posłannictwu, Jej macierzyństwo ma wielką moc w obronie swych dzieci ziemskich. Uciekajcie się do Niej, aby nie było za późno.

Jezus jest drogą do wieczności, ale na tę drogę wprowadza nas Matka Najświętsza. Poza Nią, która nas rodzi przez swoje macierzyństwo możemy naszej drogi nie odnaleźć. O tym dnia 28.06.1995 roku:

Ja, Jezus, jestem dla wszystkich ludzi drogą do wieczności. Na drogę zbawienia wprowadza dzieci ziemskie Matka Najświętsza. Kto szuka innej pomocy, może jej nie znaleźć. Pomóc może tylko Matka Boża przez swe macierzyństwo i miłość do dzieci ziemskich i troskę o każdego człowieka. Nie uciekajcie od Jej macierzyństwa, bo możecie się zagubić, a z Matką Najświętszą możecie odnaleźć drogę zbawienia i życia wiecz­nego z Bogiem.

Dnia 8.05.1996 roku czytamy, że macierzyństwo Maryi zostało zapomniane. Natomiast w Nim ma się narodzić świat dla Boga:

Moje umiłowane dzieci ziemskie, stańcie przy Mnie, otwórzcie swoje serce na głos Matki. Ja was nauczę, poprowadzę i obronię. Moje macierzyństwo zostało zapomniane. W Moim macierzyństwie powinien się narodzić cały świat dla Boga, wtedy zapanuje pokój.

Wracajcie, bo Moje Niepokalane Serce czeka na was, zabłąkane dzieci. Kto wam da gwarancję zbawienia wiecznego?

Matka Boża nas wzywa, by Jej macierzyństwo było znane i czczone. Powołuje się na słowa Jezusa z krzyża „oto Matka twoja” i dziś jeszcze raz nas wzywa i przypomina o tych słowach Jezusa. Dnia 18.05.1996 roku czytamy:

Ja, wasza Matka, zwracam się z wielkim wezwaniem – przez tyle wieków zabiegałam, aby Moje macierzyństwo było znane i czczone. Ale człowiek, coraz bardziej rozzuchwalony, odchodził od Mego macie­rzyństwa i jeszcze znieważał je.

Wielkim żalem napełnia się Moje Serce, bo nawet Bóg-Człowiek nie pogardził Moim macierzyństwem. Ja, Matka Boża i wasza, pragnę w czasach ostatecznych jeszcze raz was wezwać, aby się spełniło to, co Mój Syn powiedział: „Matko, oto Syn Twój”, a do świętego Jana powiedział „Oto Matka Twoja”.

O ile odrzuci ludzkość Moje macierzyństwo i nie przyjmie go do swych serc z miłości, nie skorzysta z tak wielkiego daru opieki – będzie osamotniona. Gdyby ludzie korzystali z Mego macierzyństwa, świat nie upadłby w tak wielkim grzechu. Ci, którzy wzywali Mej pomocy, nie błądzili, bo Ja, Matka, się o nich troszczyłam i wypraszałam im łaski potrzebne do życia z Bogiem. Moje macierzyństwo jest miłością i tylko w miłości dziecko ziemskie może narodzić się dla Boga. O, stworzenie które Bóg powołał do istnienia, czy słowa wypowiedziane w agonii Jezusa nie dają wam możności być dziećmi Bożymi, czy nie został za was ukrzyżowany?

Co uczynił szatan dla człowieka, co mu zapewnił prócz piekła? – Nic!

Wzywam was, Matka Bolejąca, gdzie ukoję swój ból? O, jak pragnę ogarnąć was swoją miłością i zanurzyć was w swoim macierzyństwie. Ludu całego świata, wracaj do swej Matki, którą wam dał Bóg. Ja wciąż czekam na was, dzieci zagubione. Zwróć, dziecię, swoje serce i oczy na swoją Matkę Niebieską, a zrozumiesz, że was kocham i pragnę być kochana przez swoje dzieci ziemskie.

Matka Boża domaga się od nas oddania się Jej macierzyństwu, abyśmy w nim narodzili się dla Boga. Dnia 15.08.1996 roku:

Ja, Matka, będę na was czekać jeszcze w tym obecnym czasie, abyście jeszcze raz dokonali oddania się Memu macierzyństwu. Ma ono wielkie znaczenie dla was.

Pragnę was przyjąć do swego Niepokalanego Serca uroczyście, aby świat pojął, że jestem waszą Matką i Matką wszystkich, którzy chcą się narodzić dla Boga w Moim macierzyństwie. Zapewnię wam opiekę jako dzieciom Bożym, ponieważ, drogie Moje maleństwa, usłyszałyście głos swojej Matki, która was wzywała.

Kocham was i proszę was wszystkich, zbliżajcie się do Mego macierzyństwa, bo jest dla was ucieczką i schronieniem.

Niektórzy uważają, że nie oddanie czci Maryi, było powodem wyrzucenia zbuntowanych aniołów z raju, inni uważają, że nie chcieli oni oddać chwały Chrystusowi człowiekowi. W każdym razie pycha ich zgubiła. Dnia 23.12.1996 roku siostra Zofia nawiązuje do tego, że szatan nie chciał oddać czci Maryi. Jej macierzyństwa nikt nie jest w stanie pojąć:

Czy znajdę takie dzieci, które staną w obronie czci swojej Niebieskiej Matki, która urodziła Dziecię Jezus. Tego macierzyństwa nikt nie pojmie. Szatan nie chciał oddać Jej czci i to samo robią dziś jego słudzy. Matka święta nadchodzi, aby zniszczyć wszelką herezję i nieprawość. Niech zadrży każda dusza!

Dnia 16.10.1998 roku jest ukazana droga do zjednoczenia z macierzyństwem Maryi. Tą jedyną drogą jest różaniec:

Tylko przez różaniec święty jesteście zjednoczeni z Jej macierzyństwem. Matka Boża zawsze prosi o różaniec, bo to jest broń przeciw złu.

Matka Boża, jako Matka Wszystkich Narodów, chce aby ludzkość zwracała się do Niej i w ten sposób pozwoliła Jej wypełnić ten testament Syna z krzyża, żeby ludzkość osiągnęła szczęśliwe życie wieczne. Dnia 26.09.1999 roku:

Ja, Matka Niebieska, przychodzę do ciebie w swym macierzyństwie, aby przypomnieć ludzkości, że jestem Matką Wszystkich Narodów. Dlaczego odeszła ludzkość od Mego macierzyństwa, dlaczego nie wzywają Mej pomocy? Jam, Matka Bolejąca nad wszelkim stworzeniem, dlaczego nie pozwalacie wypełnić Mi testamentu Mojego Syna?

Jestem waszą Matką daną przez Boga i Bóg w Moim macierzyństwie złożył wszelkie łaski dla was, Moje dzieci. Ja ich nie potrzebuję, ale wy tak, upadłe dzieci, w tych tak trudnych czasach, kiedy zło szaleje i chce zniszczyć każdą duszę, aby nie osiągnęła życia wiecznego z Bogiem.

Modlitwa za świat

Modlitwa w rozwoju duchowym jest czymś podstawowym. Jeśli sensem życia człowieka na tej ziemi jest wieczne zjednoczenie z Bogiem, to modlitwa jest głównym zadaniem na tej drodze. Modlitwa ma swoje etapy. Modlitwa ustna, czyli taka, w której wymawiamy słowa, czy to głośno, czy po cichu. O takiej modlitwie najczęściej mówi siostra Zofia, gdy zachęca do różańca, odmawiania koronki, czy innych modlitw ustnych. Ważne jest także rozmyślanie. Do takiej modlitwy również zachęca siostra Zofia. Różaniec też jest rozmyślaniem o poszczególnych tajemnicach na tle odmawianych zdrowasiek. W tekście siostry Zofii można spotkać zachęty do rozważania np. męki Pańskiej. Trzeci etap modlitwy to jest kontemplacja. Najczęściej pojawia się ona, gdy człowiek wyczerpie to dobro, które daje rozmyślanie. Kontemplacja to jest trwanie z miłosną uwagą skierowaną do Boga.

Mali rycerze przy wielości modlitw ustnych mogą z biegiem czasu doświadczać niechęcenia, modlitwa może im się wydawać klepaniem, nie przynosić dawnego zapału. Wtedy być może przychodzi czas na rozmyślanie, najlepiej z Pismem Świętym. Czasem Bóg daje łaskę kontemplacji. Wtedy przechodzimy od rozmyślania do kontemplacji.

