Rok 2004 – Zapiski założycielki Legionu MRMSJ

ROK 2004

Dnia 03.03.2004 r.

Córko Moja, Ja, Ojciec Przedwieczny, daję ci poznać czas w którym żyjecie. Świat obecnie jest bardzo zagrożony, chcę was pouczyć, żebyście poznali ostatni czas działania szatana i jego sług. Wy, drogie dzieci, możecie zmienić świat poprzez wierność Bogu i przykazania Boże. Trzeba je wypełniać i nimi żyć. Wzywam was, Moje dzieci, do wielkiej ofiary i modlitwy, i pokuty, aby wyprosić ratunek waszej ojczyźnie. Niech Matka Boża weźmie w Swoje święte dłonie wasze prośby. Ona jest waszą obroną i pomocą. W waszej mocy jest uratować waszą ojczyznę. Jestem Bogiem i Ojcem miłosiernym, słyszę głos moich dzieci wołających o ratunek, ufajcie Mi i miejcie nadzieję w swoim Bogu, który wszystko może i wiele zapowiedzianych tragedii może nie być. Miłość i wierność Bogu daje wam gwarancję, że wasze prośby i modlitwy są wysłuchane. Trwajcie na modlitwie i czytajcie Ewangelię. Obecny czas jest waszym czasem. Moje dzieci to jest walka duchowa światłości z ciemnością, aby światło zajaśniało nad światem.

Dnia 07.03.2004 r.

Matko Boża Częstochowska, co byś wskazała dla księży Jezuitów, jak mają prowadzić Małych Rycerzy MSJ. Jesteśmy wspólnotą modlitewną, tyle wspólnot jest zatwierdzonych przez Kościół, my jesteśmy raczej napiętnowani. Ty Mateńko znasz naszą przyszłość. Bogu i Kościołowi chcemy być posłuszni. Czy tradycja Kościoła, w Polsce tysiącletniego, już nie jest dobra? Jak trudno oderwać korzenie od tak pięknej tradycji, a wejść w nieznane, nie wiedząc, dokąd prowadzi ta droga współczesnego Kościoła. Nasz ból serca składamy w Twoim Sercu Królowo Polski.

Córko Moja, Ja, Matka Boża, daję moim synom kapłanom prośbę: strzeżcie i dbajcie o rozwój tej wspólnoty Małych Rycerzy MSJ. Ona jest własnością Mego Syna, dlaczego wahacie się zatwierdzić ją. Ich ofiara, czy modlitwa jest miła Bogu. Syn Mój posłuży się nimi i da świadectwo, że są Jego własnością, oni nie odejdą od Kościoła ani od krzyża Mego Syna. Oni się nie ulękną prześladowań, bo Ja, Matka Boża, będę z nimi.

Dnia 07.03.2004 r.

Matko Boża, wskaż nam jak mamy postępować według zarządzeń Kościoła, czy Ciało Jezusa Twego Syna mamy przyjmować stojąc i na rękę? Czy jest nam odebrana wola, którą dał nam Bóg. My chcemy przyjmować Najświętszy Sakrament na kolanach, chcemy być posłuszni kapłanom, ale czy nasze serce wytrzyma tę obojętność. Matko Boża, wskaż nam, bo Ty najlepiej znasz jak Twoje dzieci mają się zachować wobec Jezusa Eucharystycznego.

Matka Boża Królowa Polski: Córko Moja nie ma w świecie tak drogocennego skarbu jak godne przyjęcie Najświętszego Sakramentu i zachowania go w swoim sercu, i rozważania kim jest. Jak zabraknie czci do Przenajświętszego Sakramentu, Bóg wymierzy sprawiedliwość.

Człowiek nie ma prawa łamać przykazań Bożych. Człowiek otrzymał wolną wolę od Boga. Czy jesteście Moi synowie w stanie zniewolić dar Boży dla człowieka? Opamiętajcie się, Moi synowie kapłani. Jeśli zniszczycie wolną wolę w człowieku, doświadczę was surowo. To mówi do was Jezus: dałem wam tak wiele, a dajecie Mi tak niewiele. Macie należeć całkowicie do Mnie Jezusa. Pomyśl synu, ile należysz do świata, a ile do Mnie.

Dnia 07.03.2004 r.

Matko Boża Częstochowska, czuwaj nad nami Małymi Rycerzami MSJ i nad całym ludem Bożym. Tylko Ty, Mateńko nam zostałaś i nie pozwól nas zniszczyć. Jesteśmy Twoją własnością, testamentem z krzyża Twojego Syna. Gdy wypowiedział do apostoła Jana: ”Oto Matka Twoja, Oto syn Twój” staliśmy się Twymi dziećmi. W tak wielkim cierpieniu Jezus nie zapomniał o swym stworzeniu zostawiając nas pod Twoją Mateńko opieką. Niech Twój płaszcz okryje nas i zachowa dla Chwały Bożej. Zawierzam Ci Królowo Polski cały Kościół św., lud Boży i Małych Rycerzy MSJ. Niech nasze schronienie będzie w Twoim Niepokalanym Sercu, a Twoje macierzyństwo niech zajaśnieje dla dzieci, aby, wśród nieprawości tego świata, pokonali wszystkie trudności pod Twoją  opieką. Mamo bądź z nami. Skupieni wokół Twego Niepokalanego Serca damy świadectwo, że nimi jesteśmy.

Ja, Matka Boża Częstochowska, daję ci córko Moja odpowiedź: dobrze dzieci Moje, że zauważacie zło, które rozpanoszyło się w waszej ojczyźnie i świecie. Jesteście własnością Mojego Syna, On was powołał i użyje do wypełnienia woli Bożej na tej świętej ziemi. Nie uczonymi, nie tym co mają broń zagłady, ale waszą modlitwą połączoną z Moją modlitwą i całym Niebem. Dbajcie o pokój ducha, aby wasze modlitwy miały moc ponadludzką. Zło będzie ustępować, a przeciwnicy Mojego Syna ujrzą obrzydliwość swego postępowania i zapragną nawrócenia. Pragnę waszej wierności ludu Boży i miłości do Boga, i bliźniego. Zapewniam was, że nasze dwa Serca Jezusa i Maryi odniosą zwycięstwo.

Ojcze Przedwieczny, co z moją ojczyzną – Polską, jaki los człowiek zgotował dla swojej ojczyzny?

Córko, twoja ojczyzna jest zagrożona. Gdybym dopuścił do samowoli, naród polski czekałoby niewolnictwo na wiele lat. Gdy Moje dzieci modlą się i błagają o ratunek, Ja, jako Ojciec i Pan, słyszę ich błagania i idę im z pomocą. Nie martw się córko o swoją ojczyznę, ona jest pod Moją opieką.

Dnia 29.03.2004 r.

O godz.14.00 położyłam się spać, ale co chwila się budziłam.

1) Po przebudzeniu widzę jak fale różowe z obu stron przychodzą i wnikają w moją głowę.

2) Po przebudzeniu widzę czarnego konia i jeźdźca na nim.

3) Po przebudzeni widzę jakby jakaś walka duchowa. Widzę to przy oczach zamkniętych, jakby z daleka, ale oglądam z góry jakby ciemne fale, a z drugiej strony różowe. A zwycięstwo zawsze jest po stronie różu. I znów zasnęłam.

4) Widzę postacie jakby szykują się do walki duchowej, są ciemne. Postacie w szatach różowych i znów zwycięstwo tych postaci w różu. 
Opisać mogłam tylko trochę tego, co tam się działo. Tam były wielkie zastępy. Ale takie światło żółte lub seledynowe biło takim strumieniem. Wszystko było wymiecione z tych ciemnych postaci, a potem przychodziły już tylko fale różowe, spokojne i na tym się skończyło. Wiedziałam, że to walka duchowa, bo lud Boży się modli i Niebo przychodzi z pomocą. I widzę księgę białą z napisem, a na tym napisie leżał kwiat i zakwitł.

Dnia 30.03.2004 r. Tolkmicko Mówi św. Mojżesz

Córko Mojego Pana, wiem że masz wątpliwości, że będę do ciebie mówił – ja, św. Mojżesz.

Bóg ciebie wybrał za narzędzie do przekazania tych słów dla świata. Ja, św. Mojżesz, pierwszy miałem kontakt z Bogiem, a teraz w tych trudnych czasach dla ludzkości Bóg mnie wysyła ze swoim słowem do człowieka, bo chce jeszcze raz okazać swoje Miłosierdzie. Co skalane grzechem niech się oczyści i wraca do Boga Ojca jako marnotrawne dzieci – bo czas się zbliża szybko, a tych co nie słuchają wołającego Ojca spotka sprawiedliwa chłosta. Ja, św. Mojżesz, przychodzę z ostrzeżeniem dla całego świata – albo wrócicie stworzenie z drogi nieprawości do Boga, albo własną pójdziecie drogą na której nie ma Boga – tym zgotujecie gniew Boży. Stworzenie posłuszne, kochające Go, Bóg oszczędzi, a odstępców odda zagładzie. Czas nagli, nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

Pisz co dzień przez 7 dni.