Św. Jan od Krzyża podaje trzy znaki, kiedy od rozmyślania przejść do kontemplacji. Kiedy człowiek może rozmyślać, to powinien to czynić. To jest bardzo ważna uwaga. Możesz rozmyślać, to rozmyślaj. Jednak może przyjść moment, kiedy człowiek jakby wyczerpał to dobro, jakie niesie rozmyślanie. Nie może dalej rozmyślać, korzystając z rozumu i wyobraźni. Człowiek nie może rozmyślać o sprawach Bożych – to pierwszy znak, aby przejść od rozmyślania do kontemplacji.

Jednak zobaczmy, wielu którzy wcale nie zaczęli rozmyślania, albo ogarnia ich lenistwo i zniechęcenie, też nie są w stanie rozmyślać. Ale oni nie są pociągani w górę do kontemplacji, ale ściągani w dół do świata i do zaprzestania rozmyślania. Dlatego św. Jan mówi, że potrzebny jest drugi znak: człowiek nie jest w stanie rozmyślać o sprawach Bożych, ale też, i to może nawet tym bardziej, o sprawach tego świata. Na tym etapie świat przestaje człowieka pociągać.

Św. Jan od Krzyża naucza, że te dwa znaki nie są wystarczające, bo człowiek może nie móc rozmyślać o sprawach Bożych i sprawach świata z powodu jakiejś ogólnej niemocy psychicznej. Dlatego potrzebny jest trzeci znak, który jest najważniejszy, a jest to trwanie z upodobaniem, z miłosną uwagą skierowaną na Boga. Ta uwaga na początku bywa trudna do zauważenia, bo jest bardzo delikatna. Jest to czas pewnego skupienia uwagi na Bogu.

Siostra Zofia pisze o rozmyślaniu i kontemplacji w temacie rekolekcji ignacjańskich, stąd u niej jest pojęcie kontemplacji ewangelicznej i udzielania się Boga w obrazach dnia 9.05.2003 roku. Dla św. Jana od Krzyża kontemplacja to miłosna uwaga skierowana do Boga, w której fantazja i wyobraźnia jest wyłączona. Siostra Zofia tak pisze:

Co niesie, dla mnie lub moich spraw, medytacja. Ona jest dotykiem samego Boga…

Kontemplacja – szczyt modlitwy, doświadczenie mistyczne. Bóg w takiej formie nam się udziela – w obrazach. Kontemplacja Ewangeliczna – Jezus uzdrawia kogoś. Prosić Ducha Świętego, żeby się we mnie modlił i mnie uzdolnił. Kontemplujemy, żeby tam być, myśleć, że Jezus uzdrawia i żeby mnie uzdrowił. Rozmawiać z Bogiem jak przyjaciel z przyjacielem – kończąc modlitwą.

Dnia 03.01.1998 roku wskazana jest konieczność jedności z Bogiem. Nie jesteśmy w stanie ciągle odmawiać modlitw, ale możemy w naszym sercu nosić pragnienie Boga. Tęsknota  za Bogiem może w nas trwać nieustannie i nasze myśli mogą łączyć się z Bogiem.

Nie jest konieczna ciągła modlitwa, ale jedność – myśl ma być złączona zawsze z Bogiem.

Różaniec jest modlitwą zawierającą i modlitwę słów, i medytację. Można w nim także trwać w pewnym kontemplacyjnym zachwycie Bogiem. Matka Boża w swoich objawieniach zawsze domagała się różańca. Niektórzy w różańcu widzą skrócony katechizm i egzorcyzm. Siostra Zofia dnia 11.07.1995 roku mówi, że szatan boi się tej modlitwy:

Módlcie się, Moje umiłowane dzieci, bo i modlitwa zaczyna przygasać. Wielu ludzi odeszło od modlitwy różańcowej. Matka Moja i wasza zawsze modli się różańcem i wy módlcie się wraz z Nią, bo w różańcu jest wielka moc.

Szatan nienawidzi różańca i boi się go. Dlatego proszę was, módlcie się, bo gdy się nie modlicie, zły duch ma w was łatwą zdobycz.

Dnia 29.11.1990 roku słyszymy zachętę do rozważania o męce Jezusa. Nie myślenie o Bogu powoduje zapomnienie o Nim i zagubienie się:

…bądź skupiona przy modlitwie, myśl najczęściej o męce Mego Syna, bo pamięć człowieka powinna być zawsze przy Nim. W obecnych czasach mało ludzi myśli o Bogu i dlatego zapominają o Nim. Mój Syn nie zapomina o nikim. Módlcie się, Moje dzieci, za te zlodowaciałe serca, bo czasu jest mało, niech się opamiętają, bo bardzo dużo z nich pójdzie na potępienie.

Siostra Zofia dnia 16.02.1991 roku zwraca uwagę na obecność Jezusa w tabernakulum. Adoracja Eucharystyczna jest dzisiaj naglącą potrzebą dla świata żyjącego tak jakby Boga nie było:

Ja, Jezus Chrystus w tabernakulum, czekam na ciebie. Jestem żywym Chlebem, choć Mnie nie widzisz.

Gdy nie przychodzisz do Mnie, zamykasz swe serce dla Boga. Od­wiedzaj Mnie często w kościele i uwielbiaj Moje Prawdziwe Ciało i Moją Prawdziwą Krew złożone w tabernakulum. Otwórz się na Mnie, człowie­cze. Jestem twoim największym SKARBEM.

Dnia 18.02.2006 roku podkreślona jest modlitwa błagalna, aby wyprosić dla świata miłosierdzie Boże:

Miłosierdzie Boże nie przyjdzie samo, trzeba wielkiej modlitwy błagalnej, aby skorzystać z Bożego Miłosierdzia. Powstań biedny człowieku ze swego upadku grzechowego. Miłosierdzie Boże jest otwarte dla powracających z niewoli grzechu, nie lękaj się, że żyłeś w nieprawości. Wróć do swego Ojca Niebieskiego, a zobaczysz, że Bóg ciebie kocha.

W tekście z grudnia 1997 roku jest przestawiona pewna droga, jak Bóg działa w człowieku, gdy człowiek otworzy się na Boże działanie? Na tej drodze są podkreślone pewne fakty: poznanie siebie przy pomocy łaski Bożej, zobaczenie swojej nędzy, pragnienie Boga, łaska łez w pewnej skrusze za grzechy, gdy ufamy Bogu usuwa On wszystkie przeszkody, dusza idzie za światłem Bożym, pragnie tylko Boga i rwie się do Niego, świat jest jakby zakryty dla takiej duszy, oświetlona światłem Bożym miłuje Boga i bliźniego:

Bóg dotknął mojej duszy i pozwolił, abym dojrzała głębie swojej duszy i odczuła bojaźń Bożą, i wprowadza mnie w pragnienie Boga – i tu zobaczyłam jak bardzo oddaliłam się od Boga. Czuję barierę taką dzielącą mnie – jak ją przebić? Wpadam w wielki żal i skruchę za moje grzechy. Czuję, że Jezus mi pomaga. Duch Święty udziela mi łez, które wylewam obficie, a serce zranione grzechem odczuwa boleść. Łzy płyną strumieniem przez parę godzin, a serce bolejące rwie się do Boga i już nie można tego bólu tęsknoty zahamować – porównać do żadnego bólu ziemskiego. Człowiek dotknięty łaską potrafi zwalczać wszystkie przeszkody – ufając Bogu, że On Go kocha i będzie wspierał w trudnych chwilach.

Walka człowieka, o zbawienie swej duszy, polega na tym, że taka dusza otrzymuje światło Boże i idzie za tym światłem. Im więcej tego światła otrzymuje, tym więcej go pragnie. Dusza, dotknięta światłem Bożym, spala się dla Chwały Bożej, nienawidzi grzechu i pragnie nie grzeszyć. Pragnie tylko Boga, przeprasza, wynagradza za swoją nieprawość. Bóg jest miłosierny dla takiej duszy, która rwie się do Boga. Bóg ją ogarnia swoją Miłością i wprowadza w swoją Miłość.

Miłość Boża jest udzielona człowiekowi. Rozwija się i zaczyna promieniować. Duch Święty taką duszę bierze w swoje posiadanie. Czyni to tak delikatnie, niezauważalnie i oczyszcza, i przemienia – o ile człowiek pozwoli Duchowi Świętemu działać w swej duszy. Taka dusza żyje tchnieniem Ducha Świętego i Duch Święty dokonuje cud przemiany w ludzkim sercu. Serce ludzkie zaczyna płonąć miłością do Boga i bliźniego. Oświecona, światłem Ducha Świętego, odczuwa działanie Boże i Jezusowi się podaje jak małe dziecko – wierzy w działanie Boże, poddaje się i wypełnia z wielką miłością Jezusa wolę. Bóg czyni cuda w duszy człowieka, który odda się całkowicie Bogu i pozwoli się prowadzić jak niemowlę. Bóg takiej duszy nigdy nie opuszcza, tylko kształtuje i urabia, i doświadcza. Narzędzie Boże musi być zahartowane we wszystkich przeciwnościach i radościach. Staje się cząstką Boga. Taka dusza ubogacona obecnością Boga pragnie upodobnić się do swego Stwórcy. Niczego się nie lęka – tylko Boga. Ogarnięta Miłością Bożą nie ustaje w pragnieniach miłowania Boga. Jedyne pragnienie takiej duszy – dać wszystko, co jest wolą Bożą. Świat został zakryty dla takiej duszy. Walczy ze wszystkimi przeciwnościami, cierpieniem, by złożyć Bogu jak najwięcej ofiar i wynagrodzić za wszystkie grzechy swoje, i całego świata. Bóg jest miłością. W miłości trzeba żyć i umierać dla Boga, a Serce Jezusa ogarnie ciebie, człowiecze, w godzinie śmierci. Tylko miłość do Boga i bliźniego będzie dla ciebie zbawieniem.

Pan Jezus wzywa zwłaszcza małych rycerzy do modlitwy za grzeszników o ich nawrócenie i przez to uratowanie od piekła. To zadanie jest głównym celem ich powstania. Jezus dnia 12.08.1990 roku zapewnia, że modlitwa o nawrócenie grzesznika jest zawsze przyjęta.

Wzmocnieni błogosławieństwem Bożym i miłością Bożą oraz bliźniego, staniecie jako Mali Rycerze Miłosierdzia Bożego do walki ze złem. Przez Miłosierdzie Boże, dzieci Moje, ratujcie grzeszników. Wasze modlitwy i ofiary nie pójdą na marne. Modlitwa o nawrócenie grzesznika jest zawsze przyjęta.

Ojciec Przedwieczny błogosławi te ofiary, a modlitwa wyprasza Bożą łaskę dla dusz grzesznych i ratuje je od potępienia.

Dnia 15.01.1991 roku czytamy, że nie ma lepszej broni jak modlitwa i czytanie Pisma Świętego:

Ktokolwiek twierdzi, że jest inna cudowna broń, pochodzi od kłamcy. Nie pozwólcie zatem wytrącić sobie z rąk tego cudownego oręża, jakim jest modlitwa. Czytajcie Pismo Święte każdego dnia, a będzie wam dana łaska rozpoznawania znaków czasu.

Jezus dnia 28 / 29.10.1997  roku daje potężną broń przeciw szatanowi. Jest to częsta spowiedź, Komunia Święta, Różaniec, Koronka, Droga Krzyżowa i wiele innych modlitw:

Macie potężną broń przeciw szatanowi – częsta spowiedź, Komunia Święta, Różaniec, Koronka, Droga Krzyżowa i wiele innych modlitw, aby go pokonać. Dał wam to Bóg i Matkę Najświętszą. Trzeba w czasach obecnych pamiętać i o dziesięciu Przykazaniach Bożych.

Modlitwa za Ojczyznę

Jezus nas poucza dnia 29.10.1991 roku, że tylko przez powierzenie się Jemu i Jego Matce Polska może wejść na dobrą drogę. Natomiast szukanie pomocy na drodze politycznej nie przyniesie oczekiwanego owocu:

Dlaczego, ludu Mój, zabrakło ci odwagi powierzyć Mi swoją ojczyznę i wasze rodziny?

Polska nigdy nic nie uczyni dobrego beze Mnie i Mojej Matki. Ona ma powierzoną pieczę nad tym narodem i jest Królową Polski. Łaski, które wyprasza dla was, mogą być odebrane.

Nie pomoże wam żadna partia, ani żaden kraj, który zabiega o swoje korzyści, a nie pomoc dla was, gdy nie będę was błogosławił Ja, Jezus Chrystus, wraz z Moją Matką Najświętszą.

Jezus dla Polski przygotował wiele łask, które można wyprosić przez codzienną modlitwę. Dnia 13.10.1990 roku:

Codziennie ofiaruj Mi w swoich modlitwach swoją ojczyznę, aby ład i porządek zapanowały w waszym kraju i pokój Boży. Wiele łask przygoto­wałem dla Polski. Dzieci Moje, zauważcie, że to szatan chce was skłócić i odebrać to, co najpiękniejsze: wiarę w Miłosierdzie Boże.

Nasza Ojczyzna należy do Maryi i ona zwycięży po wielkich zmaganiach. Dnia 25.03.2006 roku czytamy:

Wasza ojczyzna powstanie po wielkich zmaganiach. Tylko ufajcie, że Bóg wszystko może i uczyni to, co jest Jego planem. Głosowanie powinno odbyć się w maju, bo to jest miesiąc Matki Bożej i waszej. Ta dobra Matka czuwa nad swym Królestwem, naród polski należy do Niej. Ona roztoczy swój płaszcz nad sprawiedliwymi, tylko ludu Boży zaufaj Jej jak Matce. Ona zwycięży wraz ze swoimi dziećmi, które trwają na modlitwie błagalnej za ojczyznę.

Czas modlitwy za naszą Ojczyznę jest dany szczególnie dla małych rycerzy. Ich modlitwa może odmienić los Polski. Słowa z dnia 29.01.2007 roku:

Drogi Jezu, daj nam poznać, czy nasza ojczyzna Polska już nigdy nie będzie wolna od złych ludzi. Ratuj nas Jezu, bo Ty wszystko możesz.

Córko Moja, Ja, Bóg, wszystko widzę i nie może się nic ukryć przede Mną. Stańcie do walki, dzieci Moje, dam wam poznać co macie czynić. Wasza modlitwa może odmienić los Polski i uwolnić od złych ludzi. Dla was, Mali Rycerze MSJ, przygotowałem ten czas.

Zmiana w naszej Ojczyźnie zależy od tego czy padniemy na kolana i uczcimy Majestat Boga, a także od wyboru Jezusa na Króla Miłosierdzia. Jest to zapowiedź z dnia 19.04.1997 roku:

Macie do przebycia ciężką drogę, ale ta droga będzie waszym uświęceniem – ojczyzna niebieska na was oczeku­je. Moje dzieci, ten rok będzie bardzo ciężki. Wiele spadnie na was kar. I dzisiaj zapowiedziane są dla narodu polskiego kary. Najpierw Polska musi się oczyścić z nieprawości i błędów i tak będzie, aż padnie na kolana i uczci Mój Boski majestat i uzna, że Ja jestem Królem i Panem. Kiedy naród polski wybierze Mnie za Króla Miłosierdzia, wtedy dużo się zmieni w waszej ojczyźnie.

Pan Jezus mimo trudności dnia 24.11.2005 roku zapowiada odrodzenie w wierze naszej Ojczyzny, bo Bóg nad nami czuwa:

Twoja ojczyzna się odrodzi w wierze. Bóg Ojciec czuwa nad narodem polskim.

Dnia 14.01.2006 roku czytamy dłuższy tekst o tym, że Jezus pokona zło, które zaistniało w Polsce, ale zachęca nas do modlitwy i adoracji Najświętszego Sakramentu:

Dzieci Moje adorujcie Przenajświętszy Sakrament. Tam możecie wyprosić wiele łask potrzebnych waszej Ojczyźnie. Dzieci Moje nie martwcie się o swoją ojczyznę. Wiele potęg zła pokonałam i wam obiecuję, że to zło, co zaistniało w Polsce pokonam ale potrzebuję waszych modlitw i nawrócenia. Moje święte Oczy są zwrócone na was dzieci. Wy dacie świadectwo miłości do swej ojczyzny. Kocham naród polski i całym swym Sercem ogarniam was, abyście nie opuścili sztandaru naszych dwóch Serc: Jezusa i Maryi. Jak wytrwacie w wierze do Nas wasza ojczyzna odrodzi się na fundamentach wiary w Jezusa Mojego Syna. O narodzie wybrany nie zmarnujcie obietnicy Bożej, bo ona jest zapewnieniem zwycięstwa nad złem.

Modlitwa za duchowieństwo

Siostra Zofia w swoich przekazach często nawiązuje do modlitwy za kapłanów. Mali rycerze troszczą się o dobro duchowe duchowieństwa. W tej trosce czasami pojawia się uwaga o jakiś brakach kapłanów np. dnia 28.12.1988 roku czytamy bardzo ważną uwagę, że kapłani powinni więcej mówić o Miłosierdziu Bożym:

Kapłani zbyt mało głoszą ludziom o Miłosierdziu Bożym. Obojętność ich bardzo Mnie zasmuca. O wiele więcej by było dusz uratowanych, gdyby kapłani czuli się zobowiązani głosić o Miłosierdziu Bożym i uczest­niczyć w modlitwach. Oni odpowiedzą za wiele dusz straconych… Ty, córko, staraj się zachęcać do wspólnej modlitwy do Miłosierdzia Bożego.