Dnia 31.03.2004 r., Tolkmicko – Mówi św. Mojżesz

Zofio, pisz, bo czasu mało. Te orędzia daj swoim opiekunom. Lud Boży powinien znać prawdę, co ma nastąpić i co może człowiek uczynić wobec zagrożonego świata. Bóg wzywa do nawrócenia i jednocześnie słucha próśb błagalnych o Miłosierdzie. Bóg człowiekowi dał wolną wolę, a lud nie docenił woli Bożej i nie skorzystał z tego skarbu zdania się na wolę Bożą. Gdy człowiek zawierza swoją wolę Bogu – Bóg kieruje i działa w człowieku i daje możność wypełnienia jej. Wielu ludzi odrzuciło nawet własną wolę, w tym poddało się niewoli szatana i tu stanął człowiek nad przepaścią zagłady. Szatan uśpił naród Polski.. W Polsce ma się dokonać plan Boży. Zwracam się do tych, którzy nie utracili wiary w Boga – módlcie się. Będziemy się modlić wraz z wami przed Tronem Bożym. Patrzymy na ten świat zniewolony przez złego ducha. Gdzież jest rozum, który dał wam Bóg? Czy nie widzicie tego okrucieństwa nad całym ludem, który stworzył Bóg. Idzie ten, który upomni się za zbrodniczą krew niewinną a sąd nad niesprawiedliwością będzie sprawiedliwy. To mówi do was Mojżesz.

Dnia 31.03.2004 r.

Widzę krzyż i ludzi wyciągających ręce do Jezusa na krzyżu. A co dalej widziałam nie potrafię opisać. To jest niebo – to, co się dzieje, to tylko może się dziać w niebie.

Dnia 01.04.2004 r.

Dziś też się coś działo – tyłu świętych.

Dnia 01.04.2004 r., Tolkmicko – Mówi św. Mojżesz

Córko Mego Pana – pisz. Dziś dam ci poznać jak uśmierzyć gniew Boży. Za tak wielką nieprawość człowiek człowiekowi wymierza sprawiedliwość, a Bóg mówi – nie zabijaj. Czy to się pokrywa z przykazaniami Bożymi. Opamiętaj się człowieku – prochu ziemi, bo gdy Bóg wyda sprawiedliwy sąd nad światem i uderzy wielką mocą, jakiej jeszcze nie było i oczyści świat z brudu grzechowego, biada wam stworzenia Boże, którzy zatraciliście Boga – Stwórcę. Staliście się bogami tej ziemi, która należy do Stwórcy. Wy lud Boży, którzy znacie Stwórcę i jesteście wierni swemu Bogu. Bóg da wam mądrość i miłość, abyście się stali narzędziem, który może ocalić świat i tych którzy się nawrócą – trwajcie na modlitwie i tęsknocie za Bogiem. Przytulcie się do Ojcowego Serca i ufajcie – bo Jego Serce jest waszym schronieniem. Bóg okaże Miłosierdzie Boże tym, co nie ulegli zwątpieniu. Wasze modlitwy zanoszone do Boga Ojca dadzą świadectwo do zwycięstwa. Nie trzeba broni, a gorące  modlitwy serca. Niech was Bóg błogosławi i słuchajcie głosu Bożego.

Dnia 02.04.2004 r., Tolkmicko – Mówi św. Mojżesz

Ja, Mojżesz, chcę wam pomóc ludu Boży, bo stanęliście przed nadejściem zagłady. Ja też prowadziłem Izraelitów do Ziemi Obiecanej, ale lud buntował się przeciw Bogu i ginął. I w obecnym czasie lud buntuje się przeciw Bogu, a jednocześnie odrzuca Go.