Dnia 12.11.1993 roku czytamy o ważności modlitwy za kapłanów, bo oni są bardziej atakowani przez zło. Ta modlitwa przynosi także dobro dla całej społeczności parafialnej:

Módlcie się za kapłanów, bo oni potrzebują waszej modlitwy. Oni bardziej są atakowani przez zło. Gdzie jest modlitwa za kapłanów, tam i cała rodzina parafialna wielbi Dobrego Pasterza, a kapłan widzi dobrych parafian i Bóg jest z nim.

Dnia 04.08.1997 roku pada ponowna zachęta do modlitwy i ofiar za kapłanów, aby obudzić ich dusze:

Wiele módlcie się za kapłanów, oni tak bardzo potrzebują waszych modlitw i ofiar. To nieprawda, że nie potrzeba waszych modlitw. Trzeba potęgi modlitwy, żeby obudzić te dusze, które są Mi poświęcone.

Dnia 12.11.1995 roku otrzymujemy wskazówkę, że najmilsze Bogu modlitwy są o nawrócenie grzeszników, za kaplanów i za dusze w czyśćcu cierpiące:

Najmilsza Bogu jest modlitwa za nawrócenie grzeszników, za kapłanów i dusze w czyśćcu cierpiące oraz Msza Święta w godzinie Miłosierdzia Bożego i konania Pana Jezusa, którą sam Jezus miłosierny nam podaje.

Dnia 28.04.2008 roku siostra Zofia jeszcze raz przypomina o ważności modlitwy za kapłanów, bo atak na nich jest wielki:

Módlcie się wiele za kapłanów, aby zagrodzić dostęp złu do nich. Każda parafia niech się modli za nich, aby byli dobrymi, świętymi kapłanami. Atak wielki jest na duchowieństwo, pomóżcie im, bo to są Moje dzieci, których powołał Mój Syn.

Dnia 6.04.1997 roku jest zachęta do posłuszeństwa kapłanowi. Sam Jezus ukazuje nam przez swoje posłuszeństwo Bogu Ojcu, że i w naszym życiu ważna jest uległość wobec przełożonych, spowiednika, czy kierowników duchowych. Posłuszeństwo uczy pokory i prowadzi ostatecznie do pełnienia nie swojej woli, ale woli Bożej:

Staraj się, córko, być posłuszna kapłanowi. Może nieraz coś cię zaboli, ale posłuszeństwo jest ważne. Musisz się uczyć, że posłuszeństwo ma wielkie znaczenie, bo gdybyś się nawet mniej modliła ale wykonywała wszystko, co jest ci dane z woli Bożej, miałabyś większe jeszcze zasługi.

Jezus dnia 07.10.1997 roku powtarza swoją częstą prośbę, aby modlić się za Ojca Świętego, za biskupów, kapłanów i wszystkie zakony. Proponuje też, aby w modlitwie wykorzystać Litanię do Wszystkich Świętych:

Nie usłuchano, nie przepraszano i nie błagano Mnie w Przenajświęt­szym Sakramencie! I dzisiaj, kiedy tu się zgromadziliście, Ja, wasz Bóg, proszę was – nigdy wam nie nakazuję – proszę was, módlcie się w intencji Ojca Świętego, za biskupów, kapłanów i wszystkie zakony, bo oni są Moimi sługami! Wszystkie dzieła łączę z człowiekiem i dzisiaj, kiedy powołałem was na te ostatnie czasy – przyjdźcie Mi z pomocą i rozraduj­cie Moje Serce, które tak krwawi i cierpi z bólu zadawanego Mi przez ludzi! Niech Moje oczy będą zwrócone chociaż na was. Wiem, że nigdy Mnie nie odrzucicie, bo kochacie Mnie, bo dziś jesteście tutaj, w tej świątyni Matki Bożej, w siódmy dzień października. Ta świątynia to dzieło Mojej Matki! To jest Jej święto i powinno być wielkim świętem! Ale to, że tu jesteście, jest już świętem.

Kiedy się modlicie, nie widzicie Nas, ale przychodzi tu wielu, wielu świętych i aniołów i modlą się razem z wami! Módlcie się, Moje dzieci, do wszystkich świętych, szczególnie Litanią do Wszystkich Świętych, bo oni czekają, kiedy się będziecie modlić! Wtedy Niebo łączy się z ziemią i wypraszacie wiele łask.

Modlitwy do odmawiania

 

Królu i Panie Niezgłębionego Miłosierdzia Bożego. Z ufnością padamy do Twoich stóp i błagamy za grzesznikami całego świata – ratuj ich i uwalniaj od sideł szatańskich!

Jezu miłosierny, niech promień Twojej Miłości i Miłosierdzia, ogarnie ich, aby nie zginęli w grzechu, nie pojednawszy się i nie wezwawszy Imienia Twego.

Jezu, Ty wszystko możesz, błagamy Ciebie, ratuj nas i cały świat przez Miłosierdzie Twoje.

Któż na ziemi więcej kocha nas, jak nie Ty, Jezu! Więc błagamy za grzesznikami całego świata, przyjdź im z pomocą! Okazywałeś Miłosierdzie swoje przez tyle wieków, okaż i teraz w tych ostatnich czasach. Jezu, niech przelana przez Ciebie Krew ich obmyje.

Ta Krew, która wytrysnęła z Serca Twego dla nich. Dlatego błagamy Ciebie, o słodki Jezu, i wołamy po tysiąckrotnie – ratuj ich! Wiemy, że Twoje Ojcowskie Serce boleje nad tymi upadłymi duszami. Nie pozwól, aby szatan się cieszył z tak wielkiej liczby dusz. Ty jesteś Królem i Panem Nieba i ziemi, okaż swoją wszechmoc przez Miłosierdzie Boże dla świata grzesznego. Jezu, ufamy Ci i ufać nie przestaniemy.

Ofiary składamy z siebie u Twych stóp jako Mali Rycerze Miłosierdzia Bożego zjednoczeni z Twym Miłosierdziem, aby Ci pomagać w zbawieniu świata. Amen.

Córko Moja! Ta modlitwa powinna być odmawiana za wszystkich grzeszników całego świata. W tej modlitwie jest błogosławieństwo Moje i moc modlitwy na ostatnie czasy. Dzieci Moje, módlcie się i ratujcie te dusze grzeszne i pomagajcie im, bo was rozliczę ze zmarnowanego czasu, gdy staniecie przede Mną. Ten czas stanie wam przed oczami i z tego czasu przed Bogiem musicie się rozliczyć i zobaczysz, człowiecze, te dusze, które przez twoje lenistwo zostały pozbawione zbawienia i muszą nadal cierpieć.

Gdy odejdziesz z tego świata, modlitwy przeznaczone dla ciebie otrzymają te dusze, któreś ty pozbawił modlitwy. Kochaj i módl się za nie, za dusze grzeszne, żyjące tu na ziemi.

             Córko Moja. Pisz te słowa, co ci podyktuję, niech będą przy każdej modlitwie.

Boże mój miłosierny. Niech święci Twoi aniołowie, każdym słowem naszej modlitwy, uderzają i niszczą wszelkie zło na tej świętej ziemi, aby zatriumfowało Najmiłosierniejsze Serce Jezusa i Niepokalane Serce Maryi. Amen.

1) Czy pragniecie najpierw walczyć z samymi sobą, ujarzmić swoje ja?

2) Czy pragniecie oddać swoje serce, duszę i zmysły sercu Jezusowemu, aby mógł Jezus w waszych sercach żyć i waszymi sercami oddychać?

3) Czy pragniecie z miłości oddać wolę swoją Jezusowi, aby to dzieło zbawienia wydało owoc zbawczy?

4) Czy pragniecie oddać się, przez Niepokalane Serce Maryi, Bogu w Trójcy Jedynemu, aby przez wasze serce, przepływające łaski Boże dla dusz zagubionych nie były zmarnowane?

Stańcie do walki ze złem Mali Rycerze Miłosierdzia Bożego, bo nadszedł na was czas. 

Nieraz  w  nocy  wzywała  mnie  siostra  Faustyna,  a  rano  już wiedziałam, za kogo się mam modlić i zaczęłam odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego, co dzień za konających i dusze w czyśćcu cierpiących.

W czasie rekolekcji po otrzymaniu Komunii Świętej, zaczęłam uwielbiać Jezusa miłosiernego przez Niepokalane Serce Maryi.

Słowa jakby same do ust mych wchodziły, a ja je wypowiadałam.