Nadszedł już czas, aby okazać kto jest panem Nieba i ziemi. O gdybyście znali jak Bóg was umiłował. Czym zapłaciliście za tak wielką miłość Boga-Człowieka? Zapamiętajcie jedno – gdy zadrżą niebiosa i ziemia, zacznie dziać się gniew Boży, wtedy już nie będzie przebaczenia, tylko sąd nad nieprawością świata. Skoro nie potrafiliście docenić tego skrawka ziemi, będzie wam zabrana, bo nie była użyźniona. Ta ziemia święta należy do Boga, dał ją Bóg i może ją zabrać spod waszych stóp. Ludu Boży, giniecie, a nie potraficie wzywać Boga. Trzeba dużo się modlić, przepraszać, wynagradzać i dziękować i prosić o pokój na świecie. Tylko wasze modlitwy mogą powstrzymać zbrodnicze zamiary wobec ludzkości. Ja, św. Mojżesz, ostrzegam was i proszę obudźcie się bo czasu jest mało.

Dnia 03.04.2004 r., Tolkmicko – Mówi św. Mojżesz

Ja, Mojżesz, przychodzę do was w słowie. Przyszło wam żyć w tak trudnych czasach. Ludzie wierni Bogu będą prześladowani z powodu wiary i Imienia Jezusa. Właśnie ta ofiara wasza będzie darem dla złagodzenia kary Bożej.

Ludu Boży, przygotuj się na przyjście Jezusa, bo od tego zależy czy lud czeka na swojego Zbawiciela i czy pragnie Go. Nim przyjdzie Jezus – świat będzie oczyszczony. Spójrzcie na ten świat zniewolony przez szatana. Bóg czeka kiedy wszelka dusza zawoła o Miłosierdzie Boże. Wiele ludzi odeszło od Boga. Bez Boga dusza umiera w grzechu, staje się narzędziem szatana. W waszej mocy, ludu Boży, wyrwać wiele zniewolonych dusz przez szatana. To jest wasze zadanie. Walka o każdą duszę dla Jezusa, aby ofiara Jezusa nie była zmarnowana. Dla wielu trzeba wiele modlitw i ofiar, dla Chwały Bożej i zbawienia. Niech was ludu Boży Bóg błogosławi.

Dnia 03.04.2004 r.

Duchu Święty, Kościół nie chce nas zatwierdzić, a my, jako Wspólnota chcemy należeć do Kościoła i jemu służyć całym sercem. Dlaczego dla nas ludzi świeckich są takie trudności, przecież my się chcemy tylko modlić, pomóż nam Duchu Święty, bo w Tobie jedyna nadzieja.

Duch Święty: Córko moja dobrze, że opierasz się na swym Bogu, daję ci wyjaśnienie. Kościół ma prawo być ostrożnym, ale nie patrzy co ci ludzie odrzuceni czynią. Wasze czyny podobają się Bogu. Nie martw się córko, jeżeli duchowieństwo nie uznaje waszej Wspólnoty, która należy do Jezusa miłosiernego. Moi synowie, nie doceniliście ich ofiary, tego co jest dobre i należy do Jezusa miłosiernego. Ja, Duch Święty, dam świadectwo, które odczujecie. Zacznie się objawiać to, co będzie potrzebne dla tych maluczkich. Bądź spokojna córko, co jest Boże nie zginie. Bóg z wami i wszyscy święci.

Dnia 04.04.2004 r., Tolkmicko – Mówi św. Mojżesz

Ja Mojżesz, przychodzę z wielkim ostrzeżeniem dla ludu Bożego, abyście trwali na modlitwie, w ofierze za tych, co odeszli z dróg zbawienia. Bóg czeka na nawrócenie, a gdy lud przewrotny odrzuci wezwanie Boże – Bóg już nie będzie zwlekał, bo wasze serca twarde, zniewolone nie są w stanie stać się dziećmi Bożymi.

Nadchodzi czas czasów zapowiedziany przez Stwórcę. Oj, straszne będzie dla ludzi bez wiary w Boga. Dał Bóg człowiekowi duszę nieśmiertelną, a ty ją skazujesz na potępienie. Każdy człowiek może być zbawiony, o ile jego życie będzie prawe. Człowiek sam sobie gotuje życie wieczne z Bogiem lub nie. Dopiero w wieczności opamięta się co utracił, ale dla takiej duszy już będzie za późno. Nawracajcie się do Boga, bo macie krótki czas, a Ojciec czeka na powracających.

Ja, Mojżesz wzywam was ludu Boży, bo pragnę waszego zbawienia.

Dnia 05.04.2004 r., Tolkmicko – OSTRZEŻENIE

Zobaczcie ludu, co uczynił szatan. Zaufaliście jemu. Jemu zależy, żebyście nie pojednywali się z Bogiem. Wiedziałeś ludu, kto stworzył świat i was. Zostało wam tylko Miłosierdzie Boże. Padnijcie na kolana przed Bogiem miłosiernym i błagajcie o ratunek. Miłosierdzie to jest ostatni ratunek dla świata, skorzystajcie z tej łaski, wiele możecie uratować dusz zagubionych. Świat stał się wulkanem, który może wybuchnąć w czasie, który zna tylko Bóg. Podaje wam naczynie Miłosierdzia Bożego. Skorzystajcie z czasu. Bóg jest miłosierny – może was wysłucha.

Córko Moja, Ja, Bóg Ojciec bogaty w Miłosierdzie Boże, pragnę, aby ta świątynia była na cześć Mego Ojcostwa. Idź córko do biskupa i powiedz, że Ja, Bóg Ojciec, pragnę tej świątyni. To będzie Mój przybytek. Jak będzie ta świątynia przytulę lud Boży do swego Ojcowskiego Serca i ocalę naród i narody. Błogosławię tym, co wezmą udział w tej budowie i ofierze. Resztę zostawcie swemu Bogu.

Dnia, 06.04.2004 r.

Myśl moja była przy zmarłym biskupie Zbigniewie Kraszewskim, którego odznaczał się wielką duchowością. To był święty kapłan, dostępny dla wszystkich ludzi. Byliśmy z nim do końca jego dni na tej świętej ziemi i Bóg mi dał zobaczyć jak niebo go otaczało i witało. Pragnęłabym, żeby każdy kapłan był tak witany w wieczności. Bogu niech będą dzięki, że dał mi ujrzeć jego ofiarę i świętość.

Dnia 26.04.2004 r.

O Mój Jezu, jaka potrzeba jest, żeby czytać Pismo Święte przez pół godziny?

Jezus: Łaską jest ratunek dla Polski poprzez Ewangelię i słowo Moje głoszone przez Apostołów. Czytajcie przez 10 dni, aby Słowo Boże zajaśniało nad Polską. Znajdźcie wielu ludzi o dobrym sercu, aby lud Polski odnowił się przez Słowo Boże – fundamentem jest Ewangelia. Ja, Jezus, nadal działam poprzez Słowo, które stało się Ciałem i mieszka wśród was, daje wam moc zwycięstwa, aby się okazało, że Moje Słowa są żywe i prawdziwe. Niech wasza wiara będzie silna w te Słowa Boże, a Król Miłosierdzia Bożego otworzy wam drzwi, aby Królestwo Moje było wśród was.

Dnia 30.04.2004 r. – Pytania do Pana Jezusa

– Czy Polska wejdzie do Unii Europejskiej?

Polska wejdzie do Unii Europejskiej. Konsekwencje poniosą ci, co podstępnie sprzedali naród polski skazując ich na niewolę. Bóg obudzi naród do wielkich czynów.

– Jak długo będzie ten rząd, który uczynił tyle spustoszenia?

Ten rząd zostanie, ale bardzo krótko – przyjdzie ten, który jest Polakiem.

– Czy Kościół zatwierdzi wspólnotę Małych Rycerz Miłosiernego Serca Jezusa?

Córko, Kościół nie zatwierdzi M.R.M.S.J. Jest napisane Mnie prześladowali i was będą prześladować. Z pokorą przyjmujcie wszystko dla swego Boga.

– Jak mamy postępować i co mówić dla umocnienia tej wspólnoty?

Moje narzędzie ma być czujne, nie wdawać się w dialogi. Waszą bronią jest Różaniec, Moje Rany, Moja Krew i Niepokalane Serce Mojej i waszej Matki. Ona obroni was, a św. Michał będzie bronił jako depozytu Mojego.

– Jaką postawę przyjąć do Kościoła w tych dniach?

Dzieci Moje, wasze miejsce jest w Kościele, bo Ja, Jezus, jestem w nim. Kościół cierpi i wy cierpicie. Jesteście Moim zadośćuczynieniem. Kościół będzie w prześladowaniu, aż upłyną dni do czasu oczyszczenia.

Dnia 16.06.2004 r.