Przez Niepokalane Serce Maryi kocham i uwielbiam Najmiłosierniejsze Serce Jezusa.

Niepokalane Serce Maryi – Bramo do Miłosiernego Serca Jezusowego. 

Niepokalane Serce Maryi – Naucz nas kochać Boga i bliźniego dla Miłosiernego Serca Jezusowego. 

Niepokalane Serce Maryi – Prowadź nas do Miłosiernego Serca Jezusowego.

Niepokalane Serce Maryi – Naucz nas cichości i pokory dla Miłosiernego Serca Jezusowego.

Niepokalane Serce Maryi – Uproś nam miłość i Miłosierdzie Miłosiernego Serca Jezusowego.

Niepokalane Serce Maryi – Ratuj nas od złych mocy dla Miłosiernego Serca Jezusowego.

Gdy byłam w Kościele odmówiłam modlitwę do Ducha Świętego i ofiarowując się Duchowi Świętemu, głos wewnętrzny:

Módl się do Trójcy Przenajświętszej, bo Bóg Ojciec, Bóg Syn i Bóg Duch Święty jesteśmy Jedno. Dziś podam ci modlitwę do Trójcy Świętej.

Ta modlitwa będzie pomagać zagubionemu ludowi i odnaleźć Boga w Trójcy Jedynego, i Jego działanie.

Przez moc tajemnicy Trójcy Świętej ta modlitwa otrzyma błogosławieństwo Boga w Trójcy Jedynego na zbliżające się czasy ostateczne.

Ta modlitwa dana jest dla całej ludzkości i należy ją rozpowszechnić wszędzie. Bóg w Trójcy Jedyny, przez moc tajemnicy świętej, ogarnie cały świat. Swoją tajemnicą wyzwoli z grzechu niewoli.

Módlcie się – to jest ratunek dla wszystkich grzeszników.

Boże w Trójcy Jedyny cała ludzkość ugina się pod ciężarem grzechów i woła potężnym głosem nędzy o ratunek dla świata całego.

Boże w Trójcy Jedyny ratuj nas, przez moc Twej tajemnicy ulecz nasze rany grzesznej duszy naszej i nie pozwól, aby zginęło tak wiele dusz. Niech Miłość i Miłosierdzie Twoje ogarnia świat cały.

Nie pozwól, o Boże, aby nadal brzemię grzechu panowało nad światem. O Boże w Trójcy Jedyny do kogóż pójdziemy!

Ciebie, o Boże, Ojcem zwać chcemy i Tobie powierzyć się chcemy. Z drogi nieprawości wrócić pragniemy.

W Tobie, Ojcze, ratunku szukamy. Z wielkim lękiem się do Ciebie zbliżamy, bo pragniemy kochać Ciebie, Boga, bo dziećmi Twymi jesteśmy i ogarnij nas, o Boże, swoją miłością. Wyzwól nas z grzechu ciemności, daj nam światło Boże i Ducha Bożego.

O Boże w Trójcy Jedyny daj nam, abyśmy byli jedno na całym świecie. Niech zajaśnieje świat światłem Bożym, a niewola grzechu niech przestanie istnieć.

O Królu, Panie, przyjdź do naszych serc i króluj, bo Tyś naszym Bogiem i Zbawieniem naszym. W Tobie, o Boże, nadzieja i ufność nasza.

 Króluj nam Boże w Trójcy Jedyny moc Twej tajemnicy niech ogarnie świat cały. Amen.

W pierwszą sobotę jedziemy do Marmory, gdzie się objawia Matka Boża. To jest w Kanadzie.

Odmawiamy drogę krzyżową dodając:

O mój Jezu Niezgłębionego Miłosierdzia Bożego, zbaw te dusze, które miały być potępione,

błagając o Miłosierdzie Boże dla nich. To modlitwa o miłosierdzie dla tych, którzy mieli być potępieni.

 Każdego dnia  wiele dusz, schodzących z tego świata wg Sprawiedliwości Bożej winno zostać potępionych, jednakże dzięki Niezgłębionemu  Miłosierdziu Bożemu, można ich jeszcze ratować, wstawiając się za nimi do  Pana Boga i błagając o miłosierdzie słowami poniższego Aktu Strzelistego. Należy go odmawiać:

1) szczególnie w I soboty miesiąca,

2) po przyjętej Komunii świętej,

3) po każdej 10 różańca.

Daję wam łaskę na modlitwy: 3 Zdrowaś Maryjo za grzeszne dusze konające na całym świecie, bo kiedy wezwiecie Mnie, Matkę Bożą i waszą – one nie zginą.

Matko Boża Konających, w Twoim miłosiernym Sercu składam wszystkie dusze konające. Bądź przy nich, jak byłaś przy swoim Synu. Niech żadna dusza nie odejdzie z tego świata do wieczności bez Twojej opieki. Bądź Matką żywych i umarłych. Prowadź ich do swego Syna Jezusa Chrystusa.

Modlitwa: 1x Ojcze Nasz; 3x Zdrowaś Maryjo, 3x Wieczny odpoczynek.

Po odmówieniu 1x uzyskuje się odpust cząstkowy, a cały miesiąc odpust zupełny, ofiarując za dusze czyśćcowe.

Daję wam łaskę na modlitwy: 3 Zdrowaś Maryjo za grzeszne dusze konające na całym świecie, bo kiedy wezwiecie Mnie, Matkę Bożą i waszą – one nie zginą.

Wewnętrznie usłyszałam głos – przemówiła do mnie Matka Boża mówiąc:

Uczcijcie Moje przeczyste ŁONO i Dzieciątka Jezus poczętego za sprawą Ducha Świętego. Czcijcie w każdy dzień przez 9 miesięcy odmawiając Anioł Pański. Czcząc łono Matki Bożej i w nim Dzieciątka Jezus przez odmawianie modlitwy – Matka Boża obejmuje ochroną i opieką matki, które poczęły dzieci. Modlitwy zaczynamy od 25 marca 2009 r. tzn. od Zwiastowania NMP.

Przed odmówieniem „Anioł Pański” modlitwa ofiarowania:

Maryjo, uwielbiam Twoje Przeczyste Łono i to Dzieciątko, które się w Nim poczęło i proszę o wszystkie dzieci poczęte, aby rodzice dali im życie, którym Bóg ich obdarzył i kochali je w życiu taką miłością, jaką Ty kochałaś swojego Syna, a naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

Anioł Pański…

Miłość Boga i bliźniego

Cnota miłości Boga i bliźniego jest w centrum chrześcijańskiej duchowości i centrum powołania małych rycerzy. Jezus dnia 16.12.1997 roku w Tolkmicku wzywa do miłości, która powinna być czysta i bezinteresowna. Miłość jest dlatego taka ważna, bo ma swoje źródło w Bogu, który jest samą miłością.

Córko Moja i wszyscy Mali Rycerze Miłosiernego Serca Jezusa, wzywam was do miłości Boga i bliźniego. Miłość w ludzkich sercach przygasła i nic dobrego nie mogą uczynić. Miłość czysta, bezinteresowna, ma wielką moc. Miłości nie można kupować, tylko dawać bez żadnych zysków. Taka miłość wzrasta w człowieku i jest dobra, i miła Bogu. Trzeba żyć miłością Bożą, bo taka miłość nigdy się nie kończy, ale wzrasta dla dalszego życia dla Boga.

Bóg jest samą miłością i nie poskąpi miłości tym, którzy chcą nią żyć i dawać innym, tym którzy już sami nie potrafią wznieść się do praw­dziwej miłości Boga.

Drogie, Moje umiłowane dzieci! Zanurzcie się w Mojej miłości i walcz­cie o czystą miłość Bożą. Ta miłość, która w was się zrodzi, wyda owoce wielkiej miłości. Przez nią otrzymacie moc zwyciężania zła. Bądźcie miłosierni, bo Ja jestem miłosierny i bądźcie odbiciem Mej miłości.

Kto w miłości żyje, miłością będzie zwyciężał wszelkie przeszkody.

Dnia 17.12.1997 roku w Tolkmicku siostra Zofia wymienia szereg cech małych rycerzy, aby żyć prawdą, czuwać nad swoimi słowami, a także padają słowa: „pragnę Ja, Jezus Chrystus, waszych czystych serc, bo czyste serce jest Moim spoczynkiem. W takie serca wlewam wiele łask”.

Czyste serca to serca wolne, niezwiązane niczym, a otwarte tylko na Boga. Słowo „czystość” odnosimy też do sfery seksualnej. Czasami młodzież pyta dokąd można coś czynić w dziedzinie seksualnej. Odpowiedzią jest, że wolno wszystko robić, albo nic. Wszystko wtedy, gdy osoby są związane węzłem małżeńskim i oddają się sobie całkowicie, bez jakiś środków antykoncepcyjnych, jakiegoś tzw. uważania, oddają się sobie zdając się na Boga w możliwej płodności tego działania. W przeciwnym wypadku nie powinno się podejmować żadnych działań seksualnych. W sytuacji, gdy trzeba wstrzymać się od działań seksualnych to można i trzeba okazać czułość, życzliwość, dobre słowo.