Panie Jezu, jak dalej postępować, co czynić, aby nasza miłość ku Tobie pogłębiała się i umacniała. Wskaż nam Jezu, że Ty jesteś naszym Bogiem, naszą nadzieją. Pozwól, o słodki Jezu, abyśmy Ciebie kochali całym sercem. To nam wystarczy, żyć Twoją miłością, tylko dla Ciebie i już niczego więcej nie pragnąć.

Mówi Jezus: Córko Moja, wiem co was czeka. Proszę zdajcie się na Moją wolę, idźcie za Mną, za Moim głosem nie pytając się o nic, wtedy Moja wola będzie w pełni połączona z waszą wolą i wszystko przyjmujcie co przed wami postawię. Zahartowani w walce duchowej, moc Moja okaże się w was, tylko uczyńcie o co was proszę.

Dzieci Moje, potrzebuję was do wypełnienia się planu Bożego na tej świętej ziemi. Możni tego świata muszą ujrzeć gdzie jest potęga i mądrość. Jam stworzył świat i on do Mnie należy, Jam pierwszy i ostatni. Dałem wam mędrcy świat z Bogiem. Bez Boga dłużej nie można istnieć, upomnę się u możnych tego świata i zobaczycie, coście utracili. Bóg był i będzie. Tylko ci pozostaną, co nie utracili żywej wiary w Boga. Otwieram przed wami winnicę Moją, abyście się w niej trudzili dla Mej Chwały i zbawienia waszego. Bóg jeszcze okaże swoje Miłosierdzie.

Dnia 27.06.2004 r.

Ja, Bóg Ojciec, chcę ukazać człowiekowi, kim jestem, bo człowiek zapomniał, że jestem Stwórcą wszystkiego, co istnieje na tej świętej ziemi i ciebie, człowiecze. Dałem wam wolną wolę i czekam jak postąpi dziecko ze swym Ojcem Niebieskim. Świat, w którym żyjecie jest waszą próbą. Czy ta droga, po której idziecie jest drogą zbawienia? Dałem wam rozum, abyście rozpoznawali. Każde dziecko powinno pragnąć  powrotu do swego Ojca. Gdy zapragnąłem być Stwórcą i Ojcem – zrodziłem was, abyście Mnie kochali i zawsze byli przy Mym Sercu, a wasze życie by było  pod stałą opieką Ojca Przedwiecznego. Odnajdźcie Boga Ojca, który na was czeka, pragnie przytulić zbolałą  ludzkość do swego Serca i okazać wam, jak bardzo was kocham. Jak wielka więź łączy Boga z człowiekiem? Tylko miłość czysta zrozumie Ojca, kim jestem dla stworzeń. Wracajcie moje umiłowane dzieci do swego Ojca. Tak wiele łask przygotowałem dla świata. Gdy świat odrzuci  moją miłość Ojcowską, Moja dłoń dotknie nieprawości, a wstrząs  będzie wielki. Ale będzie za późno dla tych, co odeszli od miłości Boga Ojca. Czas powrotu do Boga  i czas sprawiedliwości, aż człowiek wyzna, że jest prochem tej ziemi i zapragnie Ojczyzny Niebieskiej. Gdy zapragniesz wrócić do Boga, Ja, Bóg, będę z tobą pragnął. Tylko pragnij wrócić do Boga.

Dnia 27.06.2004 r. – ciąg dalszy

Gdy Bóg Ojciec daje mi odrobinę rozpoznania Jego Ojcostwa i wielkości Jego Majestatu, a mojej miłości, odkrywam jak bardzo Bóg  pochyla się ku człowiekowi. Zadaję sobie pytanie, dlaczego Bóg tak zabiega o człowieka. To miłość Jego Ojcowska wciąż szuka zagubionej miłości w człowieku. Pragnę odnaleźć w swoim sercu miłość dla Mego Ojca, który jest w niebie.

Ojcze, ogarnij mnie, Twoje małe stworzenie, swoją Miłością i spal wszystko, co nie pochodzi od Ciebie, a moje serce niech od dziś bije rytmem mojego Ojca. Otóż pragnę całym sercem należeć do mojego Ojca, tam jest moje szczęście i zbawienie moje. O jak wielkie szczęście odnaleźć Boga Ojca i spocząć przy Jego Sercu. Życie ziemskie już nie istnieje, bo sercem i myślą jest przy kochającym Ojcu. Żyję w świecie, bo tak zaplanował Bóg Ojciec. Nie mogę się pogodzić z tym, że człowiek nie kocha Boga Stwórcy tak jak powinien. Człowiek powinien wiedzieć, że wszystko, co się dzieje w naszym życiu, wszystko jest dopustem Bożym i trzeba za wszystko dziękować. Przyjąć jak z ręki Boga, poddając swoją wolę – woli Bożej.