Warto także zauważyć pewne etapy w odrzuceniu grzechu w tej dziedzinie. Czasami na pytanie, czy ty naprawdę chcesz zerwać z grzechem, możemy w swoim sercu usłyszeć odpowiedź, chciałbym. W tej odpowiedzi jest ukryte pewne pragnienie czystości, fascynacja jej pięknem, być może pragnienie na przyszłość, ale i jakieś „ale”, czyli „chciałbym, ale”. Być może i osoba związana z kimś bez ślubu, też mogłaby powiedzieć chciałabym czystości, ale… Nieraz dopiero po latach odpowiadamy, naprawdę chcę, wolę umrzeć niż zgrzeszyć. Po latach, gdy wystarczająco doświadczymy swojej nędzy, chcemy już za wszelką cenę odrzucić grzech.

Nieraz niby jesteśmy gotowi za wszelką cenę odrzucić grzech, ale nie podejmujemy koniecznych  środków np. wydłużonej modlitwy, może też bardziej zdecydowanej decyzji z prośbą, aby Pan nas zabrał z tego świata, gdybyśmy mieli zgrzeszyć. Trzeba też zdecydowanie odrzucić okazję do grzechu, a taką w dzisiejszych często jest pornografia.

Ostatecznie, uważam, że w tej dziedzinie zwycięska walka jest związana z gotowością na śmierć, czyli z tym nastawieniem, wolę umrzeć niż zgrzeszyć. Siła popędu związanego z życiem, przekazywaniem życia, jest tak duża, że tylko gotowość wyrzeczenia się samego życia, czyli gotowość na śmierć okazuje się zwycięska. Oczywiście walka zwycięska jest związana z powierzeniem się Maryi i Jezusowi, gdyż Jezus uczy nas, „beze Mnie nic nie możecie uczynić”. Więź z Jezusem w modlitwie jest rzeczą podstawową:

 Córko Moja, głoście Moje Miłosierdzie, miłość i prawdę. Prawdą trzeba żyć, aby w was nie było kłamstwa. Dbajcie o czyste słowo, abyście go nie kalały grzechem; pragnę Ja, Jezus Chrystus, waszych czystych serc, bo czyste serce jest Moim spoczynkiem. W takie serca wlewam wiele łask.

Przygotujcie się, Moje dzieci, na Moje przyjście – czas jest krótki, a spójrzcie, ilu jest ludzi zniewolonych przez szatana. To nic, że tacy ludzie was nienawidzą, ale wy ich kochajcie takimi, jacy są. Miłość wasza powinna być do nich, bo dzieci Boże potrafią kochać swych nieprzyjaciół i zwyciężać miłością nienawiść.

Powstrzymujcie swoje języki, aby nie szemrały, a z pokorą znosiły wszystkie przeciwności. Milsza Mi jest pokora niż wielomówstwo. Daję wam moc zwalczania nieprawości cichą modlitwą.

Niech wasze usta zamilkną, a serce pełne miłości do Boga wyprasza potrzebne łaski dla Kościoła i ludu zagubionego w nieprawości.

To mówi do was wasz Bóg, Jezus Chrystus: pragnę was mieć cichych i pokornych, a zło nie będzie miało do was dostępu.

Dnia 04.01.2006 roku mówi Duch Święty. Jest On odwieczną Miłością Boga Ojca i Syna Bożego. Trzecia Osoba Boska pragnie od nas tylko miłości. Przez miłość stajemy się światłami samego Boga dla innych:

Dzieci moje, pragnę od was tylko miłości, miłość to jest ogień Ducha Świętego, który zapali duszę do miłości Boga. Bez miłości człowieka Duch Święty nie może wzniecić miłości, bo serce ludzkie jest w niewoli zła. Gdy zapragniesz wrócić do Boga, błagaj Ducha Świętego. aby udzielił ci światła, przebaczenia i nawrócenia. Duch Święty nigdy nie odmawia pomocy temu, co zginęło i pragnie wrócić do swego Stwórcy. Wynagradzajcie Mnie, Duchowi Świętemu, za tych co odeszli do ciemności, dzięki waszym modlitwom i Mojemu światłu powrócą. Dzieci wierne Mojej miłości, jesteście Moimi światłami, które zdobywają dusze dla Chwały Bożej. Ja, Duch Święty, kocham takie dusze i ogarniam swoją miłością, taka dusza już nie szuka dobra tego świata, a zanurzona w Mojej miłości słucha tylko Boga.

Kto posiadł miłość ma otwartą drogę do życia wiecznego. Jezus dał nam wzór najwyższej miłości na drzewie krzyża, a my za Nim mamy iść. Dnia 22.12.2005 roku Jezus nas poucza:

Fundamentem wiary człowieka w Boga jest miłość, kto ją posiadł – ma życie wieczne. Trzeba miłować Boga i bliźniego – takie jest Przykazanie Boże, bo w miłości rodzi się samo dobro. Spójrzcie na Mój krzyż, taka miłość może przemienić świat. Dałem wam wzór do naśladowania, spróbuj, może ci się uda ukochać krzyż swego Zbawcy i za Nim iść do końca twego życia.

Także 14.XII.2005 roku Jezus powołuje się na swoją mękę i święte rany, które są znakiem Jego miłości do nas. Trudno wyobrazić sobie większą miłość niż ta, którą ukazał nam Jezus przez swoje święte rany:  

Ja, Bóg Zbawca, dam ludziom poznać Moją miłość do człowieka, odkupioną własną Krwią. Ta krew woła do człowieka, czyż bym daremnie wylał ją z Moich świętych Ran. Pomyśl człowiecze przez chwilę, czy jest większa miłość do ciebie niż ta?

Dnia 15.04.1995 r. Pan Jezus dał wymowne, uniwersalne hasło małym rycerzom, które posłużyło do zaczerpnięcia tytułu dla nowego wydania książki z tekstami s. Zofii Grochowskiej „Miłość do Boga i bliźniego:

Niech w waszym życiu, jako wspólnocie Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego, będzie jedno hasło – MIŁOŚĆ DO BOGA I BLIŹNIEGO[2].

Ofiara

W walce małych rycerzy o zbawienie dusz siostra Zofia dnia 15.08.1996 roku podkreśla szereg spraw jak różaniec, modlitwy, przykład życia i składanie ofiar. Jednak w centrum tej walki jest ofiara Mszy Świętej, czyli ofiara samego Jezusa, z którą mali rycerze jednoczą własne ofiary i wszelkie wysiłki:

Mały Rycerz Miłosierdzia Bożego walczy w cichości i pokorze – Ofiarą Mszy Świętej, różańcem świętym i wszystkimi modlitwami zatwier­dzonymi przez Kościół. Szczególną cechą Małego Rycerza jest dawanie świadectwa życia na co dzień dla Boga i składanie ofiar miłych Bogu. Ufajcie, JAM JEST z wami, Moje stworzenia.

Jezus mówiąc o ofiarach małych rycerzy nawiązuje do własnej ofiary krzyżowej. Dnia 17.09.1973 roku zachęca nas, abyśmy nie bali się zadać sobie trudu dla zbawienia innych:

Tak wiele łask przygotowałem dla Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego. Ja tylko pragnę zbawić jak najwięcej dusz, ale potrzebna jest ofiara ludzi.

Kto kocha swego Boga, ten się nie waha złożyć ofiary dla Chwały Bożej. Bo miłość Jezusa i człowieka jest potęgą, w której się dopełnia wola Boża i łaski nie są zmarnowane.

Gdy szedłem na śmierć krzyżową, nie wahałem się i pozwoliłem się ukrzyżować, aby was zbawić. Ty, biedny człowiecze, lękasz się zadać sobie odrobinę trudu dla swego zbawienia i zbawienia bliźniego. Nie wiesz o tym, że bez ofiary siebie nie zbawisz. To dzieło Małych Rycerzy Miłosierdzia Bożego przygotowałem dla każdego z was, abyście się mogli zbawić.

Mali rycerze poprzez miłość i czyste serca będą żyli tylko dla Boga, a ich serca będą promieniować na innych miłością samego Boga. O tym uczy siostra Zofia dnia 2.05.1994 roku:

Miłość promieniująca z serc Moich maluczkich rozproszy ciemności i stanie się światłem nawrócenia grzeszników, którzy odnajdą drogę powrotu do Boga. Potrzebuję wiele czystych serc, bym mógł w nich zamieszkać. Poprzez takie serca Miłość i Miłosierdzie Boże będą promieniować na cały świat. Takie serca zjednoczone ze swoim Stwórcą poddane woli Bożej, będą żyły już tylko dla Boga. Przez nie dokonywać się będzie dzieło Boże.

Ofiara siostry Zofii jest także wynagrodzeniem Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi. Dzieje się to mimo słabości ofiarników, samej siostry Zofii i małych rycerzy. Z dnia 8.01.1989 roku:

Córko, jesteś taka słaba, ale nie martw się. Nie pozwolę tobie zbłądzić. Jesteś Moją własnością, która codzienną ofiarą, oddaje Mi się cała. Ja tę ofiarę przyjmuję jako wynagrodzenie Memu Sercu i Sercu Mojej Matki.

Umiłowane dusze Jezusa mają być wynagrodzeniem i odpokutowaniem za grzechy świata. Dnia 3.12.1991 roku:

Cały świat tonie w mroku grzechu i wymaga on tego, by Moje umiłowane dusze czyniły wielkie pokuty oraz ofiary w modlitwach i cierpieniach za grzechy świata.

Jezus dnia 2.01.1989 roku tłumaczy nam jakby co warto. Być może, gdy mamy mało miłości, brak nam siły w podejmowaniu wyrzeczeń, to wtedy nas podtrzymuje choćby ten argument, co się nam opłaca. By zobaczyć, co się opłaca trzeba myśleć o życiu wiecznym, bo to właśnie życie z Bogiem w wiecznym szczęściu jest warte wszelkich wyrzeczeń:

Być Bogu oddaną całkowicie warte jest wszelkich wyrzeczeń. Twoja ofiara jest tak miła Memu Sercu, iż gotów jestem ci dać wszystko, o co poprosisz. Twoja miłość do Mnie jest Moim dziełem.

Dzięki ofiarom i modlitwom stajemy się jakby szafarzami Bożych darów. Jak to się dzieje, że nasza ofiara i modlitwa wspomaga innych i to nawet bez jakiegoś zewnętrznego kontaktu? To jest pewna tajemnica. O tym zapewnia nas jednak Jezus dnia 14.12.1997 roku:

Złóżcie ofiary ze swojego życia w Moim zranionym Sercu. Tam macie schronienie i łaski dla was przygotowane. Korzystajcie z nich – daję je przez was zagubionej ludzkości. Bądźcie Moimi szafarzami.

Jednak łaska potrzebuje ofiary. Nie lękajcie się składać ofiar, każda wasza ofiara jest miła Memu Sercu.

Jezus wraz z prośbą o modlitwę za kapłanów dnia 13.08.1997 proponuje także ofiarę, cierpienie i post:

Proszę was o modlitwę za kapłanów. Potrzebuję wielu kapłanów. Ja potrzebuję królestwa kapłanów. A wy, słodkie dzieci, możecie im wyprosić tę świętość oraz zagrodzić złu dostęp do nich, bo wasze modlitwy stoją przy nich jak tarcze. Oddaję ich wam, wam maluczkim oddaję wszystkich, których możecie wspierać swoją modlitwą, ofiarą cierpienia i postem – oto wasze zadanie.

Wola Boża

W słowach z dnia 18.12.1997 roku z Tolkmicka słyszymy między innymi o wypełnianiu woli Bożej. Przez to dochodzi się do jedności z Sercem Jezusa. Serce Jezusa ma być schronieniem dla Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego. Nieraz zastanawiamy się, jaka jest dla nas wola Boża w jakiejś sprawie. Poznanie jej przychodzi w różny sposób, przez Pismo Święte, przykazania Boże, nakazy przełożonych, prośby bliźnich, obowiązki stanu, a św. Maksymilian Kolbe podkreślał, że wola Boża przejawia się miedzy innymi przez te okoliczności życia, które od nas nie zależą:

Córko Moja, pisz! Proszę ciebie, żebyś wprowadziła w czyn to Miłosierdzie Boże.

W Miłosierdziu Bożym macie kroczyć przez życie ziemskie i wypełniać Moją świętą wolę. Zjednoczcie się z Moją wolą, abyście byli jednością z Moim Sercem, które niech porusza wasze serca do wielkich czynów.

Nie myślcie, co będziecie czynić, ale ufajcie, że Ja, Jezus Chrystus, was prowadzę.

Dzieci Moje, tak bardzo was kocham i pragnę, żebyście Mnie kochały, a nie stały się sługami niewiernymi. Jeśli kto odstępuje od Boga – szatan czeka na jego duszę!

Nie odchodźcie spod Mojej i Mej Matki opieki. Pod naszą opieką przejdziecie wszelkie ataki, bo Moja moc będzie was bronić, a Duch Święty będzie oświecał waszą duszę i utrzymywał w was silną wiarę i ufność, że Ja, Jezus, jestem z wami.

Nigdy nie opuszczę tych, co nie lękają się stanąć w obronie Mojego majestatu.

Moje dzieci, Mali Rycerze Miłosiernego Serca Jezusa, te słowa mają być dla was drogowskazem życia Bożego i udoskonalania was jako narzędzia Boże.

A teraz błogosławię wszystkich Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego.

To zranione Serce jest waszym schronieniem. Czuwajcie, nie zasypiaj­cie, módlcie się, czyńcie dobrze, okazujcie Miłosierdzie wszystkim, którzy go potrzebują, i zapomnijcie o sobie, a Ja, Jezus Chrystus, będę żyć w was.

Pełnienie woli Bożej to słuchanie Boga, przemawiającego zwłaszcza przez Pismo Święte. Dnia 10.02.2008 roku:

Mówi Jezus: Wiedz córko, że to dopiero początek walki. Szatan naciera z wielką mocą na duchowieństwo i lud. Gdyby lud czytał Pismo Święte, wiedziałby jak postępować i jak wypełniać wolę Bożą. Tyle nauk, tyle orędzi. Trzeba słuchać Boga i czerpać mądrość z Pisma Świętego.

W Częstochowie dnia 09.03.2006 roku siostra Zofia prosi o pokazanie jej, co ma czynić, czyli woli Bożej:

Proszę Cię, Matko Boża Częstochowska, pragnę, abyś mi przekazała co mamy czynić, abyśmy byli Ci pomocą na tym łez padole, aby wypełniona była wola Boża.

Ja, Matka Boża Częstochowska, daję ci wskazówki i pouczenie. Dziecko Moje, wchodzicie w ten najtrudniejszy czas czasów. Bóg już nie będzie długo czekał na nawrócenie. Jeszcze wam pozostało Miłosierdzie i Moje Niepokalane Serce. Usłyszcie Moje wołanie.

Jezusa nie ogranicza nasza nędza. Dnia 30.01.2006 roku uczy on nas na przykładzie siostry Zofii, że warunkiem stania się narzędziem Bożym jest otwarcie się na Boga i na wolę Bożą:

Córko, daję ci odpowiedź, tak Ja, Jezus, wybrałem ciebie, z wielkiej nędzy ciebie wyprowadziłem i daję świadectwo, że każdy grzesznik ma prawo do Mojego Miłosierdzia. Przez twoje otwarcie się na Boga i na wolę Bożą – stałaś się narzędziem Bożym, idziesz drogą prawdy i miłości Bożej, którą przygotował ci Bóg.

Cnoty małych rycerzy

Cnotami małych rycerzy wymienionymi w poprzednich rozdziałach są pokora i rycerska walka o dusze, a także miłość do Jezusa, Maryi i do ludzi, oraz modlitwa, ofiara, wierność woli Bożej i czystość związana z miłością. Dnia ??.04.1993 roku są podane pewne słowa dla małych rycerzy. Znajdujemy w nich cały zestaw cnót jakimi oni powinni się odznaczać. Tu podkreślony jest związek małych rycerzy z krzyżem i cały szereg postaw z nim związanych:

W krzyżu złóżcie swoją ufność, z krzyża czerpcie moc, bo krzyż przyniesie zwycięstwo nad ludzkim upadkiem. Niech wasze życie będzie pełne pokoju, bo Ja, Jezus i Matka Moja jesteśmy z wami.

1) Złóż ofiarę swego życia w Moje święte dłonie.

2) Łaska potrzebuje ofiary cierpienia.

3) Opuszczę ciebie, córko. Doświadczysz braku Mej obecności, abyś doświadczyła tęsknoty, której z żadnym cierpieniem nie można porównać.

4) Ja, Jezus, pragnę twej ofiary całopalnej.

5) Czy pragniesz, córko Zofio, miłować Boga do całkowitego się wyniszczenia?

6) Czy będziesz przyjmować wszystkie upokorzenia z pokorą nie broniąc się?