Dnia 22.12.2004 r.

Córko moja, wiedz, że to co się dzieje jest dopustem Bożym. Bóg okaże swoją wszechmoc nad światem, a szczególnie nad Polską. Widzisz córko, dałem władzę szatanowi do czasu i ten czas już się kończy. Wzywaj Niebo o pomoc dla Polski, szczególnie świętych polskich, łączcie się z nimi. Wy, módlcie się na tym łez padole a oni przed tronem Bożym. Czuwajcie, módlcie się – Jam zwyciężył świat. Oto idzie wielka powódź, w której zginie wiele ludzi. Ludu Boży nawracajcie się, poprzez nawrócenie może nie być wiele kar, bo Bóg okaże swoją wszechmoc dla opamiętania zagubionej ludzkości. Jest jedyny ratunek dla świata – nawrócenie. Odnajdźcie Boga w swoim sercu. Zagubiła ludzkość Boga, stworzenie upadłe wracajcie do Boga, bo ręka sprawiedliwości zawisła nad światem.

Narodzie Polski, wróćcie do świątyń. Oddajcie Bogu pokłon na kolanach i ufajcie Miłosierdziu Bożemu, że Bóg miłosierny nie opuści tych, co zawierzyli Miłosierdziu Bożemu swoje serca i ojczyznę. Obiecuję, że uwolnię naród polski od wszelkiego zła, a szczególnie od złych ludzi, którzy niszczą Polskę. Zapomnieli o Miłosierdziu Bożym, gdzie nie ma Boga tam nie ma litości, ani miłości ani dobra, panuje tylko zło.

Obudź się Polsko, bo Bóg Miłosierdzia na was czeka.

 Dnia 22.12.2004 r.

Drogi Jezu, zanurzam ojczyznę Polskę w Twoim sercu i Matki Bożej Niepokalanej. Wołam z tego łez padołu o ratunek dla Polski. Niech Twoje Serce Jezu będzie naszym schronieniem, a Matka Boża niech okryje swym płaszczem naród Polski i wszystkich tych co mieszkają poza krajem. Proszę Ciebie Jezu, daj nam Ducha Swojego i moc do zwalczania zła, które chce zniszczyć naród polski. Niech Duch Święty tchnie swoim światłem i mocą, obudzi naród do walki ze złem, aby zwycięstwo przyszło przez dwa Najświętsze Serca – Jezusa i Maryi Królowej Polski. Ojcze Przedwieczny, Jezusie Chrystusie i Duchu Świętybłogosławcie i brońcie naród polski. Ojcze Stwórco, jesteśmy Twoją własnością, Tyś nas stworzył. Przytul nas do Swego Ojcowskiego Serca i broń nas. Jezusie Chrystusie, Zbawco nasz, nie pozwól, aby nas niszczono. Zanurzam Polskę w Twoich Ranach, a Krew Twoja Przenajświętsza niech obmyje ją i zwolni z niewoli grzechów, a lud bezbożny poddaj oczyszczeniu lub zagładzie. Grzech niech przestanie istnieć. Bądź Jezu Królem naszych serc i Polski, aby Królestwo Boże zapanowało w Polsce i na świecie. Przyjdź Królu Chwały.

Dnia 26.12.2004 r.

O mój Jezu miłosierny, co będzie z Małymi Rycerzami Miłosiernego Serca Jezusa, stają się niestali i brak odpowiedzialności za przynależność do Ciebie Jezu.

Jezus: Córko moja, Ja widzę twoją boleść. Chciałabyś wszystkich przyprowadzić do Mnie. Wiedz, że to jest trudne dotrzeć do człowieka słabej wiary. Tacy ludzie lubią szukać wiatru w polu, tylko nie potrafią go uchwycić.

Wstępując do Wspólnoty MRNSJ nie zdawali sobie sprawy, że to Ja, Jezus miłosierny, ich wyznaczyłem do tego dzieła zbawienia. Szukają innego Boga, sensacji, a Ja, Jezus, powiadam wam – wezwałem was po imieniu, gdyście zapomnieli, że was wezwałem, Ja zapomnę wasze imię. Ci, którzy są wierni swojemu posłannictwu, niech z wiarą służą Mi i bliźniemu, chwiejny człowiek nie dokona nic dobrego. Zastanówcie się moi mali, wróćcie, albo idźcie swoją drogą, a zobaczycie coście utracili.

Ja, Jezus, czekałem na waszą miłość od was, a co otrzymałem, daję wam do rozwagi.

Dnia 26.12.2004 r.

Od kilku dni proszę Boga jak pomóc Ojczyźnie. Po Mszy Świętej i po półgodzinnym czytaniu Pisma Świętego otrzymałam odpowiedź.

Jezus: Łaską od Boga jest ratunek dla Polski poprzez Ewangelię – Słowa Boże i Apostołów.

Czytać trzeba przez 90 dni, aby Słowo Boże zajaśniało nad Polską. Trzeba znaleźć wielu ludzi o dobrym sercu, aby lud polski odnowił się poprzez Słowo Boże. Fundamentem odnowy jest Ewangelia.

Ja, Jezus, nadal działam poprzez Słowo, które Ciałem się stało i mieszka wśród was. Daję wam moc zwycięstwa, że Moje słowa są żywe i prawdziwe. Niech wasza wiara w te Słowa będzie silna, a Król Miłosierdzia Bożego otworzy wam drzwi, a Królestwo Boże będzie wśród was.

Dnia 29.12.2004 r.

Panie Jezu, dlaczego doszło do tak wielkiej kary powodziowej?

Córko moja, zbyt wiele było tam zła, złamali wszystkie Przykazania Boże, szatan zapanował na tych wyspach. Gdzie będzie dużo zła, tam będzie następować kara po karze. Tyle upomnień, tyle próśb, zapomnieli o Bogu, doszło do ostateczności i tę tragedię ludzie sobie sami wymierzyli. Gdzie będzie zło, tam będą kary, aż się lud opamięta i zrozumie, kto jest panem Nieba i ziemi. Módl się narodzie polski, bo i nad wami zawisła sprawiedliwość Boża.

Dnia 30.12.2004 r.

Mój Jezu, pragniesz, abym pisała, choć nie wiem co. Jestem Ci, Panie, posłuszna, udziel mi światła, abym mogła napisać wedle Twych natchnień.

Jezus: Córko moja, przekażę ci, abyś przekazała biskupowi, że nadszedł czas, aby upomnieć się o Mój Kościół.

 Za tak wielką zniewagę, jaką zadali Mi moi synowie kapłani, będziecie spłacać dług Mojej sprawiedliwości. Czy nie widzicie, że wdarli się do Mojego Kościoła, ubrali się w strój kapłański, a nimi nie są. Wdarli się, by niszczyć Mój Kościół, a przecież powiedziałem, że bramy piekielne go nie zwyciężą.

Powiadam wam, że będziecie płakać i lamentować za swoje złe czyny pasterze Mojej owczarni. Czy dobrze pasłeś Moje owieczki, za każdą jedną odpowiesz przed Moim Majestatem? Mądrość wasza nie służy dobru Kościoła. Możecie się oburzyć na to dziecko, ale to Ja, Jezus, mówię do niej.

Wiedzcie, że ten czas pokaże waszą słabość, to nie mądrość tego świata jest wam potrzebna, ale miłość do Boga i człowieka.

Dlaczego zabraniacie klękać ludowi Bożemu, żeby Mi nie oddawali pokłonu? Już prawie wszystko odebraliście Kościołowi. Upomnę się o swoje, zobaczycie to wkrótce. Już dawno bym was rozliczył tylko ci mali, wierni Mej miłości modlitwą i ofiarą powstrzymują Moją dłoń.

Moi wierni synowie, stańcie w obronie Najświętszego Sakramentu. Czy wierzycie, że jestem żywy Bóg w tej Hostii Świętej?

Gdybyście wierzyli – padalibyście na twarz.

Szukałem miłości u was, ale odrzuciliście Mnie. Czekałem tak długo, ale widzę, że przyszedł czas, aby was doświadczyć. Moi kapłani, mało was jest dobrych, pamiętajcie Ja, Jezus, jestem z wami. Bądźcie wiernymi synami Moimi i nie lękajcie się, bo czas szatana się kończy, a ludzkość poddam oczyszczeniu.

Zło czynione przez ludzi będzie karane, a proch ziemi uzna, że jest prochem, bo w proch się obróci. Rozważcie te słowa, a zrozumiecie swoje zło i czyny.