7) Czy zostaniesz wierna Matce Bożej do końca swego życia?

8) Czy pragniesz oczyszczenia ludzkich serc?

9) Otaczaj modlitwą kapłanów.

10) Łaski, które otrzymasz są dla was wszystkich, moje dzieci, od swego Boga i dla bliźniego.

Dnia 12.12.1997 roku w Tolkmicku padają słowa Jezusa, w których wyjaśnia On główne zadania małych rycerzy. Są to ratowanie dusz żyjących w grzechu i wspomaganie dusz w czyśćcu cierpiących, a także by być światłem dla innych przez łaskę Bożą w swoim sercu i walkę o czystość swego serca dla chwały Bożej:

Córko Moja, pisz orędzia do Legionu Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego. Dam wam wskazówki, czego od was, mali wojownicy, oczekuję.

Nazwałem was wszystkich po imieniu, a wielu nie zna Moich we­zwań, ale wkrótce zbiorę swoją owczarnię dla świadectwa żywej wiary w Boga.

Wy, umiłowane dzieci, dacie świadectwo, że jesteście dziećmi Moimi. Na was spoczywa odpowiedzialność ratowania dusz ginących w grzechu i w czyśćcu cierpiących. Ja, Jezus Chrystus, w ostatecznych czasach powołuję przez Moje miłosierne Serce was, Małych Rycerzy, jako światła ziemskie. Pozwólcie tylko, aby światło Mojej miłości zapłonęło w wa­szych sercach, bo światło Boże będzie zwalczać ciemność i dlatego potrzebuję waszych serc. Postanówcie sobie więcej nie grzeszyć – im większa walka o przemienienie i oczyszczenie swego serca dla Chwały Bożej, tym większa łaska spłynie na taką duszę.

Moje dzieci umiłowane! Wy wszyscy macie prawo do walki ze złem o zbawienie swej duszy, tylko uśpił was szatan i nie odczuwacie bojaźni Bożej ani w jakim niebezpieczeństwie znajduje się wasza dusza.

Gdybyś usłyszało Mój głos, jak wołam ciebie, Moje stworzenie, zrozumiałobyś boleść, jaką Mi zadajesz swoją głuchotą. Czekam na każde stworzenie, aby wróciło do Mojej owczarni. O, duszo ludzka! Jak bardzo ciebie kocha Twój Bóg i pragnie ci przebaczyć.

Nawróć się i wróć, czekam Ja, Jezus Chrystus, bo czasu masz mało.

Dnia 13.12.1997 roku w Tolkmicku padły jeszcze inaczej sformułowane zadania małych rycerzy. Chodzi o wyzbycie się swego ja, wyciszenie swego wnętrza, zachowanie ufności i nie lękanie się, silna wiara, modlitwa i czytanie Pisma Świętego, ofiarność i pokora. Czyli tutaj uwaga jest zwrócona na życie duchowe rycerzy, dzięki czemu będą mogli służyć bliźnim:

Córko pisz, bo czasu macie mało.

Trzeba przygotować, uświadomić wszystkich Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego, przed jakim macie stanąć zadaniem, i że macie ukształ­tować się na wzór Boży.

Powinniście się wyzbyć swego ja, ujarzmić swoje ciało, wyciszyć swoje wnętrze, abym mógł do was mówić Ja, Jezus Chrystus.

Otwórzcie swoje serca, abym mógł przez was działać, bo Moi Mali Rycerze będą wystawieni przeciwko złu, które atakuje wszystkie dusze, aby je zniszczyć.

Zachowajcie całkowitą ufność, że Ja, Jezus Chrystus, jestem z wami i wami się posługuję. Bądźcie tymi światłami, które będą oświecać tę świętą ziemię.

Nie lękajcie się! Napełnię was swoją mocą i światłem, ale najpierw przygotujcie się, aby być godnymi do przyjęcia tych łask, które spłyną do serc waszych.

Bądźcie silni w wierze, że Bóg w Trójcy Jedyny i Matka Najświętsza zwyciężą wszelkie zło w oznaczonym czasie.

Módlcie się i składajcie ofiary! Bądźcie cichymi pracownikami w Mojej winnicy.

Cichość i pokora może czynić cuda, tylko trzeba skorzystać z tych łask Ducha Świętego.

Korzystajcie w tych czasach z Pisma Świętego, a dam wam poprzez nie światło i mądrość zrozumienia, czego od was pragnę.

Dnia 14.12.97 roku w Tolkmicku siostra Zofia zwraca także uwagę na życie sakramentalne małych rycerzy, czyli spowiedź, uczęszczanie na Mszę Świętą, godne przyjmowanie Komunii Świętej, a także podkreśla stałe postawy jak modlitwa, różaniec, ofiara i wynagradzanie Najświętszemu Sercu Jezusa:

W siedmiu dniach dam wam wskazówki do kształtowania Małego Rycerza Miłosiernego Serca Jezuso­wego.

Często się spowiadajcie! Proście swego anioła, aby pomógł wam przygo­tować się do szczerej spowiedzi.

Uczęszczajcie często na Mszę Świętą.

Ciało Jezusa Chrystusa przyjmujcie godnie, abym z radością wcho­dził do waszych serc i przebywał w was.

Nie grzeszcie, Moje dzieci, nie rańcie Mnie wy, Moi mali wojow­nicy, bo z miłości was zrodziłem w swoim Sercu i patrzę na was jak na perły, które się odradzają i oczyszczają.

Wynagradzajcie Mojej zranionej miłości. Bądźcie wierni Mojej miłości.

Kto z was Mnie kocha, wypełnia Moje przykazania i nie rani Mnie.

Złóżcie ofiary ze swojego życia w Moim zranionym Sercu. Tam macie schronienie i łaski dla was przygotowane. Korzystajcie z nich – daję je przez was zagubionej ludzkości. Bądźcie Moimi szafarzami.

Jednak łaska potrzebuje ofiary. Nie lękajcie się składać ofiar, każda wasza ofiara jest miła Memu Sercu.

Módlcie się często do Trójcy Przenajświętszej, aby Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty wam błogosławili.

 Różaniec zaś składajcie w ręce Niepokalanej, niech to Matka Najświętsza przekazuje wasze różańce tam, gdzie najbardziej potrzeba. Tylko zaufajcie Jej jako Matce waszej i Jej macierzyństwu.

Jezus podkreśla dnia 15.12.97 roku w Tolkmicku, że daje wskazania do kształtowania osobowości małych rycerzy. Mają się odznaczać trudnymi dla świata postawami jak nie bronienie się mimo tego, że jesteśmy niewinni, jak modlitwa za nieprzyjaciół, nie odpłacanie złem za zło. Jezus daje ciekawe wskazanie, że właśnie przez upokorzenie i odrzucenie będziemy świadczyć o Nim wobec świata.

Córko Moja, te wartości, które ci przekazuję mają służyć do kształ­towania osobowości Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego – niech czerpią z tych orędzi.

Wskazówki przekazuję dla was, Małych Rycerzy Mojego Miłosiernego Serca.

Nie obawiajcie się prześladowań tego świata. Nie brońcie się, choć­byście byli niewinni.

Ja wszystko widzę i Ja, Jezus, będę was bronił – tylko zaufajcie całkowicie swemu Bogu.

Módlcie się za swych nieprzyjaciół. Nie odpłacajcie złem za zło, ale dobrem – tym będziecie zwyciężać swoich nieprzyjaciół i zdobywać ich dusze dla Boga.

Upokorzeni i odrzuceni; tym będziecie świadczyć o waszej żywej wierze w Boga.

Złóżcie swoją nędzę, swoją nicość we Mnie, a Ja was wskrzeszę do większych dzieł Boga.

Spis treści

Uwagi wstępne. 3

Nazwa wspólnoty. 11

Znaczenie słów nazwy. 13

Mali 13

Rycerze. 20

Miłosiernego. 28

Serca Jezusowego. 35

Intronizacja Chrystusa Króla. 38

O Eucharystii i adoracji 41

Krzyż. 46

Pismo Święte. 49

Matka Najświętsza. 52

Macierzyństwo Maryi 57

Modlitwa za świat 63

Modlitwa za Ojczyznę. 70

Modlitwa za duchowieństwo. 73

Modlitwy do odmawiania. 76

Miłość Boga i bliźniego. 83

Ofiara. 88

Wola Boża. 91

Cnoty małych rycerzy. 94


[1] Ten Podręcznik nosi także nazwę VADEMECUM  II – Podręcznik Legionu Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego.

[2] To hasło zostało użyte do tytułu książki opartej na osobistych zapiskach s. Zofii Grochowskiej wyd. Legion Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego, Szczecin 2021